LISTOPAD 2012

Gazeta internetowa poświęcona

muzyce improwizowanej 2084-3143 ISSN

Grażyna Auguścik W muzyce Nicka Drake’a jest sekret

Rozmawiają z nami Maciej Fortuna Kuba Sokołowski Nguyen Le Maciej Pysz Seamus Blake, Piotr Lemańczyk, Jacek Kochan

KONKURSY

Grażyna Auguścik, fot. Magda Marczewska SPIS TREŚCI 3 – Od Redakcji 67 – Wywiady 67 Maciej Fortuna 4 – KONKURSY Wiem, kiedy jestem gotowy do gry 6 – Co w RadioJAZZ.FM 76 Grażyna Auguścik 6 Pardon, To Tu – LIVE! w RadioJAZZ.FM W muzyce Nicka Drake’a jest sekret 7 Zakończył się Mokotów Fest 88 Kuba Sokołowski 12 DuoDram na finał Mokotów Jazz Fest Ogólnie jestem dość bezkompromisowy 94 Nguyen Le 18 – Wydarzenia W zespole lubię mieć wybitne osobowości 22 – Płyty 99 Maciej Pysz Chcę swoją muzykę zabierać w podróże 22 RadioJAZZ.FM poleca do najdalszych zakątków świata 24 Nowości płytowe 106 Seamus Blake, Piotr Lemańczyk, Jacek Kochan

32 – Przewodnik koncertowy 108 – Publicystyka 32 RadioJAZZ.FM i JazzPRESS polecają 108 Steve Kindler 34 Koncerty w Polsce 35 Nasi zagranicą 110 – Kanon Jazzu 36 Marcin Olak Trio I Heard You Twice the First Time 39 Irek Wojtczak Quartet & Mary – Branford Marsalis Halvorson Trio Escalator Over The Hill Gitarą improwizowane, saksofonem – Carla Bley, Paul Haines hipnotyzowane 114 Kanon Jazzu na falach RadioJAZZ.FM 42 Kwartet Erase Lebik na Prezydenta! 116 – BLUESOWY ZAUŁEK 44 Band 116 Pod dobrze ułożoną gwiazdą 46 Agnieszka Hekiert w Studio im. Agnieszki – 32. Rawa Festiwal Osieckiej 120 Nick Curran (1977–2012) 48 Trzeci Palm Jazz 120 Ian Siegal – blues i korzenie 60 Anthony Braxton Diamond Curtain 122 Małoobiektywny bluesowy Wall Quartet przegląd płytowy 62 Mostly Other People Do The Killing 66 Dokalski/Kwapisiński/Wójciński 124 – Sesje jazzowe – Pardon, To Tu 132 – Redakcja

Możesz nas wesprzeć nr konta: 05 1020 1169 0000 8002 0138 6994 wpłata tytułem: działalność statutowa Fundacji JazzPRESS, listopad 2012

Od Redakcji

Przełom października i listopada to jeden z tych szczególych okresów roku, kiedy bardziej skłoni jeste- śmy do zadumy. W tym numerze magazynu wspominamy tych, którzy w ciągu minionych dwunastu miesięcy odeszli do największej jazzowej orkiestry. Opuściło nas wielu, została ich fantastyczna mu- zyka i nie tylko.

Rok temu – z inicjatywy Piotra Łukasiewicza z Polskiego Stowarzyszenia Bluesowego – na łamach pojawił się pierwszy Blues Corner, przemianowany na wiosnę tego roku na Bluesowy Zaułek.

Życzę Państwu miłej lektury w długie jesienne wieczory.

Ryszard Skrzypiec Redaktor Naczelny

ZAPISZ SIĘ NA BEZPŁATNY JAZZPRESS! ×× Otrzymuj informacje o nowym, jeszcze gorącym numerze miesięcznika ×× Jako pierwszy uzyskaj informację o tym, co słychać w polskim (i nie tylko) jazzie ×× Wygrywaj bilety na koncerty, płyty… ×× Wybierz format najwygodniejszy dla Ciebie

email zapisz

3 KONKURSY

Czytelnicy magazynu JazzPRESS mają szansę w ła- twy i przyjemny sposób stać się posiadaczami na- stępujących płyt:

Marcin Olak Trio, Crossing Borders. Na płytę zlożyły się kompozycje lidera, Witolda Lutosławskiego i … prosimy wymienić przynajmniej jeszcze jednego autora utworu nagranego na płycie.

Grażyna Auguscik, Man Behind the Sun. Prosimy wymienić tytuł innej, wydanej w tym roku płyty, na której słychać Grażynę Auguścik.

Piotr Schmidt Electric Group, Silver Protect. Grupę firmuje nazwisko trębacza. Jednak nie mniejszą rolę odgrywa w niej inny z jej członków. O kogo chodzi?

18 listopada na odbywającym się we Wrocławiu fe- stiwalu Jazztopad wystąpi Jack DeJohnette Group dla naszych czytelników mamy jedną podwójną wejściówkę. Aby wybrać się na koncert wystarczy podać tytuł płyty, jaką wydał w tym roku obchodzą- cy 70. urodziny perkusista.

19 listopada w ramach Gorzów Jazz Celebrations w Gorzowie Wielkopolskim wystąpi saksofonista Joshua Redman z programem James Farm. Można zdobyć bilet na ten koncert, wystarczy odpowie- dzieć na pytanie: laureatem jakiego ważnego kon- kursu jest saksofonista?

6 i 7 grudnia w ramach Ery Jazzu wystąpi Lyambiko – egzotyczna Niemka, rodem z Tanzanii. Żeby wybrać się na koncert wokalistki do warszawskiego klubu Palladium wystarczy odpowiedzieć na pytanie jaką nagrodą został uhonorowany jej ostatni album.

Zapraszamy do udziału w zabawie. Wystarczy wy- słać e-mail z odpowiedzią na jedno z powyższych pytań na adres [email protected]

Przypominamy o zasadzie zgodnie z którą, jeden uczestnik zabawy może wygrać tylko jedną nagrodę.

4 REKLAMA

5 Co w RadioJAZZ.FM

Pardon, To Tu – LIVE! w RadioJAZZ.FM

Co tydzień w poniedziałki o godzinie 22:00 zapraszamy przed internetowe odbiorniki na nowe pasmo! Tym razem na naszej antenie można będzie wysłuchać wybranych koncertów retransmitowanych z warszawskiej kluboka- wiarni Pardon, To Tu. Lokal ten, znany fanom sceny improwizowanej już niemal w całym kraju, prezentować będzie naszym słuchaczom najciekawsze zarejestrowane koncerty jakie od- były się na przestrzeni ostatnich i jakie odbędą się w przyszłości. Zaczynamy w poniedziałek 12 listopada koncertem polskiego tria Nowicki/ Święs/Frankiewicz (rejestracja 7 listopada). Za- praszamy do Pardon, To Tu – tak na warszaw- ski Plac Grzybowski, jak i do RadioJAZZ.FM – Stay tuned!

6 JazzPRESS, listopad 2012

Zakończył się Mokotów Jazz Fest

Za nami pierwsza edycja Mokotów Jazz Fest! W ramach cyklu odbyły się cztery koncerty. Pierw- szy Światowy Dzień Jazzu uświetnił Artur Dut- kiewicz i jego trio. Relację z tego wydarzenia znajdziecie w majowym numerze. Na Majówce na Skarpie, która odbyła się w ramach projek- tu Warszawska Droga Kultury, na plenerowym koncercie gościliśmy trio w składzie Jarosław Śmietana, Wojciech Karolak i Adam Czerwiń- ski. Wrażenia z tego wydarzenia znajdziecie w czerwcowym numerze. Wakacje żegnaliśmy z formacją Krzysztof Herdzin Trio. Pisaliśmy o tym w numerze wrześniowym. Finał cyklu, pod koniec października, to występ duetu for- tepianowego Piotr Wyleżoł&Sławek Jaskułke z programem DuoDram.

Realizacja cyklu możliwa była dzięki wsparciu Wydziału Kultury Dzielnicy Mokotów m. st. Warszawy, a także gościnności Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, w którego siedzibie – Pałacu Szustra – odbyły się trzy z koncerty.

Dziękujemy publiczności za udział w zorgani- zowanych przez nas koncertach. I już zaprasza- my na kolejne edycje.

Prezes Fundacji EuroJAZZ, Jerzy Szczerbakow Mokotów Jazz Fest 2012 30 kwietnia 2012 Śwatowy Dzień Jazzu, Pałac Szustra – Warszawa koncert Artur Dutkiewicz Trio Artur Dutkiewicz – fortepian, Sebastian Frankiewicz – perkusja, Paweł Puszczało – kontrabas

27 maja 2012 Majówka na Skarpie Jarosław Śmietana Trio Jarosław Śmietana – gitara, Wojciech Karolak – organy Hammonda, Adam Czerwiński – perkusja, Bill Neal – wokalista (goscinnie) 8 fot. Rafał Garszczyński

9 Mokotów Jazz Fest 2012 30 ]sierpnia 2012 Pałac Szustra – Warszawa koncert Krzysztof Herdzin Trio Krzysztof Herdzin – fortepian, Cezary Konrad – perkusja, Robert Kubiszyn – kontrabas, gitara basowa

27 maja 2012 Pałac Szustra – Warszawa Wyleżoł&Jaskułke DuoDram

10 fot. Rafał Garszczyński

11 Przewodnik koncertowy

DuoDram na finał Mokotów Jazz Fest

24 października koncertem Wyleżoł-Jaskułke ją pozytywną energią i porywającą dynamiką, DuoDram zakończył się Mokotów Jazz Fest – gdzie indziej warsztatowymi wyścigami z mu- impreza, która w czasie swojej pierwszej (oby zycznym poczuciem humoru, by chwilę później pierwszej z wielu!) edycji pokazała, że można poruszyć nutę romantyzmu i lirycznych fraz. ubarwić kulturalny obraz dzielnicy jazzowymi DuoDram wyrobił sobie bardzo wysokie noty koncertami, co nie kłóci się ze 100% frekwen- w całej Polsce, gdyż jest to materiał wciągający cją na sali. Wszystkich artystów występujących i trzymający słuchacza w skupieniu. To także w ramach mokotowskiego cyklu koncertów projekt, który zwiększa jazzowe audytorium. charakteryzowała przynależność do ścisłej czo- Zarówno ktoś, kto jazzu słucha na co dzień, łówki polskiego mainstreamowego jazzu. Jak jak i potencjalny odbiorca innego gatunku, się okazało – taki dobór muzyków doskonale choć trochę czuły na nieco ambitniejszą muzy- przypadł do gustu okolicznym smakoszom do- kę, może zarazić się takimi dźwiękami. Widać brej muzyki. I tak te dwie cechy – jakość po jed- i słychać, że tak Wyleżoł, jak i Jaskułke bawią nej stronie mikrofonów i ilość fanów po drugiej się dźwiękami oraz nadal potrafią wzajemnie – towarzyszyły nowemu wydarzeniu na mapie zaskakiwać się na scenie. Te emocje przelewają stolicy. się na publiczność, która chce więcej i więcej...

Fortepian jest wdzięcznym instrumentem do My również mamy ochotę na więcej! Także fe- duetów jazzowych, ze względu na spory wa- stiwali takich jak Mokotów Jazz Fest, które po- chlarz możliwości jakie stwarza. Dlatego też magają w popularyzacji jazzu i dają kawał do- w wypadku wysokiej klasy artystów pochy- brej zabawy. Czekamy na kolejne edycje! lających się nad klawiaturami ciężko o nudę. Zdecydowanie trudno ziewać, gdy pianistami „b” są wspomniani Sławek Jaskułke i Piotr Wyle- żoł. Wówczas mimo tożsamych instrumentów i zaledwie dwóch jazzmanów na scenie muzyka miewa wiele twarzy!

Ostatni raz materiał DuoDram słyszałem na koncercie premierowym ich wspólnego fono- graficznego debiutu, czyli około półtora roku temu. Mimo wielu koncertów jakie pianiści grają w tym projekcie po całym kraju, muzyka nie straciła siły jaką pamiętam z marca ubie- głego roku. Muzycy dalej, gdy trzeba, emanu-

12 JazzPRESS, listopad 2012

Sławomir Jaskułke

Piotr Wyleżoł

fot.Rafał Garszczyński

13 Wspominamy

Wspominamy tych, którzy w ciągu ostatniego roku Teddy Charles (13 kwietnia 1928 r. – 16 kwiet- dołączyli do największej orkiestry jazzowej. nia 2012 r.) – wibrafonista, pianista, perkusista; w złotej erze jazzu występował m.in. z Milesem Wade Barnes (1955 – 3 marca 2012 r.) – per- Davisem, Charlesem Mingusem, Shellym Man- kusista, kompozytor i nauczyciel; uznawany za nem; prowadził cenioną grupę sesyjną the Pre- „nadzieję bebopu”. stige Jazz Quartet.

„Uncje” Lionel Batiste (1 lutego 1931 r. – 8 Jodie Christian (2 lutego 1932 r. – 13 lutego lipca 2012 r.) – wokalista; występował w serialu 2012 r.) – pianista; współzałożyciel Associa- Treme nadawanym przez stację HBO. tion for Advancement of Creative Musicians (AACM). Eddie Bert (16 maja 1922 r. – 28 września 2012 r.) – puzonista i nauczyciel; karierę rozpo- Maria Cole (1 sierpnia 1922 r. – 10 lipca 2012 r.) czął w orkiestrze Sama Donahue w 1940 roku, – wokalistka; występowała z Countem Basiem a później kontynuował u Reda Norvo, Stana i Dukem Ellingtonem; żona Nat King Cole’a. Kentona, Benny’ego Goodmana, Charlesa Min- gusa, Charliego Parkera, Theloniusa Monka, Pete Cosey (9 października 1943 r. – 30 maja Tito Puente, Duke’a Ellingtona, Counta Ba- 2012 r.) – gitarzysta; muzyk sesyjny Chess Re- siego, Illinois Jacqueta, Woody’ego Hermana, cords, grał z Milesem Davisem, brał udział Charliego Barnetta, w - w nagraniu Future Shock Herbiego Hancocka. Orchestra oraz z wieloma innymi muzykami. Uczestniczył w nagraniu setek płyt. Wielokrot- Lol Coxhill (19 września 1932 r. – 9 lipca 2012 r.) nie nagradzany za dokonania muzyczne. – saksofonista; związany ze sceną Cantenbury.

Jose Roberto Bertrami (21 lutego 1946 r. – 8 Clem DeRosa (20 maja 1925 r. – 20 grudnia lipca 2012 r.) – keyboardzista; znany z wystę- 2011 r.) – perkusista i wybitny edukator; w hi- pów z grupą Azymuth. storii muzyki improwizowanej zapisał się jako pionier edukacji jazzowej. (19 grudnia 1929 – 16 grud- nia 2011 r.) – puzonista, kompozytor, aranżer Donald „Duck” Dunn (24 listopada 1941 r. – i nauczyciel akademicki; jedna z czołowych po- 13 maja 2012 r.) – gitarzysta; legendarny basista staci stylu West Coast. wytwórni Stax, filar Booker T. & the M.G.’s oraz The Blues Brothers. Joe Byrd (21 maja 1933 r. – 6 marca 2012 r.) – kontrabasista; młodszy brat słynnego gitarzysty Cesaria Evora (27 sierpnia 1941 r. – 17 grudnia Charliego Byrda, z którym przez cztery dekady 2011 r.) – pieśniarka; nazywana bosonoga divą. grał w trio.

14 JazzPRESS, listopad 2012

Faruq Z. Bey (1941 lub 1942 – 1 czerwca 2012 Tadeusz „Erroll” Kosiński (1932 – 20 sierpnia r.) – freejazowy saksofonista i kompozytor; naj- 2012 r.) – prekursor jazzu w Polsce, współzało- bardziej znany z prowadzenia założonej przez życiel Śląskiego Jazz Clubu – najstarszego sto- siebie w 1972 roku formacji Griot Galaxy. warzyszenia jazzowego w naszym kraju.

Clare Fischer (22 października 1928 r. – 26 Byard Lancaster (6 sierpnia 1942 r. – 23 sierp- stycznia 2012 r.) – pianista, kompozytor i aran- nia 2012 r.) – saksofonista, flecista i klarnecista; żer; w swojej twórczości muzycznej swobodnie grał z Elvinem Jonesem, Archiem Sheppem, przechodził pomiędzy jazzem, muzyką latyno- Billem Dixonem, , McCoy Tynerem. ską i popem. John Levy (11 kwietnia 1912 r. – 20 stycznia Michał Fogg (1952 – 23 sierpnia 2012 r.) – nasz 2012 r.) – kontrabasista; w 1951 roku założył redakcyjny kolega. John Levy Enterprises, Inc. pierwszą jazzową i popową agencję menedżerską prowadzoną Art Hillery (31 października 1925 r. – 23 listo- przez Afroamerykanina. pada 2011 r.) – pianista, organista i kompozytor; nagrywał m.in. z Ellą Fitzgerald, Miltem Jack- Mikołaj Lipowski (18 października 1944 r. – sonem, Sonnym Stittem, Redem Holloway’em. 3 lutego 2012 r.) – popularyzator nauki i jazzu, współtwórca konkursów o Złotą Tarkę. Red Holloway (31 maja 1927 r. – 25 lutego 2012 r.) – saksofonista; nagrywał z największy- Frank L. Marocco (2 stycznia 1931 r. – 3 mar- mi, jak: , , Dexter Gordon, ca 2012 r.) – jeden z najczęściej nagrywanych Yusef Lateef, Willie Dixon i wieloma innymi. akordeonistów.

Jimmy Junebug Jackson (1957 – 28 stycznia Hal McKusick (1 czerwca 1924 r. – 11 kwietnia 2012 r.) – perkusista; przez ponad dwie dekady 2012 r.) – saksofonista, flecista, klarnecista, na- koncertował z legendarnym organistą Jimmym uczyciel; z Billem Evansem nagrał Cross Section Smithem. Saxes.

Phoebe Jacobs (1918 – 9 kwietnia 2012 r.) – Mike Melvoin (10 maja 1937 r. – 22 lutego publicystka; założycielka the Louis Armstrong 2012 r.) – pianista; grał z plejadą muzyków od Educational Foundation i muzeum trębacza. Franka Sinatry i Stana Getza poczynając, przez Johna Lennona, Natalie Cole, Toma Waitsa, the Etta James (25 stycznia 1938 r. – 20 stycznia Beach Boys, po Barbrę Streisand, the Jackson 5 2012 r.), wokalistka; jej największe przeboje to i Tony’ego Bennetta. „I’d Rather Go Blind”, „The Wallflower” i „Good Rockin’ Daddy”.

15 Wspominamy

Ilhan Mimaroglu (11 matca 1926 – 17 lipca Carrie Smith (25 sierpnia 1925 – 20 maja 2012 r.) – producent muzyczny; najbardziej 2012 r.) – wokalistka bluesowa, jazzowa i gospe- znany ze współpracy z kontrabasistą Charlesem lowa; w 1974 roku zagrała Bessie Smith w pro- Mingusem w latach 1970-1979. gramie Satchmo Remembered w Carnegie Hall.

Paul Motian (25 marca 1931 r. – 17 listopada (8 stycznia 1947 r. – 2 sierp- 2011 r.) – legendarny perkusista; jeden z inno- nia 2012 r.) – „geniusz saksofonu, obdarzony watorów gry na perkusji w jazzie, w latach 50. wyjątkową sceniczną charyzmą. Muzyk o nie- grał w słynnym trio Billa Evansa. bywałej intuicji i inteligencji, czyli bezpośred- nim wglądzie w sytuacje zarówno muzyczne Joe Muranyi (14 stycznia 1928 r. – 20 kwietnia jak i międzyludzkie.” (Artur Dutkiewicz) 2012 r.) – klarnecista, producent i krytyk; zwią- zany z dixielandem i swingiem. (8 kwietnia 1936 r. – 7 paździer- nika 2012 r.) – saksofonista, jeden z pionierów Walter Norris (27 grudnia 1931 r. – 28 paździer- free jazzu w Europie. Wraz z Archiem Shep- nika 2011 r.) – pianista i pedagog; był członkiem pem i Donem Cherrym współtworzył takie Thad Jones-Mel Lewis Jazz Orchestra. formacje, jak New York Contemporary Five i New York Art Quartet, zagrał też na przeło- Johnny Otis (28 grudnia 1921 r. – 17 stycznia mowym albumie Johna Coltrane’a Ascension. 1912 r.) – wokalista, muzyk, kompozytor; uwa- Był jednym z członków Jazz Composers Guild. żany za „Ojca Rythm and Bluesa”. W 1966 r. w Danii założył formację Cadentia Nova Danica, którą prowadził do 1971 roku. Fritz Pauer (14 października 1943 r. – 1 lipca Potem poświęcił się pracy nauczycielskiej. Do 2012 r.) – pianista; uważany za jednego z pio- studia powrócił w 1977 roku. Był także człon- nierów nowoczesnego jazzu w Austrii. kiem projektu Henry’ego Kaisera i Wadady Leo Smitha „Yo Miles”. Grał z takimi muzykami, Sam Rivers (25 września 1923 roku – 26 grud- jak: John Lennon, Yoko Ono, , Car- nia 2011 r.) – saksofonista, flecista, pianista, la i Paul Bley, Vitold Rek, Theo Jörgensmann, kompozytor; jeden z największych intelektuali- , Cecil Taylor, Marilyn Mazur. stów jazzu i wyjątkowo oryginalny solista. Von Freeman (3 października 1923 r. – 11 sierp- Peter Saberton (9 lipca 1950 r. – 21 marca 2012 nia 2012 r.) – saksofonista; uznawany za współ- r.) – pianista, kompozytor i nauczyciel; w 1988 założyciela „chicagowskiej szkoły” tenoru. roku koncertował z Vocal Summit z Normą Winstone i Urszulą Dudziak w składzie. David S. Ware (7 listopada 1949 r. – 18 paź- dziernika 2012 r.) – saksofonista; e 1973 roku po przeprowadzce do owego Jorku został człon-

16 JazzPRESS, listopad 2012

kiem the Cecil Taylor Unit, w której skład – obok Abram Wilson (9 sierpnia 2012 r. – 30 sierpnia lidera pianisty – wchodzili perkusista Marc 1973 r.) – ceniony nowoorleański trębacz, wo- Edwards, trębacz Raphe Malik i alcista Jimmy kalista i kompozytor. Lyons. Z formacją koncertował po świecie i na- grał album Dark To Themselves (Enja 1976). W Terry Callier (właściwie Terrence O. Callier, 1988 roku założył trio z Marciem Edwardsem 24 maja 1945 r. – 28 października 2012 r.) – gi- i basistą Williamem Parkerem w składzie, z któ- tarzysta i pieśniarz jazzowo-soulowo-folkowy. rym nagrał album Passage To Music (Silkheart Karierę rozpoczynał w klubach w Chicago, na- 1988), a w roku następnym poszerzył skład grywał dla wytwórni Chess i Cadet. Debiutan- o pianistę Matthew Shippa i tym samym stwo- cki album The New Folk Sound of Terry Callier rzył David S. Ware Quartet. Ma w dorobku kil- nagrał w 1964 roku, po nim przyszły trzy wy- kanaście płyt nagranych w charakterze lidera. soko cenione, choć nie w sensie komercyjnym, W 2009 roku po dekadzie zmagań z dializami płyty nagrane w stylistyce jazz-folku – Occa- przeszedł transplantację nerki i po okresie re- sional Rain (1972), What Color Is Love (1973) konwalescencji pod koniec roku zagrał w No- i I Just Can’t Help Myself (1974). W latach 70. wym Jorku solowy koncert, który ukazał się na koncertował m.in. z Georgem Bensonem i Gi- płycie Saturnian. W listopadzie 2010 roku z to- lem Scott-Heronem. W latach 80. wycofał się warzyszeniem pianisty Cooper-Moore’a, basi- z uprawiania muzyki, powrócił do niej pod sty Williama Parkera i perkusisty Muhammada koniec następnej dekady, kiedy to wziął udział Alego zarejestrował materiał na płytę Planetary w nagraniu EP Beth Orton zatytułowanej Best Unknown (2011), jej wersja koncertowa ukazała Bit w 1997 roku i autorskiego albumu Timepea- się w roku następnym jako Planetary Unknown ce w roku następnym. – Live at Jazzfestival Saalfelden 2011. Zobacz film poświęcony twórczości saksofonisty au- (rs) torstwa Amine Koudier, realizowany przez dwa lata od powrotu muzyka na scenę po przeszcze- pie w październiku 2009 roku link »

Zbigniew Wegehaupt (9 sierpnia 1954 r. – 13 stycznia 2012 r.) – kontrabasista, pedagog, kompozytor; debiutował w połowie lat 70. w kwartecie Wojciecha Gogolewskiego, później grał m.in. w: Trio Kazimierza Jonkisza, zespo- le Zbigniewa Seiferta, kwartecie Jana Ptaszyna Wróblewskiego, grupie Jarka Śmietany: Extra Ball, kwartecie Zbigniewa Namysłowskiego, formacji Krzysztof Herdzin Trio.

17 Wydarzenia Wydarzenia

Adam Bałdych fot.Rafał Garszczyńskifot.Rafał

×× 1 października w Międzynarodowym Dniu ×× 9 października – podobnie jak cztery lata temu Muzyki wręczono Nagrody Koryfeusz Muzyki – odbył się koncert Jazz for Obama 2012. Jego Polskiej. Laureatami nagród zostali: w kategorii celem było wsparcie kampanii Bracka Obamy. Osobowość Roku – kompozytor, twórca muzyki Tym razem w nowojorskim Peter Jay Sharp unistycznej Zygmunt Krauze; w kategorii Wyda- Theatre at Symphony Space wystąpili: kontra- rzenie Roku – Krzysztof Penderecki / Jonny Gre- basiści Ron Carter i Christian McBride, wo- enwood / Aphex Twin / Marek Moś / Orkiestra kalistki Dee Dee Bridgewater, Claudia Acuna Kameralna Miasta Tychy AUKSO / projekty Na- i Gretchen Parlato, gitarzysta , sakso- rodowego Instytutu Audiowizualnego zrealizo- foniści , Kenny Garrett, Ravi Col- wane w ramach Europejskiego Kongresu Kultury trane i , perkusiści Roy Haynes podczas Krajowego Programu Kulturalnego Pol- i Jeff „Tain” Watts oraz pianista . skiej Prezydencji. Natomiast Nagrodę Honorową przyznano wybitnemu polskiemu kompozyto- ×× 21 października w Jeleniej Górze rozstrzygnięto rowi i pianiście Wojciechowi Kilarowi. Uroczy- konkurs Powiew Młodego Jazzu, który odbył się sta Gala odbyła się w Studio Koncertowym Pol- w ramach 11. Międzynarodowego Krokus Jazz skiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, a w jej Festiwal. Nagrodę Grand Prix – statuetkę „Złote- trakcie wykonano program „od Kapera do Kilara go Krokusa” otrzymała formacja Michał Kapczuk – polska muzyka w filmie”. Wśród wykonawców Trio. Jej liderem jest kontrabasista, wiązany m.in. znaleźli się m.in.: Piotr Wojtasik – trąbka, Daniel z kwintetem Michała Wierby i Piotra Schmidta, Popiałkiewicz – gitara, Paweł Tomaszewski – for- zaś skład uzupełniają Nikola Kołodziejczyk (for- tepian, syntezator, Andrzej Święs – kontrabas, gi- tepian) i Sebastian Kuchczyński (perkusja). Dru- tara basowa, Michał Miśkiewicz – perkusja. gą nagrodę jury pod przewodnictwem Krzysz-

18 JazzPRESS, listopad 2012

Wojciech Mazolewski fot.Pszemek Woźny fot.Pszemek

tofa Sadowskiego przyznało zespołowi Tomasz ×× 27 października na uroczystej XX Gali wręczo- Jędrzejewski Quartet w składzie: Tomasz Jędrze- no Nagrody Jazz Melomani 2011. Laureatami jewski (fortepian), Piotr Szwec (saksofon altowy, nagród zostali: perkusista Przemysław Kuczyń- sopranowy), Kamil Pełka (kontrabas) i Mateusz ski – Nagroda Prezydenta Miasta Łodzi dla Maniak (perkusja), a trzecią niemieckiej formacji Najlepszego Łódzkiego Jazzmana roku 2011; Scrootch w składzie: Rene Bornstein (kontrabas); Audycja Radiowa „Jazz Przed Północą” Jana Michał Skulski (saksofon tenorowy) i Florian Targowskiego, Macieja Jaworskiego i Micha- Bublys (perkusja). Ponadto przyznano wyróż- ła Padkowskiego – Nagroda Polskiego Radia nienie dla zespołu Soutch Quartet, który tworzą Łódź Łódzkie Wydarzenie Roku 2011 – Jazzo- Bartłomiej Noszka (saksofon tenorowy), Krzysz- wa Perła Łodzi; Wojtek Mazolewski za album tof Piłatyk (saksofon altowy), Antoni Szczęsny Wojtek w Czechosłowacji – Płyta Roku 2011, (saksofon barytonowy) i Antoni Kuzak (saksofon nagrodę przyznała Telewizja Polska; Krzysztof altowy) za – jak to sformułowano – „wykonanie Herdzin – Artystą Roku; Andrzej Makowiecki programu w trudnej formule kwartetu saksofo- za wkład przy biografii Michała Urbaniaka – nowego”. Nagrodami indywidualnymi uhono- Dziennikarz Roku; Adam Bałdych – Nadzieja rowano: Floriana Lauera (perkusja) – nagroda Melomanów; Program 2 Telewizji Polskiej – specjalna Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, za Całokształt Działalności. Galę uświetniły Bartłomieja Chojnackiego (kontrabas), Domini- koncerty formacji Billy Cobham Band oraz ka Gawrońskiego (trąbka), Jakuba Chojnackiego obchodzącej 50-lecie Jazz Band Ball Orchestra (saksofon tenorowy), Macieja Wojcieszuka (per- z udziałem Joyce Lyle i Krzesimira Dębskiego. kusja) i Clemensa Potzscha (fortepian).

19 Wydarzenia

Kresimir Dębski fot.Pszemek Woźny fot.Pszemek

×× Do 7 listopada można wybierać najlepszy te- dywidualnie lub zespołowo) w formie płyty CD goroczny festiwal zorganizowany w Europie. z równoczesnym wprowadzeniem plików do Wśród nominowanych znalazły się także im- sprzedaży w formacie cyfrowym. Nagranie pły- prezy odbywające się w naszym kraju. W ka- ty ma być pierwszym nagranym albumem w ży- tegorii „Major” są to Open’er i Woodstock, ciu artystycznym wykonawcy lub przynajmniej w „Medium” m.in. Audioriver i Off Festiwal, połowy wszystkich członków zespołu. Maksy- natomiast w kategorii „Small” – obok festiwa- malny wiek uczestnika programu to 28 lat (w li Tauron Nowa Muzyka i Soundedit – zna- przypadku zespołu średnia arytmetyczna). Pro- lazł się organizowany w Białymstoku festiwal gram ma na celu zwiększenie liczby debiutów Pozytywne Wibracje. Głosy można oddawać i nagrań muzyki jazzowej, ułatwienie wejścia na na stronie eu.festivalawards.com Ogłoszenie rynek muzyczny nowym zespołom i solistom, wyników nastąpi 12 listopada, zaś wręczenie a także animację jazzowej twórczości kompo- nagród w trakcie Gali, która odbędzie się 13 zytorskiej (przynajmniej 25% czasu trwania stycznia w Groningen. nagrania musi zostać poświęcone muzyce pol- skiej z obligatoryjnym nagraniem przynajmniej ×× Departament muzyki Instytutu Muzyki i Tań- 1 nowego utworu polskiego kompozytora). ca uruchomił drugą edycję programu „Jazzowy Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 30 listo- debiut fonograficzny”, który skierowany jest do pada 2012 roku, zaś termin wyboru wniosków polskich muzyków jazzowych i do mających 31 stycznia 2013 roku. Szczegółowe informacje siedzibę w Polsce firm fonograficznych, a po- oraz regulamin programu znajdują się na stro- lega na zrealizowaniu nagrania płytowego de- nie www.imit.org.pl w zakładce programy. biutujących wykonawców muzyki jazzowej (in-

20 JazzPRESS, listopad 2012

Krzysztof Herdzin fot.Bogdan Augustyniak fot.Bogdan

×× Z inicjatywy muzyków podjęto akcję pod ×× Do tegorocznej edycji Wrocławskiej Nagrody hasłem „Nie bądź dźwiękoszczelny. Wspie- Muzycznej w dziedzinie muzyki rozrywkowej rajmy żywą muzykę”. Celem akcji jest zachę- nominowani zostali: pianista Kuba Stankie- cenie społeczeństwa do uczestnictwa w kon- wicz, kompozytor Piotr Damasiewicz i szef certach. Jak piszą inicjatorzy „Cel mamy festiwalu Jazztopad Piotr Turkiewicz. Zwy- prosty – chcemy pokazać, że muzyka nie- cięzcy zostaną ogłoszeni 26 listopada pod- jedno ma imię i każdy może w niej znaleźć czas gali w Teatrze Współczesnym. Wrocław- coś dla siebie. Wystarczy pójść na koncert, ska Nagroda Muzyczna przyznawana jest od nastawić ucho i wsłuchać się w dźwięki. Bi- 2000 roku – z inicjatywy Wydziału Kultury let to przepustka do wielkiego muzycznego Urzędu Miejskiego – artystom za osiągnięcia kotła, w którym mieszają się melodie, aran- na niwie muzycznej w minionym sezonie. żacje, emocje, słowa i niepowtarzalny klimat W 2009 roku wprowadzono dwie kategorie: każdego żywego grania.” Na portalu społecz- muzykę poważną i rozrywkową. nościowym Facebook powstał profil akcji » Jednym z artystów wspierających tę akcję jest (rs) pianista Piotr Wyleżoł.

21 Płyty – RadioJAZZ.FM poleca

Piotr Baron Quintet – Jazz na Hrade wet jeśli słyszę frazy, które brzmią znajomo, nie Nie mam słów. Ta płyta jest wyśmienita. I właś- mam poczucia wtórności, czy kopiowania cu- ciwie tyle. Ale może nie każdy uwierzy mi na sło- dzych patentów na przebojowe granie. Wiem, wo, więc wypada napisać nieco więcej. Jazz na że młody duchem, estradowym stażem i wie- Hrade nagrany został… na Hrade… Ten trwają- kiem zespół wie czego chce i bez oporów sięga cy już kilka lat cykl odbywa się pod egidą prezy- do muzycznej tradycji, tworząc jednocześnie denta Czech Vaclava Klausa. Ah, gdyby tak u nas nową jakość. – chciałoby się powiedzieć… Zostawmy jednak Agnieszka Hekiert – Stories politykę, nie warto się nią zajmować, szczególnie w obliczu tak wybornej muzyki. Faktem jednak Musiały minąć jakieś 3 tygodnie, żebym zro- jest, że koncert zapowiada sam Mr. Prezydent, zumiał te Historie. Album Agnieszki Hekiert, opowiadając historię, że zespół Piotra Barona który można w zasadzie uznać za jej solowy de- usłyszał w czasie krótkiej wizyty we Wrocławiu biut nie należy do płyt przebojowych. Nie po- i postanowił zaprosić go do Pragi. trafiłbym wybrać z tej płyty singla. Należy za to Piotr Schmidt Electric Group – Silver Protect do płyt, które powinny znaleźć się w każdej do- brej jazzowej płytotece. Jeśli macie ograniczony PłytyNa tej płycie podoba mi się w zasadzie wszystko. budżet, kupcie sobie ten album, zostawiając na Nie wiem, czy pojawiające się co chwilę nawią- półce w sklepie tegoroczne światowe nowości zania do Herbie Hancocka, Chucka Mangione, największych wokalistek. Nie będziecie żałować RadioJAZZ.FMSteps Ahead, Joe Zawinula, poleca Marcusa Millera ani przez chwilę. Muzyki nie tworzą nazwiska. i wielu jeszcze innych rzeczy są zamierzone, czy Muzyka to emocje, a Stories to album zwyczaj- tak wyszło. Każdy zapewne usłyszy w tym pro- nie prawdziwy i przez to tak piękny, choć jed- jekcie jeszcze coś innego. Wiem jednak, że na- nocześnie niełatwy, nieprzebojowy.

22 JazzPRESS, listopad 2012

Enrico Rava – Rava On The Dance Floor Na płycie umieszczono wybrane nagrania z obu To niezwykle zaskakująca płyta. Pod każdym wieczorów. Byłem tam na pierwszym koncercie względem zdumiewająca. Podsumujmy zatem i od tego dnia wiedziałem, że to będzie płyta ty- na początku fakty. Mamy tu sporą jazzową or- godnia. kiestrę dętą – nazwaną na potrzeby tego projek- tu „Parco della Musica Jazz Lab”, złożoną z mu- Ostatecznie album zawiera fragmenty obu kon- zyków w zasadzie sesyjnych, przynajmniej mi certów, choć ja chętnie kupiłbym podwójny al- zupełnie nieznanych z solowych nagrań. Płyta bum zawierający dwa krążki zawierające kom- poświęcona jest kompozycjom Michaela Jack- plet muzyki z obu wieczorów. Byłoby drożej, ale sona. Być może tytuł albumu fanom Jacksona ta muzyka warta jest każdych pieniędzy. Recep- to sugeruje. Mnie to skojarzenie jakoś ominęło. tę na tak przebojowe zagranie znanych jazzo- Dopiero kiedy przed pierwszym muzycznym wych standardów zna tylko Henryk Miśkiewicz kontaktem z tym albumem przejrzałem okład- i jego muzyczni partnerzy z projektu znanego kę dostrzegłem znane z repertuaru piosenkarza fanom jako Full Drive. Komponować równie utwory. Gwoli ścisłości repertuar uzupełnia dobre tematy, co Joe Zawinul, czy Freddie Hub- „Smile” Charlie Chaplina. bard potrafią w zasadzie wszyscy muzycy z jego Henryk Miśkiewicz Full Drive feat. Michael Pat- zespołu. ches Stewart – Full Drive 3 Rafał Garszczyński Full Drive 3 w roli płyty tygodnia, to w zasadzie oczywistość. Album zarejestrowano, podobnie jak dwa poprzednie, w Jazz Cafe w Łomiankach. Recenzje płyt na stronie W czerwcu tego roku odbyły się dwa koncerty. www.jazzpress.pl//index.php/pyta-tygodnia

23 Nowości płytowe

28 sierpnia ukazała się nowa płyta formacji 11 września nakładem wytwórni AUM Fi- Oregon zatytułowana Family Tree. Album delity ukazała się płyta basisty Williama został nagrany w ostatnim tygodniu kwiet- Parkera i jego orkiestry zawierająca na- nia br. w Bauer Studios w Ludwigsburgu grania kompozycji lidera zainspirowanych w Niemczech. Jak piszą artyści na stronie in- twórczością Duke’a Ellingtona. Zarejestro- ternetowej zespołu www.oregonband.com wany na żywo w lutym tego roku album

po podpisaniu przed kilku laty kontraktu Essence of Ellington / Live in Milano to coś JazzPRESS, listopad 2012 z wytwórnią Cam Jazz zespół przeżywa więcej niż tylko hołd oddany jazzowej le- swoją drugą młodość. Na krążku znalazło gendzie. Jest to swoisty manifest koncepcji się 12 kompozycji, w większości autorstwa prowadzenia jazzowej orkiestry, czym ba- Ralpha Townera, trzy to kompozycje ze- sista zajmuje się od lat 70. Jest to także roz- społowe, a po jednej dorzucili Glen Moore winięcie projektu „Inside Songs of Curtis i Paul Candless. Płyta, zgodnie z deklara- Mayfield”, który ukazał się w 2010 roku na cjami muzyków, jest dedykowana nie tylko dobrze przyjętej płycie I Plan To Stay A Be- ich własnym rodzinom, ale przede wszyst- liever. Na dwóch krążkach składających kim poszerzonej rodzinie tych, którzy stale się na wydawnictwo Essence of Ellington wspierają zespół w jego działalności – słu- znalazło się osiem kompozycji, w których chaczy, producentów, inżynierów i wielu kierowana przez Parkera orkiestra złożona innych, dzięki którym powstaje taka właś- zarówno z mistrzów współczesnego jazzu, nie muzyka. Zobacz klip z nagrania utwo- jak i wschodzące gwiazdy, na nowo odczy- ru „Carnival Express” tuje twórczość Ellingtona.

U progu jesieni ukazała się płyta jazzowe- 5 października ukazała się płyta wokalisty go/yassowego trójmiejskiego składu Pad Szymona Makohina zatytułowana Tryin’ Dap, który powstał wiosną ubiegłego roku. Times. Na krążku znalazło się jedenaście Ton formacji nadają dwie kobiety: Anna kompozycji – jazzowe standardy, blues Niny Maria Pękalska (saksofon altowy) i Alicja Simone, kompozycje Steviego Wondera, Szczypta (gitara basowa). Pierwsza z nich, Marvina Gaye’a, Joni Mitchell, Donny’ego twarz zespołu, znana jest w regionie z wy- Hathaway’a czy Billa Withersa. Za kształt stępów z Illharmonix (w tym sezonie m.in. albumu odpowiada pianista i kompozy- w Gdyni, Jastarni i Cekcynie), druga zaś to Nowości płytowe Nowości tor Michał Tokaj, któremu towarzyszyli: twórczyni grupy, autorka muzyki i liderka Michał Jaros (bas), Sebastian Frankiewicz folk-fusion grupy Sztere Kote, licznie gra- (perkusja), Radek Nowicki (saksofon), zaś jącego w tym roku na Kaszubach. Warto w duetach Szymonowi towarzyszyły woka- dodać, że obie artystki wspólnie grały m.in. listki Aga Zaryan i Irena Kijewska. Posłu- podczas tegorocznego Zjazdu Kaszubów chaj tytułowego utworu „Tryin’ Times” » w Sopocie.

24

JazzPRESS, listopad 2012 listopad JazzPRESS, Nowości płytowe 2012 listopad JazzPRESS, -kanadyjsko-hiszpańskiego trio pianisty pianisty trio -kanadyjsko-hiszpańskiego niemiecko płyta jest drugą Natomiastlon. Val- Colin pianista innymi między udział wziął nagrań realizacji W w Duni. aranżach pieśni bałkańskie się lazły zna- płycie na też Stąd Albanii. rodzinnej oddany hołd jej to Eichera Manfreda mi skrzydła- pod wokalistki Debiut Quartet. Malit stów. Pierwszym z Pierwszym stów. w debiutujących albumy dwa na rynek wypuściła września tygodniu w ECM wytwórnia Monachijska Walls)” the on (Writing Creatures “Questionable Factory.Sound to - DeSo wytwórnię własną jego przez dana - wy została Płyta Music. Contemporary z ta Matkolegów- przez tworzonej sekcji do li i Ferreirę Ryana – gitarzystów dwóch saksofonistę przez zaangażowaniu po możliwe było tu efek- takiego Uzyskaniegitary. odgrywają chodzący z chodzący Creatures Silbermana Matthew zytora i saksofonisty album Debiutancki omci Bod Rded Snc Youth w Radiohead, czy Sonic Redhead, Blonde formacji: progrockowych brzmienia do się odwołuje płyty brzmienie Elektryczne Akinmusire. Ambrose czy Moreno Mike Sorey, hawn TysRuggiero,TommyGreg - skine, Crane, Er Peter Hargrove, Roy Wilson, Nancy Higgins, Billy m.in.: jak muzykami, tymi i występy dorobku

nowojorskiej New School for Jazz and and Jazz for School New nowojorskiej (Poza górami) formacji Elina Duni Duni Elina formacji górami) (Poza ił rmeę 1 rena Po- września. 11 premierę miał Grega Ruggiero, którzy dołączy- którzyRuggiero, Grega Kalifornii muzyk ma w ma muzyk Kalifornii

których dominującą rolę rolę dominującą których Zobacz clip do utworu utworu do clip Zobacz nich jest płyta płyta jest nich arna ze nagrania - arty „stajni” tej Questionable Questionable

jazzowych jazzowych

znakomi- ostatnim ostatnim kompo- Matane swoim - 25 rz sópaę z współpracę oraz alizowano 12 i 12 alizowano i Essiet Essiet Wyatt, basista Eric tenorzysta Vega, Donald pianista zespołu: jego kowie JordanSteve i i Dinizulu mati Wallacetrębacz Roney, perkusjonaliściKi- Cranshaw, Bob basista Garrett, Kenny sta saksofoni - Alexander, Monty pianista się: znaleźli gronie tym W muzyka. przyjaciół prywatnie instrumentalistów, znakomitych wielu towarzyszyło Simon, Paul czy Bowie Lester Wonder, Stevie Gillespie, dan, Dizzy Jor Clifford Tyner, McCoy Foster, Frank ze nych który ma w we so zatytułowana Anderson Cliftona nisty Drive ukazała się trzecia solowa płyta puzo- Daywood wytwórni nakładem września 25 improwizacji.dą zapisanym w pomiędzy balansują artysty Kompozycje Abercrombie. John czy Liebman Dave jak: dorobku także występy z występy także dorobku w ma który Cyminology, formacji członka Jahnela, kompozycji autorskich brium zatytułowana Jahnela Benedikta zobaczyć trailer tego trailer albumuzobaczyć » w perkusista Steve Williams. Nagrania zre- Nagrania Williams. Steve perkusista roln eodn Studio. Recording Brooklyn . Na tym albumie znalazło się siedem siedem się znalazło . Na albumie tym . W nagraniach puzoniście, puzoniście, nagraniach W on . carry

swoim wujem Sonnym Rollinsem Rollinsem Sonnym wujem swoim swoim dorobku kilka płyt nagra- nutach porządkiem a nutach porządkiem Jeff Jeff „Tain” członWatts- oraz

13 września ubiegłego roku ubiegłego września 13 Victor See Yuen, perkusiści Yuen, Victor See perkusiści

takimi muzykami, jak: jak: muzykami, takimi

takimi artystami, artystami, takimi Tu można można Tu

swobo- Equili swoim swoim and - - Dziesiąty album saksofonisty Donny’ego Wokalistka, gitarzysta, ale przede wszyst- McCaslina zatytułowany Casting for Gravi- kim założycielka i szefowa wytwórni Mo- ty ukazał się 2 października. Krążek został tema Music Jana Herzen wydaje swój trzeci nagrany w kwartecie, w którym tenorzyście autorski album. Płyta zatytułowana Passion towarzyszą – keyboardzista Jason Lindner, of a Lonely Heart została nagrana w duecie basista Tim Lefebvre i perkusista Mark z cenionym basistą Charnettem Moffettem,

Guiliana. McCaslin przyznaje, że w nagra- który w trakcie swojej kariery grał z wielo- JazzPRESS, listopad 2012 niach zarejestrowanych na płycie słuchać ma znakomitymi muzykami, a obecnie jest wpływ muzyki Aphex Twina, szczególnie członkiem bandu Melody Gardot. Na krąż- zainspirował go sposób w jaki brytyjski ku znalazło się 7 autorskich kompozycji mistrz elektroniki łączy proste melodie Herzen utrzymanych w różnorodnych sty- z bogactwem zaprogramowanej perkusji. listykach oraz cztery standardy, jak choć- Tu można posłuchać utworu „Alpha and by „Spain (I Remember)” Chicka Corei, Omega” » „Sodade” Cesarii Evory czy „My Baby Just Cares For Me” Niny Simone. Duet Herzen -Moffett przyrównuje się do legendarnych 8 października znana basistka Meshell nagrań Elli Fitzgerald i Joego Passa. Ndegeocello wydałała swój dziesiąty stu- dyjny album. Krążek Pour une âme sou- veraine (For a sovereign soul) dedykowany jest Ninie Simone. W ostatnim czasie to ko- Na początku października premierę miał lejny, po Black Orchid Malii, album nagra- nowy album Grażyny Łobaszewskiej zaty- ny w hołdzie dla tej wyjątkowej wokalistki. tułowany Przepływamy. Na pierwszym po Na płycie znalazły się zarówno standardy kilkunastu latach przerwy autorskim krąż- („Feelin’ Good”), kompozycje napisane ku znalazło się dwanaście kompozycji au- przez Ninę Simone („Real Real”), jak i dla torstwa Darka Janusa. Słychać na nim jazz, niej („To Be Young, Gifted and Black” Wel- soul, funk i trochę bluesa zaśpiewane przez dona Irvine’a, czy „Be My Husband” napi- wokalistkę z towarzyszeniem m.in. Jana sany przez byłego męża i managera Simone Wołka, Justyny Holm, Janusza Onufrowi- – Andrew Strouda, który zmarł niedawno cza, Katarzyny Węgrzyn, córki Magdale- w wieku 86 lat). Tym samym album odda- ny oraz amerykańskiego wokalisty Floy- je życie i twórczość wokalistki. W nagra- da Anthony’ego Phifera i Kuby Badacha. Nowości płytowe Nowości niu Meshell towarzyszyli: gitarzysta Chris Z tym ostatnim Łobaszewska zaśpiewała Bruce, keyboardzista Jebin Bruni i perku- duet „Nad rzeką marzeń”. Posłuchaj sin- sista Deantoni Parks oraz gościnnie Sine- gla „Tyle tego masz” promującego płytę ad O’Connor, Lizz Wright, Valerie June, Przepływamy » Tracy Wannomae, Toshi Reagon i Cody Chesnut.

26

JazzPRESS, listopad 2012 listopad JazzPRESS, Nowości płytowe 2012 listopad JazzPRESS, Tu album film promujący » możnazobaczyć dnia. przebiegu zapis dźwiękowy jak jest album kompozytorka, przyznała Jak płyty. następnej do muzykę pisać zaczęła romi w jeszcze że muzykom, spodobała się tak trasa wspólna Późniejsza Jackson. Anthony się pojawił utworach ku tytułowanym za- projektutego albumie poprzednim Na „TheProject”. nicbloom”,Trio wreszcie czy firmowanych„Hiromi”, jako „Hiromi’s So- z koncertową trasę 2008), Festival, Jazz port (New- jazzowych festiwalach się liczących w i Coreą) Chickiem Dan, z z (znany Jackson Anthony sta i pianistki obok który Project, Trio The Hiromi co Uehara, tyle nie firmuje października, 8 album Właściwie hlis wsęoa z (występował Phillips a zgaa ocr u koncert zagrała lat w Filharmonii, skiej w lat 14 Hiromi, która rozpoczęła karierę w karierę rozpoczęła która Hiromi, Brucem). Jackiem muzykami Gilmourem, oraz Davidem Priest Judas Who, The

formacją Stanley’a Clarke’aformacją płyt oraz kilka

Paulem Simonem, The O’Jays, Steely Steely O’Jays, The Simonem, Paulem Tokio, ma swoim dorobku występy na na występy dorobku swoim ma Tokio, risre ypoize Cze- symphonicznej orkiestrze - basi tworzą kompozytorki Voices Move z roku ubiegłego w

ik siedemnastu wieku boku Chicka Corei Corei Chicka boku

, który ukazał się się ukazał który ,

omcai Toto, formacjami perkusista Simon Simon perkusista jej trakcie Hi - trakcie jej

występów występów

wieku wieku - kil

27 ważne ważne imprezy z wszystkie zaliczając rok, przez jeszcze wali za kompozycję. Po tych sukcesach funkcjono- nagrodę otrzymał Kułakowski Leszek w natomiast zespołową, nagrodę II już byli następnymrokuzdo- W wyróżnienie. mał a recenzje, dobre bardzo zebrali gdzie Odrą, nad Jazz z jazzowej. muzyce polskiej ton nadawali wieku głego Trójmiastaw którzy , o pamięć przywrócić by roku, ubiegłego koniec pod uruchomiona została 3-miasto” „Swingujące wydawnicza seria w społu Kessela) nagranych koncertów podczas ze- i Kułakowskiego Leszka kompozycji (6 utworów siedem się z się ukazuje która płycie, Na nagraniowej. sesji radiowej jednej, tylko się doczekał cik, a (perkusja), Szarmach Marian (trąbka), cki Stopni - Mariusz (perkusja), Eliasz (kontrabas), Józef Wieleba Lech alt), sax (flet, Śliwa Antoni zespołu), koncepcji twórca kompozytor, skrzypce, (fortepian, kowski Kuła- Leszek tworzyli który Antykwintet, sukcesów tych Pomimo czele. na Komedy powstał w powstał Antiquintet, nazwy – cenzuralnych wodów z – także używający Antykwintet, tet. Antykwin- grupę jazzowąprzypominająca razem tym 3-miasto”, „SWINGUJĄCE rii 20 października ukaże się trzecia płyta z

biegu wystartowali w wystartowali biegu

trzydziestoletnim opóźnieniem, znalazło znalazło opóźnieniem, trzydziestoletnim sópaoaa .n Gaya Auguś- Grażyna m.in. współpracowała 1980 roku zwyciężyli jako formacja, zaś zaś formacja, jako zwyciężyli roku 1980 aah 9818. Fonograficzna 1978-1980. latach

1978 roku w roku 1978 ekssa óe Eis otrzy- Eliasz Józef perkusista

Jazz Jazz Jamboree’80 i

Mnr oe Barney’a Mode” „Minor latach 60. i 60. latach

konkursie festiwalu festiwalu konkursie

Gdańsku. Niemal Niemal Gdańsku.

muzykach muzykach 70. ubie - 70.

Dniami Dniami - po - se Allen Vizzutti – trębacz i kompozytor, który w młodości grał w big bandzie Woody’ego Hermana, a później przez cztery lata z Chi- ckiem Coreą, wydał swoją nową, autorską płytę. Krążek zatytułowany Ritzville ukazał się na CD 16 października (w formacie mp3 23 października ukazała się debiutancka

płyta jest dostępna juz od grudnia ubiegłe- płyta cenionego pianisty Davida Virellesa JazzPRESS, listopad 2012 go roku). W nagraniu albumu wzięli udział zatytułowana Continuum. Urodzony w mu- i Stanley Clarke – ten pierwszy zycznej rodzinie Kubańczyk ma w swoim w balladzie „Amara”, zaś ten drugi w bo- dorobku występy i nagrania z wieloma powym „Ticklish” – oraz grono przyjaciół uznanymi artystami, jak saksofoniści: Steve trębacza: gitarzysta Mike Miller, perkusista Coleman, Chris Potter, Ravi Coltrane czy Ronald Bruner, basista Reggie Hamilton Mark Turner. Wziął udział w nagraniu płyt i pianista Darrell Grant. Zaś w kompozy- Pottera i Tomasza Stańki, które ukażą się cji „Laura’s Blues” na fortepianie zagrała w najbliższym czasie nakładem monachij- żona lidera Laura Vizzutti. Na krążku zna- skiej ECM. W nagraniu albumu Continuum lazło się jedenaście kompozycji, pięć z nich Virellesowi towarzyszą legendarny perkusi- nagrano z towarzyszeniem sekcji smycz- sta Andrew Cyrille, basista Ben Street oraz kowej. Vizzutti przyznał, że uwielbia grać kubański perkusjonalisa i poeta Roman taką muzykę ze swoim zespołem. Díaz. Zarejestrowana na płycie muzyka

zainspirowana jest kubańskim folklorem, 16 października nakładem wytwórni Purp- w szczególności afrokubańskimi rytuałami le Pyramid ukazała się płyta Fusion Syndi- ujawniającymi się w muzyce, poezji, legen- cate, w której nagraniu pod okiem mul- dach, tańcu, symbolach czy magii. Pianista tiinstumentalisty i producenta Billy’ego odwiedził Kubę w 2011 roku, aby zgłębić Sherwooda (Yes, CIRCA, odpowiedzialne- ich źródła. Jednak, jak twierdzi, „nie po to, go także za wydaną wcześniej w tym roku by kopiować, odtwarzać konkretne trady- the Prog Collective) wzięły udział najwięk- cje, ale po to, by znaleźć odpowiedź na py- sze nazwiska fusion, m.in.: Rick Wakeman, tanie dlaczego ludzie wyrażają siebie w taki Jerry Goodman, Nik Turner, Jimmy Has- sposób i jak mogę to oddać w swojej muzy- lip, Steve Stevens, Jordan Rudess, Mel Col- ce.” Takie podejście do folkloru manifestu- lins, Billy Cobham, Jay Beckenstein, Billy je się obecnością na płycie poety Romana Nowości płytowe Nowości Sheehan, Gavin Harrison, David Sancious, Diaza. Zobacz clip do otwierającego płytę Larry Coryell, Derek Sherinian, Eric Ma- utworu „One”» rienthal, Chester Thompson, Steve Morse, Jim Beard, Randy Brecker, Percy Jones, John Etheridge, Tony Kaye, Chad Wacker- man, Steve Hillage, Scott Kinsley, Theo Travis, Justin Chancellor czy Asaf Sirkis.

28

JazzPRESS, listopad 2012 listopad JazzPRESS, Nowości płytowe 2012 listopad JazzPRESS, płyty płyty poprzedniej wydania od latach Po czterech toay w strowany płytę na Materiał Trio.Stenson Bobo formacji album nowy kontrabasu. Paganinim czasem Pege’a, nazywanego ra kontrabasisty- węgierskiegoAlada pozycja pianistów,kom- oraz„Neferetiti” Shortera A-Trane zatytułowanej cie rokuw 2008 listopada 2 dali muzycy jaki koncertu tera Norrisa i Norrisa tera Music ukaże się płyta duetu pianistów Wal- ACT wytwórni nakładem października 26 ECM. míreza. wydała Płyta - Ra Ariela cion”Argentyńczykaautorstwa Peregrina- „La utwór ludowy Biermanna, Wolfa song protest Jormina, Andersa żacji Nielsena I Am „Oft Carla kompozytora duńskiego a Russella, George’a numer oraz kompozycja ulubiona to była którego dla Motianowi, Paulowi dedykowanej ry”, „YourkompozycjiSto - Evansa Billa przez skomponowanej interpretacje także tria, improwizacji obok tu, się Znalazły roku. Cantando berlińskimklubie A-Trane. Na pły- znalazły się po 3 kompozycje obu obu kompozycje 3 po się znalazły Glad”, norweski hymn w hymn Glad”, norweski

uao w Lugano

Leszka Możdżer. Jest to zapis zapis to Możdżer. Jest Leszka 22 października ukazał się się ukazał października 22 The Last Set. Live at the the at Live Set. Last The Indicum

grudniu ubiegłego ubiegłego grudniu otł zareje- został aż utwór także aran- 29 łowany zatytu - trio album debiutancki się ukazał J Jz Aad w Awards Jazz JJA do nominowane zostało Trio Klavier mer przyjęty przez W krytykę. 2011 roku Ham- roku w roku 2008 W Motian. Frisell-Paul Lovano-Bill Joe trio koncercie na się spotkali muzycy gdzie Hamburg, Theater und Musik für le w się zawiązała i Steen Philipp basista Netsvetaev, Boris pianista w urodzony – dziestokilkulatkowie Pocket The In cket Trio Klavier wydaje swój nowy album zatytułowany Hammer trio Hamburskie i akustycznie Grana muzyka. współczesna w jazz Howarda Mandela, Association Journalists Jazz Prezyden- ta notes, liner autora Wg Year. film promocyjny płyty » płyty film promocyjny rioso”. Płyta ukaże się 26 listopada. w ra któNetsvetaeva,- autorstwa MonkaBorisa temat „Mysterioso” Theloniusa kompozycji w chociażby jak standardami, jazzowymi inspirację – nabożności od leką elektrycznie. Słychać w Słychać elektrycznie. wersji na keyboard nosi tytuł „Hystetytuł - nosi keyboard na wersji

perkusista Kai Bussenius. Formacja Formacja Bussenius. Kai perkusista Now I Now szwajcarskiej wytwórni Altrisuoni Altrisuoni wytwórni szwajcarskiej , dobrze dobrze JFK, shot who know

02 ou a Hochschu- na roku 2002 wykonaniu trio to żywa, żywa, to trio wykonaniu - trzy tworzą Formację .

kategorii Video of the the of Video kategorii - da jednak – niej

wariacji na na wariacji Zobacz Zobacz

Rosji Rosji Ro - 8 stycznia przyszłego roku ukaże się nowy Znany gitarzysta, kompozytor i cenio- album żyjącej legendy saksofonu Joego Lo- ny muzyk sesyjny David Gilmore wydaje vano. Krążek zatytułowany Cross Culture płytę zatytułowaną Numerology/Live at to dwudziesta trzecia płyta, którą muzyk the Ja77 Standard. W realizacji nagrań 48- nagrał dla legendarnej wytwórni Blue Note letniemu gitarzyście, który ma w swoim i trzecia kolejna zrealizowana z jego wy- dorobku nagrania i koncerty ze znaczący-

śmienitym kwintetem Us Five. Na album mi postaciami współczesnej sceny jazzo- JazzPRESS, listopad 2012 złoży się 11 utworów, z których 10 to ory- wej, jak m.in. Wayne Shorter (z którym ginalne kompozycje lidera oraz porywają- nagrał uhonorowana Nagrodą Grammy ca interpretacja ballady Billy’ego Strayhor- płytę High Life ), Dave Douglas, Rudresh na zatytułowanej „Star Crossed Lovers”. W Mahanthappa, Sam Rivers, Steve Coleman, nagraniu płyty wziął także udział gitarzysta Cassandra Wilson, Don Byron, Uri Caine, Lionel Loueke. Randy Brecker, David Sanborn, Ron Blake, czy Christian McBride, towarzyszy grono znakomitych muzyków. Na płycie usłyszy- my wokalistkę Claudię Acunę, saksofonistę 13 listopada ukaże się nowa płyta Grażyny Miguela Zenona, pianistę Luisa Perdomo, Auguścik. Na albumie zatytułowanym Man basistę Christiana McBride’a, perkusistę behind the sun – songs of Nick Drake woka- Jeffa „Taina” Wattsa i perkusjonalistę Mino listka zarejestrowała autorskie interpreta- Cinelu. Jak można przeczytać w materia- cje pieśni brytyjskiego wokalisty, gitarzysty łach prasowych suita Numerology to pod- i autora piosenek Nicka Drake’a, tragicznie danie się magii liczb, stanowiących fun- zmarłego w 1974 roku w wieku 26 lat. W dament Wszechświata. Muzyka, będąca nagraniu płyty Grażynie Auguścik towa- językiem tegoż Wszechświata, wyraża się rzyszy kwartet złożony z młodych, utalen- – w harmonii, melodii, czy rytmie – właś- towanych amerykańskich muzyków, z któ- nie w liczbach. Gilmore nawiązując do rymi artystka pracuje już od kilku lat. Są nauk Pitagorasa, który twierdził, że liczby to kontrabasista Matt Ulery, pianista Rob są jedną z dziewięciu zasad i cykli rozwo- Clearfield, perkusista Jon Deitemyer i gita- jowych życia, zabiera słuchaczy w podróż, rzysta John Kregor. Płycie towarzyszy trasa w trakcie której prezentuje osobistą wizję koncertowa po Polsce oraz koncerty w Ko- tego procesu. szycach, Wilnie i Pradze. Więcej o płycie Nowości płytowe Nowości opowiada wokalistka w wywiadzie, który przeczytacie w tym numerze »

30

JazzPRESS, listopad 2012 listopad JazzPRESS, Nowości płytowe 2012 listopad JazzPRESS, Davisa) i Davisa) kompozycji – „Orbits” (z płyty wcześniejszych jego wersje nowe Shortera, kompozycji nowych sześć się znalazło mie NaalbuAngeles.- Los in Hall Concert ney w nagrany Winds, Imani The w „Pegasus”, utwór-poemat minutowy 23 jest kompozycji dziewięciu wśród wyjątkiem Jedynym Quartet. Wayne Shorter formacja czy 80 lat, zatytułowany jest w który ka, muzy- krążek Nowy Note. Blue wytwórni szyldem pod płytę Wayne kolejną latach wyda 43 Shorter po roku 2013 lutego 5 Rogers. i Astaire Fred ekranie na wspólnie z cy Weathera Report), towej, jaką w jaką towej, koncer trasy zapisem jest Płyta Bladem. i Patituccim Johnem – Shortera Perezem, basistą Danilo pianistą kwartet tworzących lat wielu od muzyków z nagrany został Album roku, w roku, trm wreoi oazsy kwintet towarzyszy kwartetowi którym musicalu

którym po raz pierwszy wystąpili wystąpili pierwszy raz po którym „Plaza Real” (z album (z Real” „Plaza sierpniuprzyszłego roku skoń -

2011 roku odbyła w odbyła roku 2011 Flying Down To Rio To Down Flying także utwór - także pochodzą

perkusisttą Brianem Brianem perkusisttą

towarzyszeniem towarzyszeniem Without A Without Miles Smiles at Dis - Walt Procession Procession

Europie Europie

z Ginger Ginger

1933 1933 Net (rs) - .

31

fot. Bogdan Augustyniak RadioJAZZ.FM i JazzPRESS polecają koncerty

Ostatnie dwa koncerty 15. W ramach listopadowej czę- Wrocławskiego Festiwalu Gi- ści XVIII Komeda Jazz Festival tarowego GITARA 2012 – 3 li- 2012 w Słupsku wystąpią stopada wystąpi John McLau- Aga Kiepuszewska z progra- ghlin & The 4th Dimension, zaś mem z płyty Silence, Andrzej 8 listopada Tommy Emmanuel. Józefów Trio z programem Szczegóły na THREEISM, Laboratorium, www.gitara.wroclaw.pl Eljazz Orchestra z programem Blues Brothers Show, Leszek Kułakowski Quartet oraz AMC Trio. Więcej informacji znajdziecie na www.komedajazz.com Listopadowy program 7. Kra- kowskiej Jesieni Jazzowej, któ- ry obejmuje koncerty formacji 2 listopada 2012 w Jazz Clubie „Pod Filarami” w ramach cy- Kena Vandermarka DKV Trio, klu Gorzów Jazz Celebrations, na jedynym koncercie w Polsce Hera Xl feat. , Ste- wystąpi legendarny producent i gwiazda jazz-rocka Jeff Lorber, fano Ferrian / Simone Quatra- a 19 listopada saksofonista Joshua Redman z programem Ja- na, Barry Guy New Orchestra, mes Farm. Więcej na www.jazzfilary.pl Rempis / Szpura / Traczyk / Zimpel i Bouge, zaś na finał 2 grudnia wystąpi The Ames 3 listopada we Wrocławiu ru- Room. Więcej na www.kjj-festiwal.pl sza kolejna edycja festiwalu Jazztopad. W programie m.in. Na zakończenie Jazz Jantar koncerty Enrico Rava Quintet 2012 w Gdańsku zagrają: 2 li- z programem „Tribe”, premiera stopada Levity i Austin Peralta kompozycji Benoita Delbecqa Trio, 3 listopada – Elec-Tri-City na zamówienie festiwalu i Get The Blessing, a 4 listopada w wykonaniu Lutosławski – John McLaughlin & the 4th Quartet, Milesa Perkina na kontrabasie i kompozytora na for- Dimension. tepianie, duetu Miyeon & Park, kolejna zamówiona premiera Więcej na www.jazzjantar.pl – Heo Yoon-Jeong, Aram Lee i Bracia Oleś, Bill Frisell – „The Great Flood” (film niemy z muzyką na żywo), Jack DeJohnet- Ostatnie koncerty duetu gitarowego Przemysław Strączek & te Group, Dzień odkryć europejskiego jazzu: Take Five: Europe, Teriver Cheung z programem z płyty Evans, po których artyści JazzPlaysEurope: Laboratory 4 oraz na finał, 25 listopada, jedy- wybiorą się na dwa koncerty do Anglii. ny w Europie koncert Ornette’a Colemana. Szczegółowy program na www.jazztopad.pl

32 JazzPRESS, listopad 2012

11 listopada w Sali Kongre- 18 listopada w Sosnowcu sowej w Warszawie wystąpi odbędzie się trzeci koncert Diana Krall z koncertem pro- Festiwalu Muzyki Improwizo- mującym jej najnowszą płytę wanej Jazz i okolice – Jesień zatytułowaną Glad Rag Doll. 2012. Wystąpią Jan Malecha 15 listopada artystka wystą- Quartet i Marc Ribot Trio. Ty- pi w Gdynii, a dzień później dzień później Mikołaj Trzaska: we Wrocławiu. IRCHA i David Krakauer and the Madness Orchestr zagrają w Centrum Kultury Katowice. Zaś na początku grudnia w Kinie 12 listopada w warszawskich Studyjnym Amok w Gliwicach wystąpią Kajetan Drozd Trio i Erik Hybrydach 50. edycja Friedlander’s Bonebridge Band. www.jazziokolice.com Blues Night, którą uświetni występ artysty nr 1 brytyj- skiego bluesa oraz supergru- Od 22 do 25 listopada w Po- pa, której podstawę stanowią znaniu siódma edycja Festiwa- bracia Luther i Cody Dickinson lu Jazzowego MADE IN CHICA- z North Mississippi Allstars – GO. W programie: Sun Rooms Ian Siegal & The Mississippi Mudbloods. Trio, Harrison Bankhead Sextet, Więcej na www.blues.waw.pl Group, Living By Lanterns, The Awekening, Blowin’ in from Chicago. Z pro- 15 listopada w ramach kolejnego koncertu z cyklu Czwartek gramem można się zapoznać tu www.madeinchicago.pl Jazzowy z Gwiazdą w gliwickim Śląskim Jazz Clubie wystąpi Adam Bałdych Quartet z programem z płyty Imaginary Room. Szczegóły znajdziecie tu www.sjc.pl 6 i 7 grudnia w ramach świą- tecznej gali Ery Jazzu w War- szawie i Łodzi wystąpi woka- W dniu następnym w ramach listka Lyambiko. Pochodząca ostatniej odsłony Jesiennej z Tanzanii egzotyczna Niemka triady koncertowej Silesian Vo- została uhonorowana presti- ices w Jastrzębiu Zdroju wystą- żową nagrodą Echo Jazz – wo- pi Beata Przybytek z zespołem. kalistka roku za najnowszy al- Więcej tu www.sjc.pl bum Lyambiko Sings Gershwin. Więcej www.erajazzu.eu

33 Koncerty w Polsce

2 listopada rozpocznie się 57. edycja Krakowskich Zaduszek Jazzowych. Wystąpią m.in.: Grażyna Auguścik z ame- rykańskimi muzykami, Leszek Kułakowski, Anthimos Apostolis z Frank’iem Parker’em, Mark Solborg, Herb Ro- bertson, Soren Bebe, Kira, Eliel Lazo, Jakob Dinesen, Mikkel Nordso, Yazz, Malene Mortensen, Bobo Moreno, Bo Stief, Ole Kock Hansen.

6 listopada we wrocławskim Imparcie koncert Tord Gustavsen Quartet.

Od 6 do 12 listopada w całej Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Poznaniu, Sopocie, Krakowie i Tarnowie odbędzie się cykl koncertów pod wspólnym tytułem Danish Delight – Jazz from Scandinavia, w którym wystąpi 11 duń- skich formacji. Więcej informacji na stronie www.jazzdenmark.dk

7 listopada rusza 54. edycja Miedzynarodowego Festiwalu Jazz Jamboree 2012. W śród gwiazd m.in. Jan Garba- rek, Ravi Coltracne, Bente Kahan. Festiwal zakończy się 9 grudnia. Szczegółowy program znajdziecie na stronie www.jazz-jamboree.pl

8 listopada we Wrocławiu (w ramach festiwalu Gitara 2012), 9 w warszawskim Palladium, a dzień później w łódz- kiej Wytwórni wystąpi mistrz finger style, australijski gitarzysta Tommy Emmanuel.

11 listopada w katowickim Jazz Club Hipnoza wystąpi Ravi Coltrane, koncert w ramach festiwalu Ars Cameralis.

W dniach od 15 do 17 listopada w bydgoskim klubie Mózg odbędzie się 8. edycja Mózg Festival. Program znaj- dziecie na stronie internetowej www.festiwal.mozg.pl/pl

15 listopada Maciej Obara / Piotr Damas Quintet wystąpi we wrocławskim Muzeum Współczesnym, a pięć dni później Maciej Obara International Quintet with Fraser Fifield w jeleniogórskiej Filharmonii Dolnośląskiej.

Od 14 do 18 listopada w Bielsku Białej 10. edycja Jesieni Jazzowej. Tym razem Tomasz Stańko, dyrektor artystycz- ny festiwalu, zaprosił takich artystów, jak m.in.: Jan Garbarek, Joshua Redman, Charles Lloyd, czy z e swoimi formacjami. Również sam wystąpi na scenie Domu Muzyki Bielskiego Centrum Kultury.

W dniach 22-24 listopada w Rybniku odbędzie się XXVII Silesian Jazz Meeting. W programie recitale: Doroty Miśkiewicz, Ewy Urygi i Janusza Szroma oraz Krystyny Prońko z towarzyszeniem Żorskiej Orkiestry Rozrywkowej Lothara Dziwoki. Więcej informacji na stronie www.rck.home.pl

Od 23 do 25 listopada w Kaliszu odbędzie się 39. edycja Międzynarodowego Festiwalu Pianistów Jazzowych. Wśród gwiazd m.in.: Paweł Tomaszewski, Craig Taborn, Leszek Możdżer, Marcin Masecki i Kevin Hays. Pogram festiwalu na stronie internetowej www.ckis.kalisz.pl

34 Nasi zagranicą JazzPRESS, listopad 2012

3 października polski koncert „Rock Jazz Chopin” zainaugurował jubileuszową 40. edycję Festival International Cer- vantino – największego festiwalu Ameryki Łacińskiej. Festival Cervantino odbywa się od 60 lat w meksykańskim miasteczku Guanajuato i dotychczas gościło tam wielu wybitnych artystów z całego świata. W tegorocznej edycji w ramach projektu „Rock Jazz Chopin” wystąpili m.in. Karol Radziwonowicz, Anna Serafińska, Leszek Możdżer, Jacek Królik, Marek Raduli, Wojciech Fedkowicz (perkusja). Tu można zobaczyć fragment tego spektaklu »

Kontrabasista Wojciech Pulcyn bierze udział w trasie wokalisty Kevina Mahogany’ego po Rosji. Urodzony 30 lipca 1958 roku w Kansas City Mahogany znany jest z posługiwania się techniką scat. Debiutował w 1993 roku płytą Double Rainbow, najwięcej rozgłosu przyniósł mu wydany w 1996 roku krążek zatytułowany Kevin Mahogany. Mahogany wystąpił w znanym filmie Roberta Altmana zatytułowanym Kansas City, w którym zagrał wokalistę wzorowanego na Big Joe Turnerze. Trasa rozpoczęła się 11 października w Petrozavodsku, a zakończy 6 listopada w Wołgogradzie, obejmuje 20 miast, a kwintet wystąpi w filharmoniach i największych salach koncertowych Rosji. Skład formacji jest międzynarodowy i tworzą go – obok lidera i naszego kontrabasisty – Rosjanin Daniel Kramer na fortepianie, Ukrainiec Robert Anchipolovsky na saksofonach oraz Słoweniec Gasper Bertonseli na perkusji.

Od 22 do 28 października Maciej Fortuna koncertował w Stanach Zjednoczonych i Meksyku w ramach trasy koncertowej formacji Mack Goldsbury Quartet feat. Maciej Fortuna promującej wydanie albumu Live in (CadenceJazz 1245). Poza koncertami trębacz poprowadził także warsztaty. Trasa kontynuowana będzie w Niemczech i w Polsce.

1 listopada w berlińskim Quasimodo wystąpi grupa Daktari. Koncert odbędzie się w ramach Jazzfest Berlin.

Od 2 do 6 listopada Pink Freud zagra drugą trasę koncertową po Japonii. Formacja wystąpi w Nagoyi, Osace i dwukrotnie w Tokio.

8 listopada trio saksofonisty Adama Pierończyka wystąpi na tegorocznej 10. już edycji festiwalu Jazzycolors w Pa- ryżu. Organizowany od 2002 roku przez działające we Francji zagraniczne instytucje kultury. Festiwal, którego celem jest prezentacja dorobku scen jazzowych z różnych stron świata, potrwa od 6 do 30 listopada. Otworzy go, pełniący rolę dyrektora, pianista serbskiego pochodzenia, Bojan Z, zaś w jego programie m.in. występ pianisty Michaela Wollnego. Formacja Adam Pierończyk Trio zagra w składzie: Adam Pierończyk (saksofony), Max Mucha (kontrabas) i Łukasz Żyta (perkusja).

W połowie listopada na dwóch koncertach we Francji wystąpi wokalista Grzegorz Karnas.

W drugiej połowie listopada pianista Piotr Wyleżoł zagra pięć, głównie solowych, koncertów w Niemczech.

Pod koniec listopada Atom String Quartet zagra cztery koncerty w Niemczech. (rs)

35 Przewodnik koncertowy fot.Julian Olearczyk fot.Julian Marcin Olak Trio

Coś więcej niż tylko temat-solo-temat-solo ka (gitary), Huberta Zemlera (perkusja), Wojtka jazz akustycznie w wykonaniu Marcin Olak Traczyka (kontrabas) znalazły się kompozycje Trio w ramach GITARA 2012 autorskie (Marcina), jak i opracowania utwo- rów Witolda Lutosławskiego. Było to możliwe, W sobotę we wrocławskim klubie Firlej wystąpił dzięki spadkobiercom W. Lutosławskiego, któ- Marcin Olak Trio, jeden z najbardziej cenionych rzy zgodzili się na opracowanie – w formie wa- polskich zespołów jazzowych. Koncert odbył riacji – 3 melodii mistrza i obdarzyli mnie du- się w ramach 15. Wrocławskiego Festiwalu Gitarowego żym kredytem zaufania – jak zdradził Marcin GITARA 2012, a towarzyszyła mu premiera naj- Olak na, poprzedzającej koncert, konferencji nowszej płyty tria, zatytułowanej Crossing Borders. prasowej. Oprócz oryginalnych aranżacji „Tań- ców Ludowych Witolda Lutosławskiego” w klu- Zgrane trio połączyło akustyczne brzmienie gi- bie Firlej wysłuchaliśmy „Responsorium”, inspi- tary z perkusją i kontrabasem, eksperymentu- rowanego psalmami oraz utworów z wydanych jąc często z formą utworu. Dzięki temu słucha- wcześniej płyt artysty. Kameralne Trio emano- cze koncertu raczyli się czymś więcej niż tylko wało wyjątkową sceniczną energią. Aksamitny zwyczajowym zestawieniem solo-temat-solo- głos Marcina Olaka zapowiadającego utwory temat... doskonale komponował się z subtelnym, cza- sem intymnym, ale zawsze precyzyjnym gra- Wśród utworów zagranych przez Marcina Ola- niem na gitarze klasycznej i akustycznej. Aż żal,

36 JazzPRESS, listopad 2012

że nie zaśpiewał, bo tembr jego głosu zdawał się doskonale pasować do brzmienia gitar.

Marcin Olak jest z wykształcenia gitarzystą kla- sycznym, dlatego – jak przyznał wcześniej – nad gitarą klasyczną panuje lepiej niż nad elektrycz- ną. Ogromnym atutem instrumentu z nylono- wymi strunami, grubszym gryfem i pudłem rezonansowym są większe możliwości ekspresji i wydobywania artykulacyjnych niuansów, co zaprezentował nam muzyk podczas sobotniego koncertu. Aranżacyjne pomysły tria publiczność puentowała oklaskami i - jak na jazz akustyczny przystało – tylko delikatnymi okrzykami, taki- mi, które nie spowodowałyby braku słyszalno- ści kolejnych perlistych dźwięków.

Dorota Olearczyk

fot.Julian Olearczyk

37 Przewodnik koncertowy

fot. barbaraadamek.com

38 JazzPRESS, listopad 2012 fot. barbaraadamek.com fot. Gitarą improwizowane, saksofonem hipnotyzowane – czyli Irek Wojtczak Quartet & Mary Halvorson Trio w ChCK

Nowa oprawa i może nieco nowe założenia. Irek Wojtczak, lider nowo powstałego składu, Śląski Festiwal Muzyki Improwizowanej Jazz który niedawno, bo wiosną tego roku wydał i Okolice / Jazz & Beyond rozpoczęty. Gdzie, co, krążek Jazzpirin sam mówił, iż hipnotyzują, jak i kiedy? Wiemy już, że wystartował w Cho- wprawiając w relaksujący dryf. Wojtczak to rzowskim Centrum Kultury, a co dalej: Katowi- doskonale wykształcony multiinstrumentali- ce, Gliwice, Sosnowiec, i tak aż do grudnia. sta, aranżer i kompozytor, którego wirtuozerię gry na saksofonie można było także podziwiać Muzycznymi osobowościami rozpoczynającym tego wieczoru. U jego boku wystąpił Kuba Sta- festiwal był kwartet Irka Wojtczaka – Bee’s Kne- ruszkiewicz na perkusji, Adam Żuchowski na es Quartet oraz trio Mary Halvorson. W pierw- kontrabasie oraz Kamil Pater na gitarze. Zawiłe szej kolejności na scenie pojawił się kwartet kompozycje wymagały od publiczności skupie- Wojtczaka. Jak sam organizator i pomysłodawca nia. Muzycy zaprezentowali 6 utworów, w któ- Andrzej Kalinowski podkreślił, nie był to żaden rych nie było instrumentu wiodącego. Każdy support dla wchodzącego później tria z USA. z nich miał swój głos, swój moment solowy. Dwa kontynenty i dwa różne style, których Mimo tego, nie zapominano o prowadzeniu dia- wspólnym mianownikiem była improwizacja. logu muzycznego. Początkowo ciężki kontakt muzyków z publicznością powoli ulegał zmia-

39 Przewodnik koncertowy

nie. Zamknięci w muzycznym świecie powoli nicza się do typowych brzmień gitarowych, na- otwierali się na publiczność, by po anegdocie daje zupełnie nową jakość, która nie wszystkim o problemach z samochodem złapać nic poro- może przypaść do gustu. Krytycy mówią, iż jest zumienia i już jej nie puścić. Koncert rozpoczął artystką zmieniającą oblicze improwizowanej skomplikowany utwór „12 w skali Beauforta”, muzyki gitarowej, a dźwięki, który wydobywa za którego inspirację sięgają Arnolda Schönberga. pomocą gitary nie są podobne do niczego zna- Początkowo spokojny nabierał intensywności nego wcześniej. Niewątpliwie podczas koncertu z każdą minutą. I to określiło cały występ mu- można było zasmakować jej charakterystycz- zyków. Na koniec kwartet zagrał nieco bardziej nego stylu zrywającego, z tym co dotychczas rytmicznie, wpadając w ucho na do widzenia. znane. Powierzchownie normalne dziewczyna, poświęcona naukom ścisłym, w muzyce podąża Po krótkiej przerwie na scenie pojawiła się całkowicie odmienną ścieżką. Kontakt z nią od Mary Halvorson wraz z basistą Johnem Hé- strony publiczności, to niczym wdzieranie się bertem oraz perkusistą Chesem Smithem. Ar- do magicznego świata Mary z krainy dźwięków. tystka zaprezentowała 7 świeżutkich utworów, Można powiedzieć także, iż stanowi nieugięte- opatrzonych na ten moment jedynie cyframi go lidera grupy, za którym podąża reszta muzy- bez tytułów. Halvorson niewątpliwie nie ogra- ków, w tym wypadku tria.

40 JazzPRESS, listopad 2012

Wieczór z sali koncertowej Chorzowskiego Centrum Kultury przeniósł się do klubu Szu- flada, gdzie publiczność już bez bariery scena -widownia mogła dalej dekodować skompli- kowane improwizacje w mieszanych składach polsko-amerykańskich.

Barbara Adamek

fot. barbaraadamek.com

41 Przewodnik koncertowy

Kwartet Erase fot. Marek Nowakowski Marek fot. Lebik na Prezydenta!

Pardon, To Tu, niewielka klubokawiarnia przy je przez wielu w nim pokładne skrzętnie rea- warszawskim Placu Grzybowskim jest miej- lizuje. Tym razem pokazał się z innej, współ- scem wyjątkowym, nie tylko na muzycznej ma- czesnej strony, co ponownie potwierdza jego pie stolicy, ale i całego kraju. Kilka razy w tygo- kreatywność na różnych jazzowych niwach. dniu wprost ze sceny słychać płynące wartkim Przed sekcją wypróżniał się artystycznie jeden potokiem muzyczne argumenty potwierdzające z najciekawszych sakosofonistów jakich słysza- tę tezę. Na początku października wśród cha- łem – Gerard Lebik. W sporym uproszczeniu rakterystycznych czerwonych ścian lokalu za- można powiedzieć, że przez saksofon Lebika gościł kwartet Erase, a wraz z nim po raz kolej- przemawiali jego najwięksi “koledzy po fachu” ny muzyka najwyższej próby. z lat 60., aczkolwiek na swój własny sposób. W tej muzyce słychać było przecież tak lata 60., Panowie zaproponowali niewielkiej (jak to zwy- jak i rok 2012. Dzięki wysokiej klasie każdego kle bywa) publiczności materiał o charakterze z artystów wieczór 2 października przepełniły zbiorowej improwizacji, czasem oprawionej skrajnie szczere dźwięki improwizacji i nie spo- w masywną ramę dzięki transowym partiom sób wkraczać w jakieś analizy, czy też opis tego, kontrabasu Maxa Muchy i groovowi perku- czego uchwycić nie sposób. Koncert prezen- sji Michała Treli. Mucha prezentował swoją tował się jako świetnie zgrana całość, materiał wielką muzykalność, natomiast Trela jak zwy- zawierał szeroki wachlarz emocji i nastrojów. kle tryskającą i zaraźliwą energię. Na drugim Było to coś, co dla fanów muzyki improwizo- kontrabasie grał Kuba Mielcarek, postać która wanej w codziennym przeżuwaniu życia może już od jakiegoś czasu uważana jest za młode dać ogromną porcję hedonizmu na wysokim objawienie polskiego kontrabasu – i nadzie- artystycznie poziomie.

42 JazzPRESS, listopad 2012

Czasem po koncertach tego typu ciężko jest coś powiedzieć. Chwilę po wstaniu z miejsc w gło- wie kołaczą różne myśli. Trzeba pohamować te najbardziej skrajne, żeby nie powiedzieć czegoś pod wpływem tak intensywnej chwili. Jednak przed opuszczeniem klubu rozmawia się o tym, co przyniósł koncert w gronie znajomych. Mówi się nieskładnie, przecież dopiero co wy- padło się z transu. Słowa selektywnie dobierane, potykają się o siebie. Ciężko powiedzieć to, co czuło i czuje się nadal. Banały są tutaj najbez- pieczniejsze i częstokroć najbliższe prawdy. Ta muzyka uderza nas mocno przede wszystkim siłą ekspresji. Ekspresja to clou wydarzenia. W końcu to najczęściej dzięki niej artysta najtraf- niej, najbardziej precyzyjnie oddaje to, co chce słuchaczom przekazać. Ekspresja to najbardziej bezpośredni i niezawodny środek do celu. Wia- domość od muzyka później żyje swoim życiem, gdzieś w tego typu relacjach, czy wspomnie- niach, które z biegiem czasu podatne są na wy- mazywanie. Erase na szczęście materiał ten za- chowa w formie albumu, co cieszy i ponownie wzbudza niecierpliwą chciwość. Przyszły rok pod względem fonograficznym może być dla nas naprawdę rozkoszny!

I tutaj można by postawić kropkę, tyle że pod wielkim znakiem zapytania. Czemu chętnych na tej klasy koncerty przychodzi zaledwie garstka?

Roch Siciński

fot. Krzysztof Wierzbowski

43 Przewodnik koncertowy

Billy Cobham Band

Amerykański perkusista Billy Cobham, wraz szczędzili – przez ponad godzinę czarując bar- ze swoim czteroosobowym zespołem w skła- dzo licznie przybyłą publiczność. Billy Cobham dzie: Jean-Marie Ecay (g), Michael Mondesir za swym całkiem pokaźnie rozbudowanym ze- (b), Steve Hamilton (kb) oraz Camelia Ben Na- stawem perkusyjnym – ulokowanym na pod- ceur (kb), wystąpił w powstałym przed kilkoma wyższeniu, na środku sceny – nadawał główny laty, nowym budynku Centrum Kultury w Gro- ton koncertowi, będąc jego wyraźnym liderem. dzisku Mazowieckim. Artysta znany jest głów- Członkowie zespołu nie stali jednak w cie- nie ze współpracy z Johnem McLaughlinem niu, akcja cały czas przyjemnie posuwała się i Milesem Davisem, z którym w latach 1970- do przodu, a ich wzajemne, pozytywne relacje 1980 uczestniczył przy nagraniu siedmiu płyt, przekładały się na pierwszorzędną grę i udzie- a także z jazzrockowego projektu Mahavish- lającą się wszystkim dobrą atmosferę. Gra była nu Orchestra. Oprócz tego grał również m.in. miejscami tak wciągająca, że hipnotyzowała, z Johnem Abercrombiem, braćmi Brecker, czy nie pozwalając ani na chwilę oderwać oczu od pianistą Horacem Silverem. sceny. Działo się tak niezależnie od tego, czy grał cały zespół, czy też tylko jeden z członków Zanim koncert się rozpoczął, czuć było unoszą- dawał akurat indywidualne popisy, bo rów- ce się w powietrzu lekkie napięcie, a we foyer nież i tych nie brakowało. Oczywiście najwięk- kłębili się ludzie. Na początku artyści zaprezen- szy entuzjazm wywoływał Cobham, który nie towali dwa średniej długości utwory, stanowiące oszczędzał się, a mimo to sprawiał wrażenie, że doskonałe przygotowanie do spektaklu, w który gra jakby na luzie, mając w zapasie jeszcze wiele następnie, powoli zostali wprowadzeni słucha- energii i ciekawych chwytów, których w każdej cze. A działo się w nim bardzo wiele, ponieważ chwili mógłby użyć. I gdy już wydawało się, że muzycy zagrali później już jednym tchem, bez kończy swoje solo, to jednak dalej kontynuo- zbędnego zatrzymywania się i przerw na zbie- wał, jeszcze bardziej rozwijając nowo powstałą ranie oklasków – choć tych słuchacze i tak nie muzyczną myśl i wzbogacając ją o dodatkowe,

44 JazzPRESS, listopad 2012 fot. Marek Nowakowski Marek fot. zaskakujące elementy. Ciekawym momentem sta stojącemu przed nim wyzwaniu. Co warto było, gdy niczym wibrafonista chwycił po dwie podkreślić, dźwięk prezentował się zaskakują- pałeczki w dłonie i zaczął nimi wywijać, otrzy- co dobrze, a podając pewien punkt odniesienia mując różnobarwne brzmienie, o miejscami – na pewno lepiej niż w zaprawionym w kon- bardzo trudnej do wychwycenia rytmice. Wte- certowych bojach warszawskim NovymKinie dy to koledzy z zespołu zwrócili swoje oblicza Praha. Nie trudno się zatem domyślić, że walory w jego kierunku, basista przewiesił przez ramię dźwiękowe, w połączeniu ze świetną, przemy- instrument niczym kołczan i wszyscy bacznie ślaną grą zespołu, dały razem wspaniały efekt. zaczęli obserwować jego śmiałe traktowanie ze- Obecny na sali burmistrz Grodziska Mazowie- stawu perkusyjnego. Niektórzy na widowni ki- ckiego – a jak można było wywnioskować, pry- wali głowami z uznaniem, muzycy zresztą też, watnie fan jazzu i jeden z głównych pomysło- bo trudno było pozostać obojętnym wobec jego dawców zaproszenia Cobhana – jeszcze przed poczynań. rozpoczęciem koncertu powiedział, że dla ta- kich wydarzeń artystycznych warto było wy- Na bis zagrano Red Baron, bodaj jeden z najbar- budować Centrum Kultury. Jego słowa okazały dziej znanych i charakterystycznych utworów się w pełni uzasadnione, bowiem wieczór po- w dorobku Billy’ego Cobhama. To było już bar- siadał wszystkie te elementy, na które powinien dzo lekkie, niemalże sielskie zakończenie tego składać się znakomity występ. Bez dwóch zdań, bardzo ciekawego, muzycznego wydarzenia, koncert spełnił oczekiwania nawet bardzo wy- które zapewne na długo zapisze się w pamięci magających odbiorców, z którego nie mogli nie osób, którzy w nim uczestniczyły. wyjść nieusatysfakcjonowani. Pomysł na zapro- szenie Billy’ego Cobhama z zespołem okazał się Koncert odbył się w sali kinowej, co zawsze sukcesem. wzbudza mieszane odczucia i obawy, czy tego typu miejsce pod względem akustycznym spro- Marek Nowakowski

45 Przewodnik koncertowy fot. Bogdan Augustyniak fot. Agnieszka Hekiert w Studio im. Agnieszki Osieckiej

20 października w radiowej Trójce zaśpiewała Artysta kompletny, to osobowość, unikalne połą- Agnieszka Hekiert. Niedawna premiera znako- czenie perfekcji technicznej, całkowitego opano- micie przyjętej przez słuchaczy, nie tylko tych wania instrumentu z emocjami, które sprawiają, całkowicie oddanych jazzowi, płyty Stories była że na scenie pojawiają się historie prawdziwe, okazją do zaprezentowania repertuaru z tego a nie te wymyślone… Dziś wielu jest muzyków, albumu. Okazja to wyśmienita, bowiem oprócz którzy mają doskonały warsztat wykonawczy, ale słuchaczy wypełniających szczelnie niewielką nie mają wiele swoim słuchaczom do opowiedze- widownię Studia im. Agnieszki Osieckiej, pre- nia. Inni z kolei chcieliby opowiadać ciekawe hi- zentowany przez Piotra Metza koncert pojawił storie, ale nie potrafią… Być może właśnie dlate- się na żywo na antenie radiowej. go na pierwszą ogólnie dostępną płytę Agnieszki musieliśmy czekać tak długo. Może nie warto na- Z pewnością wielu słuchaczy, którzy zasiedli grywać płyt tylko dlatego, że potrafi się śpiewać? w sobotni wieczór przed swoimi radioodbior- Może trzeba poczekać właśnie do momentu, aż nikami już następnego dnia rano pobiegło do uzbiera się odpowiedni zapas pomysłów, życio- najbliższego sklepu na poszukiwania albumu wych doświadczeń i zbierze się zespół, z pomocą Stories. Dzięki temu, że płytę wydała duża wy- którego stworzy się coś więcej niż tylko popraw- twórnia – Universal, dystrybucja działa jak na- nie zaśpiewany zbiór standardów… Nie wymie- leży i płytę kupić jest łatwo… nię wokalistek, u których ostatnio usłyszałem tylko tyle, bo nie lubię pisać o nagraniach które Agnieszka udowodniła na żywo, że jest wyjąt- mi się nie podobają. Agnieszce dziękuję za to, że kowym talentem, jakie nie zdarzają się często. wydała Stories. Warto było czekać.

46 JazzPRESS, listopad 2012

Muzyka Agnieszki Hekiert jest prawdziwa. To czuje się na widowni. Niezależnie od tego, czy Agnieszka śpiewa jazzowe standardy, własne kompozycje, czy piosenki z repertuaru gwiazd światowego popu. To zjawisko zupełnie nie- zwykłe, dowód na to, że muzyka nie zna ogra- niczeń, dzieląc się na dobrą i złą, a nie na jazzo- wą, rozrywkową, klasyczną i rockową.

Na koncert spóźniłem się nieco, więc nie mam możliwości oceny całości wydarzenia, jednak to, co zdążyłem usłyszeć, potwierdziło moje przekonanie, że Agnieszka Hekiert to artystka niezwykła. Mam nadzieję, że płyta Stories to do- piero początek jej wielkiej kariery. Powiem na- wet więcej – jestem pewien, że tak jest, wszyst- ko w rękach samej zainteresowanej, bowiem to tylko od niej będzie zależało, czy zechce z nami podzielić się swoimi emocjami, czy pozostawi je dla siebie. I nie mówcie mi, że w branży sła- bo, że płyty się nie sprzedają, że ludzie nie mają pieniędzy na bilety na koncerty. Może mamy mniej pieniędzy, więc warto wydawać je staran- nie, a te wydane na kontakt z muzyką Agnieszki Hekiert są wydane wyśmienicie…

Na scenie wokalistce towarzyszył wyborny ze- spół, w tym muzycy, którzy uczestniczyli w na- graniu jej płyty – bułgarski pianista Konstantin Kostov i grający na perkusji Cezary Konrad. Na płycie Stories na basie gra Robert Kubiszyn, którego na scenie zastąpił Paweł Pańta. Dla brzmienia zespołu istotna jest obecność na sce- nie Konstantina Kostova, który jest współauto- rem części kompozycji. Dodajmy – kompozycji wyśmienitych, brzmiących dla polskiego słu- chacza nieco egzotycznie.

Rafał Garszczyński fot. Bogdan Augustyniak

47 Trzeci Palm Jazz

Przez trzy tygodnie października w Gliwicach i są- na bieżąco w trakcie koncertu projekcjami Wideo. siednich miastach odbywała się trzecia edycja festi- I wreszcie na zakończenie swój „sound” odcisnął walu Palm Jazz. Wszystko rozpoczęło się recitalem kwintet firmowany przez saksofonistę Joego Lovano Władysława Sendeckiego i koncertem Morion Trio i trębacza Dave’a Douglasa wspieranych przez piani- w niedzielę 7 października. Później na głównej sce- stę Lawrence’a Fieldsa, fenomenalną kontrabasistkę nie wystąpiło wiele znakomitości polskiej i zagra- Linde Oh i wirtuoza perkusji Joey’a Barona. Występ nicznej sceny nie tylko jazzowej. Wielkie zaintereso- kwintetu z programem Soundprints poprzedził kon- wanie gliwickiej publiczności wzbudził koncert trio cert kwartetu Wojciecha Karolaka, czyli 100% jazzu Johna Scofielda, który tradycyjnie rozumiany idiom podanego w elegancki sposób. jazzu wzbogacił elementami elektroniki. Ciekawie zaprezentował się duet kontrabasisty Avishaia Co- Fotoreportaż tylko w części oddaje klimat tych hena i pianisty Nitaia Hershkovitsa w programie koncertów. Dundee, w którym jazzowe brzmienia przenikały się z klasycznymi, zaś kontrabasista podjął się nawet (rs, sz) roli wokalisty. Dzikie dźwięki wygrywane przez for- mację Nils Petter Molvaer Trio wywołały u publicz- ności dreszcz emocji spotęgowanych powstającymi

48 JazzPRESS, listopad 2012

fot. Stanisław Zaremba

49 50 JazzPRESS, listopad 2012

Wielkie zainteresowanie gliwickiej publiczności wzbudził koncert trio Johna Scofielda, który trady- cyjnie rozumiany idiom jazzu wzbogacił elementa- mi elektroniki.

fot. Stanisław Zaremba

51 Ciekawie zaprezentował się duet kontrabasisty Avishaia Cohena i pianisty Nitaia Hershkovitsa w programie Dundee, w którym jazzowe brzmienia przenikały się z klasycznymi, zaś kontrabasista pod- jął się nawet roli wokalisty.

52 JazzPRESS, listopad 2012

fot. Stanisław Zaremba

53 Dzikie dźwięki wygrywane przez formację Nils Petter Molvaer Trio wywołały u publiczności dreszcz emocji spotęgowanych powsta- jącymi na bieżąco w trakcie koncertu projekcjami Wideo JazzPRESS, listopad 2012

Dzikie dźwięki wygrywane przez formację Nils Petter Molvaer Trio wywołały u publiczności dreszcz emocji spotęgowanych powsta- jącymi na bieżąco w trakcie koncertu projekcjami Wideo

fot. Stanisław Zaremba Występ kwintetu z programem Soundprints poprzedził koncert kwartetu Wojciecha Karolaka, czyli 100% jazzu podanego w elegancki sposób. JazzPRESS, listopad 2012

fot. Stanisław Zaremba I wreszcie na zakończenie swój „sound” odcisnął kwintet firmowany przez saksofonistę Joego Lovano i trębacza Dave’a Douglasa wspieranych przez piani- stę Lawrence’a Fieldsa, fenomenalną kontrabasistkę Linde Oh i wirtuoza perkusji Joey’a Barona. JazzPRESS, listopad 2012

fot. Stanisław Zaremba Przewodnik koncertowy

Anthony Braxton Diamond Curtain Wall Quartet

Piękny prezent sprawili organizatorzy festiwalu nie będzie mogło być miejsca na zakłócanie Ad Libitum, zapraszając jednego z najważniej- odbioru. Nikt nie wie co się wydarzy, mimo iż szych współczesnych muzyków na uroczysty znajdujące się przed muzykami pulpity na nuty i nadzwyczajny koncert zamykający tegorocz- zdają się uspokajająco mówić – wszystko jest ną, już 7. z kolei jego edycję. Artyści przylecieli uporządkowane i z góry ustalone. Na dodatek wprost z Włoch, gdzie dzień wcześniej zapre- ich klasyczny wygląd jeszcze dodatkowo pod- zentowali się na tamtejszym festiwalu, a na- kreśla tę przejrzystość i spokój. Oczywiście jest stępnego dnia po warszawskim wydarzeniu to pozorne, gdyż wszyscy ci, którzy świadomie mieli zaplanowany kolejny występ, tym razem zgromadzili się w Studio Polskiego Radia im. w Istambule. W. Lutosławskiego wiedzą jedynie to, że kon- cert właśnie się rozpoczyna. Lecz cóż w nim Tuż przed rozpoczęciem zostaliśmy poinformo- się wydarzy i na jakie tory zostanie skierowana wani, że dzisiejszy koncert zostanie przeprowa- muzyka? Odpowiedź na to pytanie będzie moż- dzony bez przerw oraz że będzie nagrywany. Po na otrzymać – bądź dopiero sobie zadać – po tej porządkowej zapowiedzi, tradycyjnie w roz- ostatnim wydobytym dźwięku. piętym kardiganie i okularach o okrągłych szkłach, pojawił się Anthony Braxton. Kwartet Braxton wartko zmienia instrumenty. Są to od- uzupełniło jego trzech wychowanków – Erika powiednio saksofon altowy, sopranowy i sopo- Dicker (skrzypce), James Fei (saksofon altowy ranino. Do komputera podchodzi dość rzadko i sopranino) oraz Taylor Ho Bynum (trąbka, – uznaje, że częściej nie ma potrzeby. Za to cza- trąbka basowa, kornet). Braxton nachylił się sem odsuwa instrument od ust i spogląda na nad komputerem próbując ustawić odpowiedni podopiecznych. Impulsywnym i zamaszystym podkład, który następnie przybierając zmienne ruchem pokazuje na palcach cyfry i figury geo- odcienie – od delikatnych przywołujących swą metryczne. Jego mimika twarzy również zdaje łagodnością maleńkie, szemrzące cieki wodne, się dawać jakieś dodatkowe wskazówki do in- po szorstkie i chropowate, dosyć dosadnie wy- dywidualnej interpretacji. To obok nut, grafik bijające się z tła na bliższy plan, ale cały czas po- i dwunastu typów języków – oznaczonych jako zostające nieco z tyłu i niezagłuszające warstwy linie ciągłe i przerywane, trójkąty, zygzaki, czy instrumentalnej. Owe różne podkłady obecne sinusoidy z liniami lubi strzałkami – dodatkowe będą podczas całego występu. Jednak ich usta- elementy mające do pewnego stopnia trzymać wianie trwa nadspodziewanie długo, wskutek w ryzach wymyśloną kompozycję. Po udziele- czego wszyscy w napięciu i ciszy czekają. Nada- niu tych wskazówek, gra zespołu momentalnie rzyła się dodatkowa chwila na refleksję, ostatnia staje się bardziej zwarta i uporządkowana, na- przerwa techniczna by mieć możliwość usado- tomiast innym razem te gesty Braxtona są jedy- wienia się wygodnie w fotelu, ponieważ później nie sygnalizacją i przygotowaniem do obrania

60 JazzPRESS, listopad 2012

wspólnie nowego kierunku. Brak jest chwyt- nych melodii i rytmu doprowadzających do sa- moistnego tupania nogą czy poruszania z zado- woleniem głową. Rozglądam się naraz wokół, badawczo przypatrując się twarzom słuchaczy i nie dostrzegam jednak zawodu.

Ciekawe, że pomimo wszystkich determinują- cych i uściślających elementów, muzyka pły- nęła w sposób niesamowicie swobodny i na- turalny. Z jednej strony dominowała wolność i lekkość, z drugiej zaś brzmiała, jakby była misternie przemyślana, uporządkowana oraz podporządkowana matematycznym regułom. Patrząc na scenę można było odnieść wraże- nie, że to nie jest koncert, lecz spotkanie my- ślicieli, ponieważ muzycy grający w sali im. W. Lutosławskiego, zdawali się cały czas o czymś intensywnie rozmyślać, spoglądając przy tym w kartki zamieszczone na swych pulpitach. Być może rozwiązywali przy tym jakieś arcytrudne równanie, którego wynikiem były właśnie roz- brzmiewające dźwięki instrumentów. Ich zamy- ślone oblicza powodowały, że występ wzmagał aktywność szarych komórek również u odbior- ców oraz – nie da się ukryć – wymagał od nich dużego skupienia. Koncertu słuchało się z za- partym tchem i wielkim zaciekawieniem. To- warzyszące odczucia były fascynujące, podob- nie jak muzyka, którą udało im się stworzyć.

Marek Nowakowski

fot. Krzysztof Wierzbowski

61 Przewodnik koncertowy

Mostly Other People Do The Killing

Mostly Other People Do The Killing nie znają Najbardziej ekscentryczną postacią okazał się półśrodków. Słuchając płyt studyjnych amery- jednak Kevin Shea, perkusista kojarzony przez kańskiego kwartetu można wychwycić bardzo fanów amerykańskiego math rocka z takimi wysokie umiejętności techniczne muzyków, ich grupami jak Storm & Stress czy zupełnie nie- pomysłowość oraz urzekające swoją lekkością przewidywalnym Talibam! Jego elektroniczne poczucie humoru. Jednak twórczość zespo- wtręty wywoływały ogólną wesołość, ale nie łu prowadzonego przez kontrabasistę Moppę w tym tkwiła moc muzyki, tworzonej tu i teraz Elliotta nie jest tylko artystyczną wizją, której przez Mostly Other People Do The Killing. Jej esencji należy się doszukiwać między wiersza- wielowątkowość zrobiła piorunujące wrażenie. mi. Nie jest też jedną wielką zgrywą, która wy- wołuje uśmiech na twarzy słuchaczy. Piotr Wojdat

Mostly Other People Do The Killing w wersji 29 października Mostly Other People Do The Killing zagrali koncertowej wymaga od nas szczególnej uwa- na drugiej odsłonie festiwalu Jazz i okolice w katowickim gi i skupienia. Na koncercie w warszawskim Jazz Clubie Hipnoza. Przed nimi katowickiej publiczności Powiększeniu, który był jednym z najważniej- zaprezentowała się formacja Jazz Out w składzie Tymon szych wydarzeń października w muzyce jazzo- Tymański – kontrabas, Irek Wojtczak – saksofon tenoro- wej i improwizowanej – wszystkie mocne strony wy i sopranowy, Marcin Ślusarczyk – saksofon altowy, zespołu zostały ukazane ze zdwojoną siłą. Peter Bronisław Duży – puzon i Kuba Staruszkiewicz – perku- Evans, jeden z najważniejszych obecnie tręba- sja. Wykonała program złożony z klasycznych kompozycji czy, znakomicie sprawdzał się w każdej możli- Theleniousa Monka. wej konwencji. Nie tylko doskonale wyczuwał dramaturgię koncertu, ale też sprawiał wra- żenie, jakby w ogóle nie wkładał w to, co robi prawie żadnego wysiłku. John Irabagon, sakso- fonista, który w tym roku zachwycił swoją grą na płycie Bending Bridges, kwintetu dowodzo- nego przez Mary Halvorson, tworzył przeciw- wagę dla szaleństw kolegów. Do tego znakomi- cie współpracował z Evansem – raz nawiązując z nim dialog, innym znowu przedrzeźniając go lub celowo grając w innej tonacji. Moppa Elliott – typ ironizującego intelektualisty, był nie tylko wodzirejem, ale też nadawał tempo kompozy- cjom, dając wskazówki pozostałym muzykom.

62 JazzPRESS, listopad 2012

fot. barbaraadamek.com

63 Jazzout & Mostly Other People Do The Killing

w ramach festiwalu Jazz i Okolice

Jazz Club Hipnoza był kolejny przystankiem Festiwalu Jazz i Okolice. W poniedziałkowy wieczór katowicką publiczność rozgrzały dwa składy z dwóch kontynentów. Jako pierwsza na scenie pojawiła się polska formacja JazzO- ut w składzie: Tymon Tymański – gitara, Irek Wojtczak – saksofony, Tomasz Ziętek – trąbka, Kuba Staruszkiewicz – perkusja, Olo Walicki – kontrabas. Grupa składając hołd wielkiej le- gendzie jazzu zaprezentowała utwory Thelo- niusa Monka. Energetyczny i niewątpliwie dla wielu zaskakujący mógł wydać się poniedział- kowy koncert. Tymański znany przede wszyst- kim ze swoich yassowo – rockowych brzmień, w improwizacjach sięgających muzycznych dokonań Monka mógł niektórych zdezorien- tować. Mimo, iż okrzyknięty liderem, Tymon w trakcie koncertu sam wyprał się tej funkcji. Muzycznie pierwsze skrzypce w składzie prze- jęli Irek Wojtczak wraz z Tomaszem Ziętkiem. Ponad półtora godzinny koncert formacja za- kończyła utworem zaintonowany słowami „ to był przypał …”. Żartobli- wie rozpoczęty, ale muzycznie doskonale przy- prawiony utwór podsumował muzyczną ucztę.

Basia Adamek

fot. barbaraadamek.com

64 JazzPRESS, listopad 2012

65 Przewodnik koncertowy

Dokalski/Kwapisiński/Wójciński – Pardon, To Tu

Kiedy wychodzili na scenę, można było się undergroundu z początku lat 90. Z drugiej nama- spodziewać wszystkiego. Każdy z bagażem do- calne stają się eksperymenty z barwą dźwięku (a świadczenia, dużymi umiejętnościami i wyraźną nie akordową robinsonadą) oraz traktowaniem chęcią do tworzenia własnej, niepowtarzalnej sześciu stron w nieszablonowy sposób, który muzyki. Z jednej strony kontrabasistaKsawe- można było do tej pory zaobserwować u tak róż- ry Wójciński, mający już okazję grać w najlep- nych artystów jak Glenn Branca, Einsturzende szych polskich i międzynarodowych składach, Neubauten czy The Ex. wśród których należy wymienić Affinity, Herę czy Nuntium akordeonisty Roberta Kusiołka. W czasie koncertu w Pardon, To Tu połączenie Na drugim biegunie tej całej układanki młodzi, tych trzech osobowości zdało egzamin. Zaska- zdolni i niepokorni – tętniący pomysłowością – kiwały rytmiczne i motywiczne wolty, na ba- trębacz, Olgierd Dokalski oraz bezkompromiso- zie których Olgierd Dokalski mógł swobodnie wy w swoich eksperymentach, gitarzysta, Woj- komunikować się z publicznością. Niekiedy ciech Kwapisiński. Co mogło wyniknąć z takiego jednak można było odnieść wrażenie, że bra- spotkania? Z połączenia silnych i wyrazistych kuje odpowiedniego skupienia i wsłuchania osobowości? Za odpowiedź na oczekiwania na się w partie kolegów, co powodowało, że dyna- ten koncertowy wieczór w warszawskim Pardon, miczna narracja nagle wytracała impet, jedno- To Tu niewątpliwie mogło tylko posłużyć słowo cześnie gubiąc konkret. nieprzewidywalność. Na szczęście słabsze chwile nie przesłoniły ogól- Olgierda Dokalskiego kojarzą państwo z takich nego pozytywnego wrażenia, jakie można było grup jak kIRk (zeszłoroczna głośna płyta Msza wynieść z obcowania z dźwiękami generowany- Święta w Brąswałdzie narobiła sporo szumu wśród mi przez trio Dokalski/Kwapisiński/Wójciński. zwolenników muzyki syntetycznej, jak i poszuku- Pomysłowość oraz muzyczna walka z szablono- jącego jazzu) oraz Daktari, którzy przymierzają wymi oczekiwaniami słuchacza musiała zrobić się właśnie do wydania drugiego albumu, mające- wrażenie. W trakcie wieczoru w Pardon, To Tu go być odejściem od This Is The Last Song I Wrote słuchaliśmy dźwięków intrygujących, jedynych For Jews, vol.1. Wojciech Kwapisiński wydaje się w swoim rodzaju. Jeśli muzykom uda się częś- w tym zestawieniu największym indywidualistą, ciej spotykać na scenie, to kto wie – może wy- co sprzyja skrajnemu odbiorowi jego twórczości. niknie z tego coś znacznie większego. Na razie Do tego stopnia, że pomysły z najbardziej rozpo- warto docenić inwencje wszystkich artystów, znawalnego projektu, Gamid Group nie przystają którzy z dużą śmiałością odwołali się do włas- do żadnego konkretnego nurtu. Z jednej strony nej wyobraźni, wykazując niemałą skuteczność czuć w tym ducha gitarowego minimalizmu cha- pod bramką patrzącego spod łba krytyka. rakterystycznego dla zespołów amerykańskiego Piotr Wojdat

66 Wywiady JazzPRESS, listopad 2012 fot. DeKaDeEsfot. / Daria Kmieciak Dariusz Soltan Wiem, kiedy jestem gotowy do gry

Z trębaczem Maciejem Fortuną rozmawiali: Ryszard Skrzypiec w Tychach i na skypie, Darek Soltan w Poznaniu.

Ryszard Skrzypiec: Macieju, po raz kolejny spotyka- jak i odbiorców. Jednocześnie moim zdaniem, my się na koncercie, który zagrasz w obiekcie, który jazz rozwija się i ewoluuje w tej chwili poprzez jeszcze do niedawna pełnił funkcje przemysłowe. implementowanie – już na potęgę – zdobyczy Czy to jest kierunek, w którym zmierza współczesny innych gatunków muzycznych, jak w szcze- jazz? Czy w takiej, nie zaś klubowej scenerii będzie gólności muzyki współczesnej, elektronicznej, teraz wykonywany na żywo? Czy łączenie z innymi etnicznej, muzyki kultur dalekiego wschodu, formami sztuki, wyrazu artystycznego będzie wy- albo ogólnie tzw. „world music” i wielu, wielu, znaczał drogę rozwojową? Jak postrzegasz to Ty, ar- wielu innych. Jedni wracają do korzeni afry- tysta, który występuje w takim anturażu? kańskich, inni eksperymentują z kolei, z mają- cą niewiele ponad pół wieku muzyką elektro- Maciej Fortuna: Na kartach historii muzyki niczną. Łączenie jazzu z muzyką elektroniczną można znaleźć mnóstwo przypadków prezen- miało już miejsce kilkanaście lat wcześniej, ale towania sztuki w miejscach dla niej nowych zabieg ten niewątpliwie przyczynia się do roz- lub nietypowych. Industrialne tło do prezen- woju gatunku – matki. I podobnie rzecz się ma tacji kreatywnej muzyki w moim odczuciu w przypadku łączenia jazzu z takimi gatunka- dodatkowo inspiruje, zarówno jej twórców, mi jak muzyka współczesna, czy szeroko po-

67 Wywiady

jęta muzyka improwizowana, inspirowanie się mają zupełnie inny język wypowiedzi, na który muzyką ludową, sięganie po każdą – w naszym składają się sposób frazowania, brzmienie. Tak subiektywnym odczuciu – „dobrą” muzykę. jak przed laty na przykład Woody Shaw. Nikt Uważam też, że podstawowe gatunki jazzu, jak nie grał na trąbce tak jak on. Indywidualna nuta swing, , hard pop, mainstream... zostały każdego artysty, spersonalizowane brzmienie. historycznie zamknięte. To jest coś, co w jazzie cały czas żyje. Pojawiają się nowi wspaniali, charakterystyczni indywi- I choć egzystują one nadal, można o nich po- dualiści, którzy bazując na „akademickiej” tra- wiedzieć, że ukonstytuowały się. Zostały po dycji rozwijają swój niepowtarzalny sposób gry. tysiąckroć opisane i przeanalizowane. Stały W moim odczuciu progres muzyki jazzowej się przedmiotem nauczania akademickiego. przebiega obecnie dwutorowo: z jednej strony Współcześnie jazz jest już w krajach cywilizacji w rozwój języka wypowiedzi poszczególnych zachodniej wykładany niemal na każdej uczel- artystów na swoich instrumentach, dążenia do ni muzycznej. Ale dzięki temu ma tym większy tego, żeby każdy miał indywidualne frazowanie, kontakt z wieloma innymi wspaniałymi gatun- dialekt. Drugi tor rozwoju prowadzi do tworze- kami muzycznymi i poprzez łączenie z nimi nia zupełnie nowych barw, brzmień. Tomasz będzie moim zdaniem żył nadal i rozwijał się Stańko brzmi jak Tomasz Stańko. Chodzi o to, czerpiąc ze swoich zamkniętych podgatunków, żeby po trzech dźwiękach było wiadomo, że to ale już nie powielając ich. Czy na przykład mu- gra ten artysta a nie inny. zyka Avishaia Cohena jest nowa? Można by spekulować. Została nagrana niedawno, ale tak Ograniczając się jedynie do doskonalenia tra- naprawdę można to było zrobić dużo wcześniej. dycyjnego podejścia do muzyki jazzowej nara- Wszystkie środki po temu już były, a podobne żamy się na to, że nigdy nie wprowadzimy żad- łączenie gatunków miało miejsce wcześniej, nych innowacji (a przecież jazz jawił się zawsze jednak mimo wszystko jestem zdania, że Avis- jako muzyka awangardowa, jako sprawca po- hai rozwinął technikę gry na kontrabasie i przy- stępu sztuki). Choć niektórzy jak np. Wynton czynił się do jeszcze większej emancypacji tego Marsalis jako najwyższy punkt honoru obrali instrumentu jako instrumentu solowego, co pozostanie wiernym ideałom przeszłości. I do- przecież ponoć już zrobiono wcześniej... Co on brze. Tacy ludzie są bardzo potrzebni – oni two- zrobił? Wykreował swój własny, indywidualny rzą tło oraz solidne fundamenty dla innych, dla styl. Jedni mówią, że jest to jazz, inni, że muzy- postępu. Kultywując tradycję najwyższej pró- ka improwizowana, jeszcze inni, że „piosenki”, by, pozwalają skontrastować się z nią tu i teraz, ale trudno odmówić mu indywidualności ar- we współczesnym świecie. tystycznej. Takie mam odczucia. Podobnie jak w przypadku młodych trębaczy takich, jak cho- RS: Zaciekawiło mnie stwierdzenie, że te podstawo- ciażby Christian Scott, czy Ambrose Akinmu- we gatunki jazzu są zamknięte. sire – czy ich muzyka jest nowa? Nie. Ale oni

68 JazzPRESS, listopad 2012

MF: Moim zdaniem, z którym można się nie zgadzać – a ja szanuję podejście tych, którzy się ze mną nie zgadzają – najlepsze wykonania standardów jazzowych już były. Swing, bebob, hardbop ect. miały swoich mistrzów, którzy tworzyli to, co było podówczas nowe. Wielcy artyści – twórcy tamtych czasów, byli pierwsi, zmieniali poprzez sztukę swoje życie, zmieniali gusta publiczności i muzyczną rzeczywistość. Konia z rzędem temu, kto dowiedzie tego, że nagrałby album Kind Of Blue lepiej niż sam Mi- les! Nie da się zagrać utworów minionych epok lepiej niż ich twórcy. Po co więc je nieustannie powielać!? Uważam jednak, że należy znać język bepobu, standardy jazzowe, traktować je jako świetne utwory do ćwiczeń, sposób poznania tradycji, bez znajomości której – uważam – nie da się konsekwentnie tworzyć rzeczy nowych. Będąc niedawno na koncercie Keitha Jarretta w Stambule przeżyłem niesamowite chwile słu- chając standardów w wykonaniu jego tria. Być może tak zawsze będzie, że jedna frakcja jazzu będzie głównie doskonaliła sztukę grania tych wspaniałych kompozycji minionych dekad; nie będą oni jednak stanowić awangardy sztu- ki jazzowej. Tę rolę będą wypełniać ci, którzy poszukują, ci, którzy tworzą nowe kompozycje i brzmienia mimo, że narażają się tym na kry- tykę, niezrozumienie i słowa lekceważenia, ale – na miłość boską – takie jest zadanie tych, któ- rzy mają coś zmienić. I takie ryzyko jest wpisa- ne w cały proces rozwoju.

RS: Myślę, że tego ogólnego wprowadzenia w Twoje rozumienie muzyki jazzowej i jej perspektyw roz- woju, na razie wystarczy. Obserwując Twoją ścieżkę kariery łatwo zauważyć, że właściwie od samego jej

fot. DeKaDeEs / Daria Kmieciak Dariusz Soltan

69 Wywiady

zarania firmujesz sporą część przedsięwzięć, w któ- zmieniać. Jedyną formą narzucania – związa- re jesteś zaangażowany. Czy lubisz być liderem? ną z realizacją wizji zespołu – są utwory które komponuję. W Trio realizujemy formę utworu, MF: Ja bym troszeczkę odwrócił to pytanie: czy harmonię, a następnie z każdym kolejnym kon- jest inny, równie skuteczny sposób poza by- certem staramy się odchodzić od poprzednich ciem liderem, który umożliwia pełną realiza- założeń, rozwijać kompozycje. Często tworzę cję własnej wizji artystycznej, całkowity wpływ utwory podczas tras koncertowych, komponuję na kształt i formę wykonywanych przez zespół obecnie bardzo dużo. Wspaniała jest możliwość kompozycji, uzyskanie wymarzonego brzmie- natychmiastowego wykonania dopiero co po- nia zespołu, etc. Jako lider dobieram odpo- wstałej, nowej kompozycji przez zespół. Gramy wiedni skład, czuwam, żeby ten skład grał kon- kilka do kilkunastu koncertów w miesiącu. To certy, żeby „żył”. Żeby działać efektywnie trzeba tworzy wymarzony „poligon doświadczalny” kogoś kto sprawi, że wizja artystyczna zamie- do rozwoju muzycznego, eksperymentów nad nia się w czyn. „Liderowanie” wiąże się także brzmieniem, formą utworów. z masą dodatkowych obowiązków, z odpowie- dzialnością. Przywołując różne sytuacje z setek RS: Można więc powiedzieć, że w swoim zespole zagranych koncertów... to ja oddaję swój pokój kładziesz nuty na pulpit i pozwalasz muzykom grać. w hotelu, jeśli brakuje takiego dla członka mo- A jaki jest wkład pozostałych muzyków w repertu- jego zespołu; ryzykuję swoją skórą, jeśli coś się ar? Czy to jest wyłącznie Twoje dzieło? dzieje i rozwiązuję wszelkie spory z organizato- rami – te z reguły kończą się „happy Endem”. MF: W przypadku muzyki elektronicznej nasz Dzisiaj jest mi już łatwiej, od lat nad popraw- wkład jest równy – połowa kompozycji Ani nością działań czuwa wspaniały impresariat, Sudy, połowa moich. Jeśli chodzi o Trio i Kwar- choć mimo to zdarzają się sytuacje ekstremal- tet zdecydowana większość kompozycji jest ne. Wówczas ja biorę za nie odpowiedzialność. mojego autorstwa. Jest jednak również kilka utworów Piotra Lemańczyka. Nowy materiał RS: To oczywiście istotny aspekt bycia liderem, ale – nie Trio, który planujemy zarejestrować podczas ukrywam, że mnie jednak bardziej interesuje – pełnie- najbliższych koncertów na przełomie paździer- nie przez Ciebie roli lidera w procesie twórczym. nika i listopada będzie składał się z utworów w całości skomponowanych przeze mnie. Pod- MF: Jako lider dobieram muzyków do skła- sumowując: obecnie działam dość autorytarnie, du w sposób zamierzony. Słucham ich nagrań choć zdarzały się wcześniej płyty, w których i chodzę na ich koncerty, by zorientować się udział moich kompozycji był mniejszy. kim są, jak grają. Wyboru dokonuję świadomie. Kiedy stajemy się już zespołem nie wyobrażam RS: Z czego wynika taka proporcja pomiędzy Two- sobie tego, żeby narzucać styl gry. Wiem w jaki imi kompozycjami, a kompozycjami pozostałych sposób dany muzyk gra i nie zamierzam tego muzyków?

70 JazzPRESS, listopad 2012

MF: Wynika ona z realizacji założonej wizji artystycznej. Dobieram utwory kolegów tylko jeśli pasują one do całości programu. W więk- szości ta wizja tworzona jest przez moje kom- pozycje. To jak się je gra, to inna sprawa. Kazać komuś grać mniej, więcej, w tym miejscu tak, a w innym inaczej, to moim zdaniem nieporo- zumienie. A już najgorsze co może się zdarzyć, to ingerencja w czyjś styl gry. Tego naprawdę nie powinno się robić, choć wielu liderów grup tak postępuje.

RS: Nadajesz kształt swoim zespołom poprzez do- bór muzyków oraz kompozycji, natomiast dajesz dużą swobodę co do sposobu ich interpretacji przez zaangażowanych muzyków.

MF: Tak. Można tak powiedzieć.

RS: Druga cecha charakterystyczna, którą zauważa się po prześledzeniu Twojej kariery, to tendencja do zmniejszania składów formacji, które prowadzisz. Pierwsze były wieloosobowe – sekstety, kwintety. Aktualnie prowadzisz małe składy – kwartet, trio.

MF: To wynika po części z chęci sprawdzenia się. Granie w małych składach jest bardzo wy- magające. Granie w trio stanowi bodziec do dalszego rozwoju, udoskonalania warsztatu. Po- nadto w warstwie kompozycyjnej składy takie jak tria, duety zmuszają do układania progra- mu koncertów w zróżnicowany sposób, w taki, by utrzymać intensywność muzycznej narracji na wysokim poziomie. Natomiast dorzucę, że pracuję nad projektem solowym. I to jest wy- zwanie numer jeden, takie oczko w głowie. Być może w przyszłym roku będzie jego premiera.

fot. DeKaDeEs / Daria Kmieciak Dariusz Soltan

71 Wywiady

Bardzo chciałbym sprawdzić się w tej formie RS: Z tego wynika, że zaangażowałeś się na poważ- i muszę przyznać, że już od dwóch lat nad tym nie i właściwie nie przewidujesz klapy? pracuję. Nie jest to łatwe. MF: Bardzo długo i dokładnie pracuję nad RS: Duże wyzwanie. Na naszym gruncie z takim wy- każdym projektem, aż do momentu, gdy moja zwaniem zmierzył się Tomasz Stańko, a w tym roku muzyka w subiektywnym odczuciu „dojrzeje”. Tomasz Dąbrowski. Jednak obaj ci muzycy grają Wówczas jestem już spokojny o występ i nie za- otwarte formy, natomiast Twoja muzyka lokuje się wracam sobie głowy tym czy będzie „klapa” czy w mainstreamie. nie. Wiem, kiedy projekt jest przygotowany na tyle, że nadaje się do upublicznienia i zrobienia MF: … Zwłaszcza projekt live electronics z An trasy. Moim celem jest to, aby każdy projekt był On Bast ;) ... do występów solowych zainspiro- przygotowany z najwyższą starannością. Od wie- wał mnie Seamus Blake podczas ubiegłorocznej lu lat interesuję się innymi instrumentami, spo- trasy koncertowej z Piotrem Lemańczykiem sobami gry na nich, różnymi typami zadęcia, tak i Jackiem Kochanem. Dużo rozmawialiśmy, słu- jak harmonią, kompozycją, aranżacją, technika- chałem jego solowych nagrań – przekonały mnie mi multimedialnymi i masą innych rzeczy... Przy o tym, że to nie tylko możliwe, ale także praw- okazji każdego koncertu, projektu, trasy dążę do dziwie fascynujące. Bo niby są w historii projek- tego aby absolutnie wszystkie moje doświadcze- ty solowe, ale … Jestem w stanie w każdej chwili nia zebrane razem tworzyły spójną całość, która wyjść przed publiczność – jak wielu moich kole- ma na celu przekazać treści. To przekaz jest dla gów – i zagrać solo. Tylko, że tu nie chodzi o tu- mnie najważniejszy w sztuce. pet i techniczne możliwości. Chodzi o wyjątko- wość i niepowtarzalność, o to, żeby granie solo RS: Kolejny istotny aspekt Twojej ścieżki rozwojo- niosło ze sobą przekaz potężnej energii. Jest to wej stanowią eksperymenty polegające na łączeniu jednak bardzo trudne. Młody polski jazz nie ma jazzu z muzyka elektroniczną. O którym z tręba- zahamowań, żeby stanąć przed publicznością czem i specjalistką od elektroniki Anną Sudą przed i grać solo, ale samo zagranie solo nie stanowi koncertem w poznańskim klubie SPOT 5 październi- jeszcze sztuki. Dlatego właśnie tyle czasu pra- ka, na którym zaprezentowano po raz pierwszy clip cuję nad kolorami, chcąc zbudować z nich opo- video do utworu „Relaxation” » wieść, którą będę mógł zaprezentować podczas koncertów. Zresztą, uchylając rąbka tajemnicy Dariusz Soltan: Skąd pomysł na taki projekt, na taki zdradzę, że już zostały poczynione pewne kroki świat muzyczny? Czy to tak nagle wpadliście na i prawdopodobnie w ostatnim kwartale przy- siebie i stwierdziliście, że musicie to zrobić? Czy to szłego roku odbędzie się trasa, a przy tej okazji może była taka bardziej droga ewolucji? zostanie nagrana płyta. Chcę, żeby ten koncert na trąbkę solo był zróżnicowaną całością, w któ- MF: Inicjatywa wyszła z mojej strony, ale po rym jazz ma – tylko i aż – wieść prym. nadaniu pierwszego impulsu zaczęliśmy dzia-

72 JazzPRESS, listopad 2012

łać równolegle. Pomysł był dla mnie wyjątkowy, był w jakimś sensie spełnieniem marzeń. Sama idea wzięła się z inspiracji muzyką elektronicz- ną, która jest w stanie przetwarzać dźwięk aku- styczny w taki sposób, że zachowane są wszel- kie cechy właściwe instrumentom akustycznym – jak na przykład trąbce. Wraz z Anną jesteśmy w stanie kreować nową rzeczywistość dźwięko- wą – zupełnie inną niż to, do czego oboje przy- wykliśmy, i czego wcześniej słuchaliśmy. I tak to się zaczęło.

Anna Suda: Kiedy zadzwonił do mnie jazzman, to zainteresował mnie tymi elementami, które nie były jazzowe, a że okazał się bardzo otwarty na prze- kształcanie dźwięku trąbki, dokładnie wiedziałam co chcę robić i jak to ma brzmieć.

MF: Najważniejsze dla nas stało się brzmienie i na tej płaszczyźnie spotkaliśmy się razem. Wiadomo, Anna jest prowieniencji elektro- nicznej, natomiast ja akustycznej. Spotkaliśmy się „w połowie drogi” między kontrastującymi ze sobą światami. Wspólne wyobrażenie tego, co chcemy robić zrodziło się już po pierwszych dźwiękach naszego duetu.

AS: Tak, zdecydowanie. Właśnie dlatego, że ja nie lubię jazzu, że w ogóle nie słucham takiej muzyki sprawia, że naprawdę możemy ze sobą dialogować, posługując się dźwiękami o odmiennej formie.

MF: Nie chcę powiedzieć tego samego o muzyce elektronicznej, co przed chwila padło pod adre- sem jazzu. Interesuję się muzyką elektroniczną i zgłębiam ją i możliwości, które daje. Cieszę się, że jesteśmy w stanie być na takich skrajnych

fot. DeKaDeEs / Daria Kmieciak Dariusz Soltan

73 Wywiady

biegunach i jednocześnie dobrze się rozumieć. wanie świata? Koncertujesz, prowadzisz warsztaty Ta płaszczyzna porozumienia już zaowocowała na wyższych uczelniach w Stanach Zjednoczonych, wytworami, które znalazły swoje stałe miejsce nagrałeś płytę z tamtejszymi muzykami, która zresz- w świecie zewnętrznym – na przykład debiu- tą ukaże się na jesieni. Występujesz na europejskich tancka płyta 1, bądź też mój tegoroczny prze- festiwalach… wód doktorski. Anna nie tylko brała w nim udział, ale była jedną z głównych sprawczyń MF: Rzeczywistość ma się trochę inaczej niż tego zdarzenia. Tematem doktoratu było właś- sugerowałoby Twoje pytanie. Osadzenie na pol- nie elektroniczne przetwarzanie dźwięku trąbki skiej scenie można odnieść jedynie do ostatnich w muzyce jazzowej. To, co będziemy prezento- dwóch lat mojej działalności. Cofając się o kil- wać za kilkadziesiąt minut będzie jednak mu- ka lat okazuje się, że w latach 2006-2009 grałem zyką improwizowaną, a nie jazzem. więcej zagranicą niż w Polsce. Zarówno w due- cie Maciej Fortuna & Stefan Weeke Project, jak DS.: No właśnie, moje następne pytanie brzmi: i w formacjach Mack’a Goldsbury’ego, z zespo- w jaki sposób odbywa się proces tworzenia tego łem Ernsta Bier’a, projektach z DJ-ami, ze skła- typu muzyki, poszczególnych utworów? Czy to dem Switch On Quintet, który zdobywał pierw- jest tak – jak pewnie Maciej jest do tego przy- sze miejsca na konkursach międzynarodowych. zwyczajony – że powstaje temat i dopiero póź- Tych koncertów było mnóstwo. Prasa polska się niej go opracowujecie czy ten pomysł w jeszcze nami nie interesowała, nikt o nas nie pisał. Jed- inny sposób się rodzi? nak po tych kilku latach intensywnych koncer- tów zagranicą otwarło się w Polsce wiele drzwi. AS: Spotykamy się w studiu, ja na przykład mam Teraz sypią się zaproszenia na koncerty tak kra- beat, Maciej temat, łączymy to, nagrywamy, prze- jowe, jak i zagraniczne, jeździmy tam, gdzie są kształcamy, zmieniamy tempo… nasi przyjaciele, gdzie nas chcą słuchać. W przy- szłym roku planujemy bardzo duży cykl koncer- MF: dodajemy dodatkowe głosy albo zmieniamy tów poza granicami Polski i będą to koncerty główny temat, odwracamy „do góry nogami”… mojego Trio z materiałem promującym nową płytę. Będą też zagraniczne koncerty duetu An AS: a potem pozostaje szczegółowa, rzetelna dłuba- on Bast – Maciej Fortuna (z którym nota bene nina w aranżacji. I to jest to, czym się oboje zajmu- zaledwie połowę koncertów w historii składu jemy, to jest już praca studyjna służąca temu, aby zagraliśmy w Polsce). Czas na Polskę przyszedł utwory przybrały formę, na którą oboje w stu pro- niedawno, ale to fajny czas i bardzo się cieszę że centach się zgadzamy. Tak powstaje płyta. jednak można u nas grać muzykę ambitniejszą niż tą, którą proponują stacje radiowe. Na kon- RS: Ostatnim ważnym kierunkiem rozwojowym jest certy przychodzi wspaniała publiczność. Z pew- kariera międzynarodowa. Na polskiej scenie wyda- nością bardziej też okrzepliśmy na rodzimej sce- jesz się już dobrze osadzony. Czas zatem na zdoby- nie dzięki doświadczeniom lat ubiegłych.

74 JazzPRESS, listopad 2012

RS: Być może moje pytanie było niezbyt szczęśliwie sformułowane, ale jest różnica kiedy występujesz zagranicą jako członek, nawet zagranicznej formacji lub firmowanej przez zagranicznego lidera, a sytua- cją, kiedy robisz to pod własnym nazwiskiem?

MF: Już w latach 2008-2009 bardzo dużo grałem za granicą jako co-leader w zespole Maciej For- tuna & Stefan Weeke Project W ubiegłym roku wziąłem udział w trasie koncertowej w USA w zespole Mack Goldsbury Quartet featuring Maciej Fortuna. Oczywiście jest nieco inaczej gdy Twoje nazwisko jest w nazwie formacji. To Ty jesteś wtedy proszony o zabranie głosu w wywiadach. Występowanie zagranicą pod własnym nazwiskiem nie jest dla mnie sytuacją nową. Z drugiej strony, czas najwyższy na mię- dzynarodową premierę Maciej Fortuna Trio, wraz z wydaniem nowej płyty zespołu w roku 2013. Nie mogę się już jej doczekać!

RS: Życzę Ci zatem powodzenia we wszystkich pro- jektach, które zamierzasz i sukcesywnie realizujesz.

fot. Bogdan Augustyniak

75 Wywiady

W muzyce Nicka Drake’a jest sekret

Z Grażyną Auguścik o jej nowym projekcie rozmawia Rafał Garszczyński.

Rafał Garszczyński: Oficjalna premiera Twojej nowej płyty – Man Behind The Sun: The Music Of Nick Drake została wyznaczona na 13 listopada. Pewnie wcześ- niej płyta będzie dostępna na Twoich koncertach. Pierwszy raz o tym projekcie rozmawialiśmy ponad rok temu. Pamiętam, jak wtedy powiedziałaś mi, że przygotowujesz płytę z muzyką Nicka Drake’a. Po- wiedziałaś też, że pewnie nikt o nim w Polsce nie sły- szał, łącznie ze mną. Wtedy wiedziałem, że pomyliłaś się przynajmniej częściowo, bo moja przygoda z Ni- ckiem Drake’m zaczęła się gdzieś w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Przez ostatni rok nie tylko kibi- cowałem temu projektowi, ale też przy każdej moż- liwej okazji pytałem znajomych muzyków i słucha- czy, co wiedzą o tej niezwykłej postaci. Zadziwiająco wielu wiedziało co najmniej o jego istnieniu. Wszyst- kie wokalistki i wokaliści, których przez ostatni rok zapytałem o Nicka Drake’a wiedzieli o kim mówię i wymieniali tytuły utworów, płyt, a niektórzy nawet podśpiewywali wybrany tekst… O co w tym chodzi? Dla mnie Nick Drake jest jednym z największych muzyków i poetów początku lat siedemdziesiątych. Jak Ty trafiłaś na jego muzykę?

Grażyna Auguścik: Zacznijmy od początku. Ten moment pamiętam bardzo dobrze, a to oznacza, że ta muzyka zrobiła na mnie duże wrażenie kiedy ją usłyszałam po raz pierwszy. To było 7 lat temu, w czasie trzytygodniowej trasy w Polsce z Mattem Ullerym, Jonem Deite- myerem i Johnem McLeanem. To był początek mojej współpracy z Jonem Deitemyerem. Był wtedy pierwszy raz w Polsce. Jechaliśmy samo- fot. Magda Marczewska

76 JazzPRESS, listopad 2012

W muzyce Nicka Drake’a jest sekret zyka ma określony nastrój, swoją tajemnicę. Na koncercie zawsze trzeba dać publiczności Z Grażyną Auguścik o jej nowym projekcie rozmawia Rafał Garszczyński. trochę dystansu. No i publiczność czeka też na inne rzeczy, które gram od lat. chodem i Jon zaproponował płytę ze swojej ko- lekcji. Słuchaliśmy jej całą drogę. Nie mogłam RG: To jedna z Twoich najbardziej osobistych płyt, się od tej muzyki oderwać, aż Jon mi ją podaro- choć to nie jest do końca Twoja muzyka. Znamy się wał. To był pierwszy album Nicka Drake’a – Five już trochę czasu i nie byłem zaskoczony, że potra- Leaves Left. Kiedy wróciłam z trasy do domu, fisz jego niezwykłe kompozycje docenić, ale wiele do Chicago, zainteresowałam się jej twórcą, ku- tekstów delikatnie rzecz ujmując nie pasuje mi do piłam jego pozostałe płyty, przeszukiwałam in- Ciebie… ternet w poszukiwaniu tekstów i materiałów na temat autora. Do dziś najbardziej podoba mi się GA: Dla mnie Nick Drake to przede wszyst- jego pierwszy album. Później usłyszałam, jak kim niezwykle piękne melodie, a może nawet Brad Mehldau gra dwa utwory Nicka – „Things bardziej tak zwany całokształt – specyficzna, Behind The Sun” i „River Man” na swoim so- niepowtarzalna atmosfera, pewna transowość lowym koncercie z Tokio. Już wtedy zaczęłam w jego głosie, ciekawe aranżacje, grane często myśleć o nagraniu tej muzyki. Niezależnie od tylko na gitarze. Wybrałam oczywiście staran- nastroju. Najpierw myślałam o jednym utworze nie te utwory, które najbardziej mi pasowały. – „Things Behind The Sun” – to zaczęłam grać Próbowaliśmy ich wiele, ale ostatecznie na pły- na koncertach. Później przymierzaliśmy się tę trafiło 10 kompozycji. Kilka innych mamy z zespołem do „They Are Leaving Me Behind”, przygotowanych i z czasem będziemy grać na ale z nim było różnie, raz szło, innym razem nie koncertach. bardzo, szukaliśmy najlepiej pasującego klucza, później doszło jeszcze „Fruit Tree”. Mijały mie- RG: No tak, nie wyobrażam sobie Ciebie śpiewającej siące, a ja ciągle wracam do tej muzyki, różne choćby „Black Eyed Dog” (to w zasadzie esencja de- pomysły dojrzewały powoli, wiele razy temat presji, tak językowa, muzyczna, jak i brzmieniowa). nagrania powracał w rozmowach z muzykami. W końcu zdecydowałam i pomysł przypadł do GA: Sam powiedziałeś, że Nick Drake to mu- gustu moim muzykom. zyk muzyków. Nie znaczy to, że jego teksty nie są ważne. To świetne teksty, z ciekawie zaaran- Man Behind The Sun: Songs Of Nick Drake za- żowaną i świetnie napisaną muzyką, zapada- wiera w całości utwory napisane przez Nicka. jące głęboko w pamięć melodie, pozostają na Mnie Nick Drake zauroczył od pierwszego zawsze. W USA Nick Drake jest bardzo popu- utworu, ale nie mam do końca pewności, czy larny, o wiele bardziej niż w Europie, słuchają zauroczy wszystkich, podczas koncertu. Płyt go młodzi ludzie. Oczywiście najbardziej zna- słucha się inaczej niż koncertu na żywo. Ta mu- ny jest w Wielkiej Brytanii. Tam przecież żył

77 Wywiady

i nagrywał. Są też takie jego piosenki, z których RG: Z tą atmosferą to jest rzecz niewiarygodna. Po- tekstami nie potrafię się utożsamić, choć mają patrz na historię powstania pierwszej płyty Nicka piękne melodie – jak choćby „Parasite” – nie Drake’a Five Leaves Left. Jej producent – Joe Boyd, potrafię zaśpiewać o zaciskaniu sobie pętli na dziś wielki autorytet w branży – wtedy, w 1969 roku szyję… nie potrafił odczytać jego intencji Nicka i sprowa- dził z Cambridge zupełnego amatora, kolegę Nicka RG: Z tekstem trzeba się identyfikować. Drake’a ze studiów, 19 letniego Roberta Kirby’ego, który rozumiał i uwielbiał muzykę Drake’a i zaaran- GA: Przynajmniej czuć go, kolejny taki przy- żował ją na smyki. Powstała płyta magiczna, choć nikt padek, to „Clothes Of Sand”. Nie rozumiałam z jej twórców, może za wyjątkiem Richarda i Danny skąd taki żałobny tekst, a później przeczytałam, Thompsonów, nie miał wielkiego doświadczenia że został najprawdopodobniej napisany pod w nagrywaniu… Siłą Five Leaves Left są aranżacje. wpływem eksperymentów z narkotykami. RG: Opowiedz coś o zespole, który z Tobą zagrał na RG: To jest utwór, który nie został wydany za życia Ni- płycie. cka, został umieszczony dopiero w latach osiemdzie- siątych na płycie Time Of No Reply, podobnie zresz- GA: Mój zespół, z którym współpracuję od oko- tą, jak wspomniany przeze mnie „Black Eyed Dog”. ło 7 lat to grupa przyjaciół. Mniej więcej w tym samym czasie skończyli studia w różnych częś- GA: To Ty jesteś moim specjalistą od nagrań ciach USA, wrócili do swojego miasta, Chicago, Nicka… Ale to prawda, że wybrałam te „czy- współpracują ze sobą w różnych formacjach. telniejsze” teksty. Jednak paru istotnych dla Każdy z nich jest liderem swoich projektów mnie utworów na płycie zabrakło – jak „Pink i lubią grać ze sobą, snują swoje pomysły, mają Moon” i „Free Ride”. Nagraliśmy „Cello Song” dla siebie czas i pomagają sobie wzajemnie. Są i „Saturday Sun”, ale nie weszły na płytę. Ciągle to: Matt Ulery – basista, Jon Deitemyer – per- szukamy na nich odpowiedniego klucza, cza- kusista, Rob Clearfield – pianista, niezwykle sem śpiewam tylko z maszynami -„Voices” .Lu- intrygujący i interesujący. Kiedy go spotkałam, bię też „Place To Be” i „Know”. To takie minia- myślałam, że to uczeń średniej szkoły, wyglądał tury, ale mają potencjał. Nick Drake to nie jest na 15 lat, chociaż jest rówieśnikiem moich po- dla mnie projekt zamknięty w postaci albumu. zostałych muzyków. Grałam z Robem od czasu Ciągle pojawiają się nowe pomysły i na pewno do czasu, bo współpracowałam na stale z Joh- będą się pojawiać nowe utwory z jego repertu- nem McLean’em i nie używałam często fortepia- aru. Niewątpliwie to muzyka posiadająca nie- nu w zespole. A jeśli był mi potrzebny, to mia- zwykłą atmosferę, bardzo osobista, prawdziwa, łam innych wypróbowanych, ale dzwoniłam ponadczasowa i ciągle aktualna. Dlatego coraz najpierw do Roba. Na płycie jest obecny John więcej muzyków po nią sięga. McLean, z którym współpracuję od 1996 roku. Nagraliśmy wiele płyt, podróżowaliśmy wielo-

78 JazzPRESS, listopad 2012

krotnie po Polsce. Obecnie jest zajęty w zespole wiałyśmy często o przyszłości, muzyce, nagra- Kurta Ellinga. Ale na pewno zagramy wspólnie niach, koncertach. Później ona sprzedała mi- nie raz. Do nagrania koledzy zaproponowali liony płyt, zdobyła nagrody Grammy. Napisała mi ciekawego i znanego w środowisku Bryan’a wiele przebojów, wiele pięknych niebanalnych Wilky’ego, gitarzystę z kręgu muzyki country, piosenek, to wspaniała, wielka wokalistka. W dlatego 2 utwory na płycie brzmią bardzo co- USA ma statut celebrytki, jest wielką gwiazdą, untrowo. Na płycie gra również świetny trębacz ale miała swoje momenty załamania i zniknę- James Davis, kolega moich muzyków. ła z estrady na kilka lat. To stan, którego nie da się opowiedzieć. Bardzo trudno jest będąc RG: Zanim jeszcze pierwszy raz usłyszałem surowy na szczycie, ochronić siebie. Często osiąga się materiał, który teraz każdy może sobie kupić jako wszystko, ale za cenę samotności, wyobcowa- Man Behind The Sun: Songs Of Nick Drake, zastana- nia, bez rodziny i przyjaciół. O tym jest „Fruit wiałem się, które utwory wybierzesz. Od razu wy- Tree”. Takie nieszczęście sławy i sukcesu, o tym, kluczyłem słynny „Black Eyed Dog”. Nawet zrobiłem że otaczają Cię ludzie, których interesuje Twoja sobie gdzieś w głowie listę utworów, które pewnie sława, a nie Ty… zagrasz, jednak obecność niektórych piosenek na płycie mnie zaskoczyła. Wypytam Cię zatem o każ- RG: Nick Drake tylko o sławie marzył, ale już potra- dy z nich. Opowiedz więc czym dla Ciebie jest „Fru- fił zobaczyć, do czego ona prowadzi. Jego płyty za it Tree” i dlaczego to właśnie ta piosenka otwiera życia autora nie były komercyjnym sukcesem. Nikt płytę, czy jest jakoś szczególnie ważna? Dla mnie o nim nie pisał, właściwie został zignorowany przez Twoje „Fruit Tree” jest bardzo w stylu Nicka, choć krytykę, a że nienawidził występów na żywo, nikt się zupełnie inne. W roli głównej oprócz Twojego głosu nie mógł o nim dowiedzieć… i fortepianu Roba Clearfielda występują definiujące główny motyw melodii smyczki. Nie zapraszasz czę- GA: Wybrałam „Fruit Tree” na początek bo to sto smyczków do zespołu. Mroczny Drake pozostał bardzo mocny numer, niezwykle sugestywny mrocznym … No i jeszcze na koniec ten długo wy- tekst i wyjątkowo do niego pasująca muzyka. W brzmiewający ciężki fortepianowy akord.. oryginale jest tylko głos Nicka i akustyczna gi- tara. U nas smyczki i fortepian z pięknym solo GA: „Fruit Tree” to gorzka sława sukcesu. Roz- Roba. ważania o wielkich nadziejach i zawojowaniu świata nie biorąc pod uwagę ryzyka jaki nie- RG: Kolejny numer na płycie to „River Man”. To chy- sie ten showbiznes. Rzeczy z zewnątrz zawsze ba największy przebój Nicka Drake’a, jeśli w jego wyglądają inaczej. Spotkałam się ostatnio po wypadku można w ogóle mówić o przebojach. W latach, z moją przyjaciółką Paulą Cole. Po- oryginale to znowu prostota – sugestywny tekst znałyśmy się jeszcze w Berklee. Pamiętam, jak i akustyczna gitara, i oczywiście pięknie napisa- w czasie studiów pracowałyśmy jako kelnerki na melodia. To jeden z moich ulubionych utwo- w MIT przy przyjęciach z cateringiem. Rozma- rów wśród Twoich interpretacji kompozycji Nicka.

79 Wywiady

Oszczędna instrumentacja skupiająca się na barwie RG: „They Are Leaving Me Behind” to tekst i kompo- Twojego głosu, łatwość z jaką śpiewasz skrajnie zycja, która nie ukazała się za życia swojego twórcy. odległe od siebie dźwięki, abstrakcyjne wokalizy, Ujrzała światło dzienne dopiero w wydanej w latach świetnie zarejestrowany głos, no i to co u Nicka dla osiemdziesiątych kompilacji. Aż dziwne, że została mnie jest najważniejsze – zupełnie zdumiewające odrzucona przez autora… połączenie smutnego tekstu z ciepłem i atmosferą właściwie niemożliwą do podrobienia. GA: Odnalazłam ten utwór gdzieś w internecie. Faktycznie nie ma go na żadnym z trzech albu- GA: Do „River Man” chyba najczęściej sięgają mów, które Nick Drake wydał za życia. To jest dziś inni wykonawcy zauroczeni kompozycja- historia z życia Nicka Drake’a, o tym, że był za- mi Nicka Drake’a. Rzeka jest świetnym tema- wsze gdzieś z boku, niezauważony przez świat, tem. To oczywiście jest o ciągłych zmianach mimo, że miał tak wiele do powiedzenia i pew- w naszym życiu, w każdym jego aspekcie. Ar- nie uważał, że to jest warte wysłuchania. tyści ciągle mają wątpliwości, często są szarpa- ni skrajnymi emocjami, czasem jest spokojnie, RG: Byłem mocno zaskoczony pojawieniem się tego czasem musimy pokonać wiry, albo i nawet wo- utworu na płycie, nie przypuszczałem, że potrafisz dospady. To też świetny przykład tekstu abso- ten tekst zaśpiewać tak sugestywnie, on zupełnie lutnie ponadczasowego. do Ciebie nie pasuje. No i to taki rarytas spoza ofi- cjalnej dyskografii. RG: To dlatego właśnie Nick Drake będzie z nami zawsze, a wiersze Boba Dylana, czy Tima Buckley’a GA: To się właściwie stało przy pierwszym take z tego okresu tracą nieco kontekst. Nie neguję teks- -u podczas nagrania. Nawet nie zdawałam sobie tów zaangażowanych politycznie, ale amerykański sprawy, że tak nam świetnie poszło, bo próbowa- folk, poczynając od Woody’ego Guthriego i Pete’a liśmy to już na koncertach z różnym skutkiem. Seegera opowiada o polityce albo o codzienności. Moim zdaniem udało nam się uchwycić sedno Tak samo wiele tekstów bluesowych kiedyś było sprawy, znaleźć się w samym środku tej historii. bardzo ważnych, teraz w wielu trudno nawet zro- zumieć właściwe im emocje, jak choćby w „Strange RG: Kiedy ponad rok temu pierwszy raz rozmawiali- Fruit”, „Ballad Of Hollis Brown”, czy „41 Shots” śmy o Nicku, ułożyłem sobie listę kompozycji, które powinnaś zaśpiewać i takie, których na pewno nie GA: Amerykanie ciągle mają swoją muzykę – zaśpiewasz. Na tej drugiej było kilka utworów, tych country, która opowiada o codzienności. Teksty o śmierci, samobójstwie, narkotykach. Na tej liście Nicka Drake’a sprawdziłyby się na całym świe- był też „They Are Leaving Me Behind”. cie i w każdym języku, w każdym kręgu kul- turowym. Nie ma odniesień kulturowych, czy GA: Ten utwór grał też pięknie Brad Mehldau… religijnych. RG: No tak, ale bez tekstu, to co innego.

80 JazzPRESS, listopad 2012

GA: Słusznie, ale tekst jest ważny nawet, jeśli GA: Świetny młody trębacz James Davis. To je- się go nie śpiewa. Kiedy Charlie Haden i Pat den z pozytywnych tekstów Nicka Drake’a. To Metheny nagrali „The Moon Is A Harsh Mi- w sumie jest o tym, że nie jest tak beznadziejnie, stress” na płycie Beyond The Missouri Sky, jak nam się wydaje. Powinniśmy cieszyć się tym, umieścili tekst na płycie, chociaż nikt go u nich co nas otacza. Nick był bardzo zamknięty w so- nie śpiewał. U Nicka Drake’a teksty są integralną bie, a tu namawia do obserwacji świata i tego częścią kompozycji, nawet jeśli nie są śpiewane, co pod nogami, ukryte, niewidoczne, schowane. podobnie jak we wspomnianym standardzie RG: „Time Has Told Me” to trochę wierszyk z mło- Jimmy’ego Webba. Może kiedyś zapytam Brada dzieńczego pamiętnika. No i ta gitara slide w Twojej Mehldau’a o Drake’a. Ach na jakich emocjach wersji. Oryginalne nagranie to Richard Thompson gra ten Mehldau. na gitarze elektrycznej i Danny Thompson na basie. W Twoim wykonaniu to ballada country… RG: Nick Drake przeżywał tak mocno, że nie potrafił w ogóle koncertować. Być może też „They Are Lea- GA: To jest piosenka miłosna, o relacjach osobi- ving Me Behind” był zbyt osobisty i dlatego nigdy stych między dwojgiem ludzi, ale może też być nie umieścił go na płycie. relacja między wykonawcą a całym jego środo- wiskiem. Wieloznaczny tekst, w którym każdy GA: To był zresztą jeden z pierwszych utworów może znaleźć coś dla siebie. Podmiot jest w trze- nad którymi pracowaliśmy. ciej osobie, ale to Nick napisał sam o sobie… RG: „From The Morning” – nie wiem, czy to nie jest RG: Ten utwór jest też na słynnym kolekcjonerskim moja ulubiona melodia Nicka… Bardzo chciałem rarytasie – płycie demo Eltona Johna, z którą niko- usłyszeć, jak to zaśpiewasz, nawet chciałem napisać mu nieznany piosenkarz chodził po londyńskich do Ciebie o tym jeszcze w zeszłym roku, ale jakoś wytwórniach płytowych poszukując kogokolwiek, nie miałem śmiałości. Jednak to, co zrobiliście z tym kto chciałby go posłuchać i może wydać jakiś pierw- utworem jest zupełnie niesamowite. Nie boisz się re- szy, debiutancki singiel. To utwory, które Elton John akcji ortodoksyjnych fanów Nicka? Choć ja wybrał- nagrał jeszcze zanim ukazała się pierwsza płyta Ni- bym chyba ten właśnie utwór na pierwszego singla cka Drake’a -Five Leaves Left. z płyty. To murowany przebój… W oryginale pokrę- cone akordy akustycznej gitary, u Ciebie country. GA: To niesamowita historia… GA: To jest rześka, nietypowa dla Nicka Drake’a RG: Co powiesz o kolejnym utworze – „Things Be- piosenka. W sumie dziwię się, że napisał o tym, hind The Sun”? Dużo tu fortepianu Roba Clearfiel- że wstajesz rano i widzisz piękny świat. Jak to da. Ciekawe, czy przed nagraniem słuchał Brada gramy, to wyobrażamy sobie, że to reklamówka Mehldau’a? Pojawia się też trąbka. To gościnny wy- proszku do prania, albo mydła (…śmiech…), stęp, kto na niej zagrał? taka optymistyczna zabawa formą muzyczną. Reakcji fanów się nie obawiam. W całym tym

81 Wywiady

projekcie chodziło o moje spojrzenie na Nicka przyjaciela, poetę John’a Goode’a, zadedykowa- Drake’a. Nie ma sensu tworzyć gorszej wersji ny Nick’owi. Dobry wiersz to taki, który pozo- oryginałów. Przy takim podejściu wychodzi stawia możliwość interpretacji, to zmusza do podróbka niewiele warta. A każdy ma prawo myślenia, kształtuje wrażliwość. Nick potrafił do własnej oceny, pewnie znajdą się tacy, którzy tak pisać. Dla mnie Nick Drake to osobiste hi- uznają, że to profanacja… Prawo słuchacza. storie opowiedziane muzycznie. On miał wiele do powiedzenia, ale był też muzykiem, nie tylko RG: „Road” – taka muzyczna miniaturka z ostatniej poetą z gitarą. To go odróżnia choćby od Boba płyty Nicka – „Pink Moon”. Krótki tekst, zaledwie 5 Dylana, Tima Hardina, czy Tima Buckley’a, co linijek, a Ty wyrzucasz te słowa szybko, tak jakbyś zresztą słusznie zauważyłeś w tekście, który jest chciała mieć to już za sobą i zostawić miejsce dla na okładce płyty. Przy pierwszym słuchaniu demonicznej wokalizy, w stylu, jaki przypomniał mi bardziej zwracam uwagę na muzykę, ale oczy- na chwilę Twoje bardziej eksperymentalne śpiewa- wiście tekst musi być dobry, bo kiepskich teks- nie, choćby z The Intuition Orchestra… Tekst wraca tów nie ma sensu śpiewać… też na koniec…. Na koncercie taki utwór to idealna platforma do długich improwizacji i tych wokalnych RG: Nick Drake jest niepowtarzalny. Kiedy słuchałem i tych instrumentalnych. ze znajomymi Nicka Drake’a, ktoś zapytał mnie o to, czy możemy teraz posłuchać czegoś podobnego. GA: No tak, tu pojechałam po całości… Jak Jedyna inna muzyka, która przyszła mi na myśl, to będzie na koncertach – jeszcze zobaczymy, solowe nagrania Syda Barretta mniej więcej z tego ale to z pewnością może być moment na dłuż- samego okresu. sze improwizacje. Moja droga przez życie jest nieprzewidywalna, trochę ryzykancka, trochę GA: To jest zupełnie niesamowite, bo ja też zwariowana, jak w tym utworze… jeśli chcesz usłyszałam, że Nick Drake ma coś wspólnego to świeci ci słońce, albo możesz tego nie do- z pierwszymi nagraniami Pink Floyd… strzegać. RG: „Harvest Breed” – to kolejny miniaturowy tekst. RG: Poprzednia płyta z piosenkami The Beatles (The I tytuł, którego angielskiego znaczenia nie rozu- Beatles Nova) była relaksująca. Trudno powiedzieć miem. Co to w ogóle znaczy? coś ciekawego o wczesnych tekstach Johna Lenno- na i Paula McCartney’a. GA: No właśnie przed chwilą mówiliśmy, że dla każdego coś innego, ale z językowego punk- GA: To prawda. W muzyce Nicka Drake’a jest tu widzenia, to jest o spadaniu i gotowości do sekret. Ten sekret jest absolutnie urzekający. To tego, żeby zacząć na nowo. Trzeba upaść, żeby chyba najlepsze słowo opisujące moje emocje narodzić się na nowo. Może musisz sięgnąć dna, związane z jego tekstami i muzyką. Na okładce żeby się odrodzić… płyty będzie też wiersz napisany przez mojego

82 JazzPRESS, listopad 2012

RG: „One Of These Things First” – to jedyny chyba cował cały zespół, zmienialiśmy akordy, czasem polski ślad na płytach Nicka Drake’a. Na perkusji w 4 coś ważnego przynosił Matt Ulery, czasem Rob utworach na płycie „Bryter Later” gra Mike Kowal- Clearfield. Często coś ciekawego wychodziło na ski – bębniarz z The Beach Boys, najpierw grał w ze- próbie, albo na koncertach, bo kilka utworów spole na instrumentach perkusyjnych, a po śmierci graliśmy już wcześniej. Dennisa Wilsona zajął jego miejsce za bębnami. To też, oprócz Johna Cale’a, najbardziej jazzowy muzyk RG: W wielu miejscach można przeczytać, że Nick u Nicka Drake’a. Grał między innymi z Charlesem Drake był gitarzystą – wirtuozem, mistrzem użycia Lloydem i wieloma bluesmanami – Johnem Mayal- nietypowych strojów gitary. Ja tego w muzyce Ni- lem, Charliem Musselwhitem i Big Joe Turnerem. cka Drake’a jakoś nie słyszę. Był niewątpliwie do- brym gitarzystą, ale jego kompozycje dalekie są od GA: Dla mnie to dość prosty tekst, jak na Nicka wirtuozerskich popisów i w zasadzie nie sprawiają Drake’a, taka wyliczanka. A tym polskim mo- trudności w odczytaniu i nie są jakimś szczególnym tywem oczywiście mnie znowu zaskoczyłeś. To technicznym wyzwaniem dla sprawnego jazzowego kolejny dowód potwierdzający, że jesteś specja- gitarzysty… listą od Nicka Drake’a. GA: Tak, masz rację, też o tym czytałam, roz- RG: Album zamyka „Northern Sky”. mawialiśmy o tym razem wiele razy. Dla mnie to jest proste folkowe granie, choć melodie nie- GA: „Northern Sky” to tekst o relacji z kobietą, zwykle piękne. W tej prostocie harmonicznej z którą być może był, bo o jego relacjach osobi- jest piękno. My dodaliśmy trochę od siebie. Nie stych wiadomo niewiele… czuję w oryginalnych nagraniach jakiejś szcze- gólnej wirtuozerii Nicka Drake’a – gitarzysty. RG: Na płycie jest kilka utworów, szczególnie z ostat- Jednak te kompozycje mają olbrzymi potencjał niej płyty Nicka Drake’a – Pink Moon, które w orygi- interpretacyjny. nale są zaśpiewane tylko z akustyczną gitarą. Twój zespół gra to zupełnie inaczej. Trzeba było wszystko RG: Nie mogę się już doczekać koncertów, w listo- wymyślić od nowa. Jak powstawała muzyka, aran- padzie będziesz z tym materiałem w Polsce. Jestem żacje do „Man Behind The Sun: The Music Of Nick też ciekaw reakcji fanów Nicka Drake’a. Umówiliśmy Drake”? się już, że płytę wyślemy do Joe Boyda – producenta oryginalnych nagrań, do Nick Drake Estate i paru in- GA: Łatwiej było właśnie z tymi utworami, bo nych miejsc… Będzie się działo. pisząc nie masz w głowie pierwotnego nagrania, które oczywiście wszyscy znaliśmy. Jeśli coś ma GA: Na koncerty oczywiście zapraszam, do genialną aranżację w oryginale, nie jest łatwo Koszyc na Słowacji, Wilna, Pragi, w Polsce do od niej się uwolnić, a te utwory, które są zagra- Krakowa, Szczecina, Słupska i Warszawy. Kon- ne tylko z gitarą dawały nam czyste pole. Pra- cert w Warszawie odbędzie się w Studiu im. Ag-

83 Wywiady

nieszki Osieckiej i będzie transmitowany przez Graż… Trójkę. Zaraz następnego dnia wracamy do Chicago, Tam gramy promocję płyty w naszym Wieloletnia obserwacja muzycznej drogi Grażyny Auguścik ulubionym Green Mill. Co będzie później – zo- jest doprawdy fascynująca. To opowieść o skromnej do dziś baczymy. Nie będziemy oczywiście grać tylko dziewczynie ze Słupska, która uczyła się grać na gitarze materiału z nowej płyty, będzie też trochę innej w lokalnej szkole muzycznej. W końcówce lat siedemdzie- muzyki. Cieszymy się wszyscy szczerze na spot- siątych Grażyna postanowiła zacząć śpiewać. Początkowe kanie z publicznością. Gramy w tym samym próby obejmowały zarówno śpiewanie jazzowe, to nowo- składzie co na płycie, poza gitarzystą. Będzie czesne, jak i to bardziej tradycyjne. Nieco po drodze pró- nim John Kregor, również przyjaciel moich bowała piosenki studenckiej i bardziej rozrywkowych form muzyków, od roku współpracujący z Patricią dotarcia do szerokiej publiczności zdobywając w Polsce Barber. nagrody na ważnych festiwalach.

RG: Do zobaczenia więc w trasie… Nie wypominając Grażynie wieku, zdecydowała się wyje- chać na studia do Berklee College of Music w Bostonie dość późno jak na wokalistkę, w wieku ponad 30 lat. Pewnie była w swojej grupie najstarsza… Pewnie też była naj- Na płycie Man Behind The Sun: The Music Of Nick Drake lepsza… W sumie nieważne czy lepsza od innych, ale na znajdziecie moje słowo wstępne. Zmieściło się tylko pewno była bardzo dobra. po angielsku. Zresztą ta płyta zasługuje na światowe uznanie, więc akurat wybór angielskiej wersji tekstu Zanim skończyła jedną z najsłynniejszych jazzowych szkół jest uzasadniony. Próbowałem napisać recenzję po świata zdążyła już na dobre zaistnieć na najbardziej kon- raz drugi, ale słowa układały się same w zdania, któ- kurencyjnym z jazzowych rynków. Od dawna mieszka na re napisałem wiele tygodni temu. Zatem polskie tłu- stałe w Chicago. Często gra również koncerty w Polsce. maczenie tekstu będzie w tym miejscu najlepszym Potrafi uwieść największe sale koncertowe wypełnione po wyborem. brzegi wymagającą publicznością, jak i dać z siebie wszyst- ko dla kilkunastu osób. Kocha muzykę, od lat będąc jej od- dana bez reszty. Nie szuka popularności, codziennie robi swoje…. Większość swoich płyt wydaje sama, co wymaga nie tylko zdolności organizacyjnych i wiele cierpliwości, ale przede wszystkim wielkiej wiary we własny talent i umie- jętności.

Grażyna od lat współpracuje z młodymi muzykami z Chica- go. Kiedy ma okazję, chętnie gra też z największymi nazwi- skami. Śpiewała między innymi z Jimem Hallem, Johnem Medeskim, Michaelem Breckerem i Patricią Barber.

84 JazzPRESS, listopad 2012

Ja już nie pamiętam, kiedy usłyszałem ją pierwszy raz na Nick… żywo. Znam wiele osób, które po jednym występie Grażyny są jej fanami już na zawsze. Nick Drake to ukryty skarb. Każdy zna Boba Dylana. On jest wielkim poetą. Niektórzy potrafią jednak dostrzec, że są Grażyna Auguścik idzie swoją własną drogą. Ciągle poszu- też inni, a wśród nich tacy, którzy mimo, że nie zrobili rów- kuje nowych pomysłów. Ileż na świecie powstaje nowych nie wielkiej światowej kariery, zasługiwali na nią z pew- płyt z kolejnymi wersjami jazzowych standardów. Właści- nością. Częścią legendy wielu muzyków jest ich krótkie, wie o wszystkich z nich później piszemy, że to kopiowanie bądź pogmatwane życie… Wśród nich są z pewnością Tim czegoś co już było. O żadnej z płyt Grażyny nie potrafiłbym Hardin i Tim Buckley – Amerykanie i jeden jedyny w gronie tego napisać, choć często korzysta ze znanych kompozycji. największych poetów rocka Anglik – Nick Drake. Co różni amerykański folk od angielskiego, a raczej Nicka Drake’a Grażyna powiedziała mi kiedyś, że głos jest potęgą. Istot- od pozostałych? Nick Drake to nie tylko teksty, to również nie, to najbardziej skomplikowany instrument na świecie, świetne muzycznie kompozycje. U Nicka Drake’a muzyka wyposażony w nieskończoną ilość barw i przewyższający nie jest tylko dodatkiem do śpiewanego tekstu. Jest jego możliwościami artykulacyjnymi wszystkie inne skonstruo- częścią, podkreślającą jego znaczenie nie tylko melodią, wane przez człowieka maszyny do produkcji dźwięków… ale też aranżacją, wykorzystującą całkiem pokaźne instru- Dlaczego więc nie ma zbyt wielu wybitnych wokalistek? mentarium do tworzenia mrocznej, co tu dużo ukrywać… Żeby śpiewać, trzeba mieć coś do opowiedzenia. Można depresyjnej aury. W ten sposób Nick Drake staje się Muzy- być wirtuozem gitary, czy saksofonu. Nie można być wir- kiem, a nie tylko poetą z gitarą w ręku. tuozem głosu. Śpiew jest sposobem na przekazywanie emocji i narzędziem do wyrażania siebie umożliwiającym Jednak nie to najbardziej odróżnia Nicka Drake’a od Boba opowiedzenie historii, których nie da się opowiedzieć przy Dylana, Tima Hardina i Tima Buckleya. Tą różnicą jest fakt, pomocy innego instrumentu… że śpiewa on o swoich własnych, a nie cudzych emocjach i uczuciach. Bob Dylan pozostaje największym poetą rocka. Grażyna nie szuka jednak popularności. Ona gra muzykę Powinien dostać za to literackiego Nobla (niestety do dziś i robi swoje… konsekwentnie od wielu lat. nagrody nie dostał…. A czasu na to pewnie coraz mniej, bo Nobla przyznaje się tylko żyjącym). Jednak Bob Dylan to głos pokolenia, Tim Hardin i Tim Buckley też śpiewają czę- sto komentując bieżące wydarzenia, czy opowiadając hi- storie podsuwane przez innych. Taką tradycję odziedziczyli po poprzednim pokoleniu wędrujących bardów – Woodym Guthrie i Pete Seegerze. To samo w sobie nie jest złe, jed- nak za wszystkich śpiewać się nie da. Nick Drake tego nie robił, nie chciał naprawiać świata, nic nie chciał… poza śpiewaniem i opowiadaniem światu tego, co miał w głowie ten ogarnięty nieśmiałością introwertyk. Nic nie chciał… Wielu uważa, że nawet nie chciało mu się żyć..

85 Wywiady

Nick Drake nie był głosem pokolenia, śpiewał o swoim Obaj są dziś postaciami niezwykle ważnymi dla historii świecie, nie o świecie innych. Był i do dziś jest prawdziwy muzyki. O obu krąży wiele legend związanych z niezwykłą i aktualny… Nick Drake potrafił napisać melodie, które techniką gry na gitarze. Obaj czekali na odkrycie jakieś 25 przyklejają się do ucha i nie potrafimy o nich zapomnieć. lat… Ja mam jednak wrażenie, że szczyt popularności Ni- Niebanalne, nieoczywiste, a jednak takie, które latami cka Drake’a jeszcze przed nami… będziemy nucić nie wiedząc co to jest. W melodiach Nicka Drake’a można odnaleźć zarówno elementy dawnej muzyki Man Behind The Sun: The Music Of Nick Drake staroangielskiej, jak i zaszczepione przez muzyków Fairport Convention bluesowe frazy, ale to w sumie nie jest najważ- Trochę Wam zazdroszczę. niejsze… Tej muzyki nie da się rozłożyć na czynniki pierw- sze, bo nie trzeba… A to cecha nagrań najwyższej próby. Wśród osób czytających ten tekst znajdzie się wielu fanów Grażyny, którzy o Nicku Drake’u usłyszą po raz pierwszy… Tak więc to muzyka w pełni autorska, emocjonalna, raczej Dla Was to będzie wielkie odkrycie. Słuchając tego albu- niezbyt łatwo poddająca się adaptacjom. Dlatego też nie- mu po raz pierwszy poznacie nie tylko niezwykły pomysł zwykle rzadko jego piosenki nagrywają inni. Pierwszym, Grażyny na poezję Nicka Drake’a, ale też dowiecie się o ist- który się odważył był Elton John, zanim wydał swoją nieniu człowieka, którego debiut – Five Leaves Left pierwszą autorską płytę i zanim ukazała się pierwsza płyta porównywano do Astral Weeks Van Morrisona. Z pew- samego Nicka Drake’a. Później sukcesem były raczej nagra- nością jako fani Grażyny pozostajecie jej wierni od lat, nia instrumentalne – jak choćby Brada Mehldau’a. macie już większość, jeśli nie wszystkie jej albumy. Teraz macie przed sobą niezwykłą podróż w świat jednego z naj- Nick Drake był nie tylko poetą. Był wirtuozem gitary. Na większych poetów rocka w towarzystwie swojej ulubionej jego drugim z trzech albumów zagrał John Cale (Velvet wokalistki… Underground), przyszedł do studia na chwilę i już tam zo- stał. Robert Smith (The Cure) nazwę zespołu wymyślił za- Wśród Was jest też pewnie wielu fanów Nicka Drake’a, wy- inspirowany jedną z piosenek Nicka Drake’a, a jego grę na patrujących od lat każdej ciekawostki z nim związanej… gitarze nazwał niemożliwą do podrobienia. Jego nagrania Odkryjecie zatem niezwykłą wokalistkę, która pokaże Wam fascynują dzisiejsze gwiazdy, jak Peter Buck (R.E.M.), Kate za chwilę swój własny świat, w którym znalazła miejsce Bush, Ben Watt (Everything But The Girl), Paul Wheeler, na Wasze ulubione teksty. Ten album możecie śmiało po- czy Elvis Costello. stawić obok trzech płyt Nicka. Jest równie dobry, a moim zdaniem może nawet ciekawszy. Wam zazdroszczę nawet Wielu porównuje jego historię do równie niezwykłego życia bardziej niż fanom Grażyny. Przed Wami nie tylko wyśmie- Roberta Johnsona. On również nagrywał śmiertelnie za- nita płyta, którą właśnie macie w ręku, ale również inne wstydzony wciśnięty w najciemniejszy zakątek studia, tak płyty Grażyny Auguścik, po które z pewnością sięgniecie jak Nick Drake swój ostatni album – Pink Moon. Mieli już za chwilę… tyle samo lat, kiedy umarli. Nick nagrał 28 piosenek i 4 mi- niatury instrumentalne, Robert 29 piosenek i trochę wersji Pomysł Grażyny na kompozycje Nicka Drake’a jest niezwy- alternatywnych… Obaj nie byli zbyt popularni za życia. kły. Nie bez przyczyny mało było w ciągu prawie 40 lat, ja-

86 JazzPRESS, listopad 2012

kie minęły od dnia śmierci Nicka, prób zmierzenia się z jego twórczością. To kompozycje i teksty niezwykle osobiste. Z jednej strony związane z ludzkimi emocjami, więc zawsze aktualne, z drugiej jednak trudne do zaśpiewania w innym miejscu i czasie przez innego wykonawcę. Większość z nich nie jest też łatwa muzycznie. Piosenek Nicka Drake’a nie da się po prostu zaśpiewać. Trzeba wejść w ich świat, zrozu- mieć je i odnaleźć w nich kawałek siebie. Czasem to inna emocja, niż ta, która bywa najważniejsza dla autora.

Wielu uważa, że Nick Drake to najsmutniejszy poeta współ- czesnej muzyki. Trzeba jednak użyć mocnych środków, żeby dotrzeć do duszy słuchaczy, poruszyć ich serca. Potrafił to Nick Drake 40 lat temu, być może wtedy był w tym najlep- szy. Dziś potrafi to Grażyna Auguścik.

A ja ciągle mam wątpliwości, czy piosenki, które znajdzie- cie na Ten Pieces of Drake nie są lepsze od orygina- łu. Z pewnością są równie osobiste, wypełnione po brzegi emocjami, skłaniające każdego do refleksji, będąc jedno- cześnie ucztą muzyczną. To nie zdarza się w dzisiejszej za szybko zmieniającej się rzeczywistości zbyt często. Od Ten Pieces of Drake można się uzależnić, uważajcie…

© Rafał Garszczyński, Sierpień 2012

fot. Bogdan Augustyniak

87 Wywiady fot. Piotr Gruchała Piotr fot. Ogólnie jestem dość bezkompromisowy

Nam nie chodzi o to, żeby nasza twórczość podobała się tym, co słuchając Monka pytają – co to za „piosenka”, dlaczego „on tam tak puka” albo „czemu tam nikt nie śpiewa”.

Z pianistą Kubą Sokołowskim rozmawia Roch Siciński.

Roch Siciński: Co to jest MAQ? waliśmy się zagrać kompozycje naszego tria w kwartecie, z Szymonem w składzie. Po tym Kuba Sokołowski: Generalnie MAQ (Magno- gigu Szymon zaproponował stałą współpracę. lia Acoustic Quartet) to przygoda, która za- Po pół roku wspólnego grania wybraliśmy się częła się na uniwerku. Poznałem kontrabasistę na Jazz Juniors... Mateusza Dobosza i jego brata, Patryka – per- kusistę. Pierwszy rok graliśmy w stricte jazzo- RS: ...i tu już nie było mainstreamu wym trio, które nie wykraczało poza granice mainstreamu. Etap z mainstreamem oczywi- KS: tak, tutaj już graliśmy odważniej – na ście być musiał. Po roku wspólnego grania szczęście. Otrzymaliśmy w Krakowie drugą na- pojawił się saksofonista Szymon Nidzworski. grodę. Niestety mimo, że zostaliśmy lauretami, Zupełnie spontanicznie powstała inicjatywa to jakieś wewnętrzne niesnaski, spięcia perso- zagrania jednego koncertu charytatywnego nalne skłoniły nas do przerwy. Później uda- wspólnie na naszym uniwersytecie. Zdecydo- ło się jednak wrócić do gry. Szymon wziął na

88 JazzPRESS, listopad 2012

siebie sprawy marketingowe, a ja byłem móz- Monka w próżni, bez żadnych wpływów, tylko giem jeśli chodzi o muzykę. Muzycznie jestem całą spuściznę Schonberga, Bartoka czy piani- więc liderem, tyle że demokratycznym. Przyno- stów szkoły rosyjskiej. Mimo, że była to czysta szę gotowy materiał i pomysł jak to wszystko muzyka jazzowa, to wyciągaliśmy z niej choć- ma brzmieć, a zawsze w końcowej fazie w grę by właśnie inspirację muzyką dodekafoniczną. wchodzi oczywiście głos wszystkich. Słuchaliśmy Dolphy’ego odnosząc sie do syste- mów które stosował Strawiński itd., itd. W ten RS: Reszta składu nie była tak mocno zarażona sposób chłopaki zaczęli się w to wciągać. jazzem prawda? Ty natomiast już idąc do akademii chciałeś grać jazz. Nie dostałeś sie do Katowic i trafi- RS: Magnolia to Twój bezkompromisowy priorytet łeś na uniwersytet w Warszawie. prawda?

KS: Tak, od dawna wiedziałem czego chcę. Wy- KS: Tak, zdecydowanie. Reszta jest bardziej za- cieczkę do Katowic odradzali mi pianiści tacy, pracowana (uśmiech). Patryk Dobosz ma swój jak Leszek Możdżer, czy Włodek Pawlik, ale ja krakowski High Definition, Szymon studiuje musiałem sie sam sparzyć. Co do reszty składu, muzykę klasyczną w paryskim konserwato- to Patryk siedział w jazzie. Gdy go poznałem rium, u jednego z najlepszych profesorów klas miał 16 lat i już grał mainstream na bardzo do- saksofonu Jeana Yvesa Fourmeau, poza tym brym poziomie. Zawsze był otwarty na różne pisze muzykę na swój autorski oktet i wkłada podgatunki jazzowe, od grania fusion w stylu w niego wpływy ECM. Mateusz jest etatowym Weather Report, po mocne free. Szymon i Ma- kontrabasistą w Sinfonia Iuventus. A ja jestem teusz dysponowali świetną barwą i fantastycznie już 3 lata nakierowany głównie na Magnolię, sprawowali się w muzyce klasycznej. Szymon moja głowa i moje serce są skierowane właśnie wielbił i wielbi nadal dźwięki ECM i Garbarka, w tę stronę. Mimo, że były różne, krótkotermi- dopiero później zaczął interesować się późnym nowe przygody i grania z bardziej doświadczo- Coltranem, Dolphym. I to była moja rola. Po- nymi muzykami jak choćby w Chain Quartet kazywałem im wszystko co najlepsze, starając z Wacławem Zimplem, Wojciechem Traczy- się zarazem prezentować te nagrania z perspek- kiem i Robertem Raszem, to cały czas MAQ tywy muzyki, która także wywodzi się z klasyki. jest priorytetem. Uczę w szkołach improwiza- Nie mogłem mówić z perspektywy free jazzu, cji. Pracuję z dzieciakami. Przyczyna jest taka, tylko z perspektywy muzyki współczesnej. To że ja ogólnie jestem dość bezkompromisowy są muzycy postrzegający free nie od Coltrane’a i nie mam ochoty chałturzyć jak większość, tyl- i Aylera, czy nawet Monka i Byarda. Ich odbiór ko grać to z czym czuję się prawdziwie dobrze, free skłania bardziej do traktowania instru- a żyć z tego że staram się przekazywać dziecia- mentu w sposób w jaki traktuje się go w mu- kom coś wartościowego. One przecież nie mają zyce współczesnej. Słuchaliśmy więc nagrań okazji się z tym spotkać w przytłaczającej więk- jazzowych, np. Monka i słyszeliśmy w nich nie szości szkół muzycznych.

89 Wywiady

RS: Widzę, że to też trochę niebezpieczne zajęcie, co się stało z Twoim nosem!?

KS: Niestety okazało się, że i taki zawód bywa niebezpieczny (śmiech). Nos został skasowany podczas ostatnich zajęć kiedy rysowałem graficz- ną partyturę dla dzieciaków na dość masywnej tablicy, która postanowiła zsunąć się właśnie na mój nos. Sztuka wymaga poświęceń (śmiech).

RS: Skoro jesteśmy przy edukacji, powiedz jak wpły- nęło Twoje wykształcenie na to, jakim jesteś jazzma- nem, jak odbija się na MAQ. Poza podstawą warszta- tową, o czym wspominają zawsze absolwenci, to, co takiego dał Ci wydział klasyczny, czego nie dostałbyś w Katowicach kształcąc się na wydziale jazzowym?

KS: To, co mi dała uczelnia klasyczna, to to, że potrafię odkręcać sobie w głowie śrubki. To znaczy – jeżeli ktoś rzuca hasło „jazz”, to ja nie myślę perspektywą „jazz – i drzwi się zamykają”. Ja myślę tą perspektywą, którą myśli obecnie świat. Mimo, że w Nowym Jorku nie ma takiego boomu jak w latach 50., to w perspektywie całego globu, tam ciągle jest grubo. Trendy, które panują obecnie na no- wojorskiej scenie, czy na chicagowskiej scenie (jedna i druga jest inna – każda niezwykle fa- scynująca) docierają do nas z opóźnieniem, a z jeszcze większym opóźnieniem do adep- tów szkół jazzowych w Polsce. Zanim student z Katowic czy Bednarskiej dowie się np. o panu nazwiskiem Tim Berne albo pani Mary Halvor- son, minie tyle czasu, że oni zdążą wydać po dziesięć płyt, a tam za oceanem już pojawią się kolejni i kolejni. Natomiast dzięki temu, że do- cieram do nowości także przez muzykę współ- fot. Piotr Gruchała

90 JazzPRESS, listopad 2012

czesną mogę ich wcześniej zobaczyć, bo jednak już jest strasznie trudna sztuka. Znam Twoje podej- oni bardzo często pojawiają się na współczesnej ście do muzyki, znam też frekwencję na koncertach scenie i środowisko muzyki współczesnej rów- grup grających podobnie wymagającą muzykę. Py- nież się nimi interesuje. tam z powodu realistycznego spojrzenia na świat – czy myśleliście o popycie na taki materiał? RS: ...na podobnej zasadzie muzyk studiujący na przykład w Institute of Jazz Studies na Rutgers KS: W Europie jest bardzo dużo ośrodków, fe- University w Newark szybciej dowie się o Marcinie stiwali, klubów, miejsc gdzie gra się muzykę Maseckim z perspektywy muzyki współczesnej niż współczesną, alternatywną itp. Wiadomo, że jazzowej tak? odbiorcy takich klimatów w perspektywie całej populacji to ułamek procenta, ale uwierz, że ich KS: Idealne porównanie. Nie oszukujmy się – i tak jest dużo. W samych Niemczech jest oko- nie do wszystkich muzyków jazzowych w Polsce ło 60. festiwali z muzyką współczesną – to jest dociera to, że za oceanem jest taki Tyshawn So- kurewsko dużo! Jeżeli tam też są kluby, gdzie rey, który robi rzeczy przełomowe. Przez to, jeśli się gra „trudny” jazz za niemałe pieniądze, a te ktoś zaczyna u nas – na tle tego całego wtórne- miejsca zarabiają na siebie to znaczy, że ludzie go starszego jazzu – grać podobną muzę np. do przychodzą. Wiesz, nam nie chodzi o to, żeby Soreya – wydaje się być nowatorski. Prawda jest nasza twórczość podobała się tym, co słuchając taka, że to przecież wcale nowe nie jest. Tak więc Monka pytają – co to za „piosenka”, dlaczego z jednej strony nasza płyta z gościnnym udzia- „on tam tak puka” albo „czemu tam nikt nie łem Maćka Obary i Tomka Dąbrowskiego za- śpiewa”. Jesteśmy świadomi, że potencjalni od- wiera troche hard-bopu, sporo free, ale to nadal biorcy naszej muzy to grupa bardzo wąska, ale bardzo jazzowy materiał, a z drugiej strony na jesteśmy też świadomi, że ta grupa jest. Według płycie zarejestrowanej w sierpniu jest jazz w tym tego, co w ostatnim wywiadzie dla TVP Kultura szerokim worze, do którego wrzuciliśmy to, co powiedział minister kultury, w Polsce jest 3% się dzieje na muzycznych scenach, cały zwa- odbiorców kultury ambitnej, a w Niemchech riowany M-Base, to co robi w tym momencie 25%. Zobacz, mimo to Opera Narodowa jest co- Steve Lehman, inspiracje muzyką współczesną dziennie zapchana po brzegi. Choć oczywiście itd, itd. Dlatego też Magnolia Acoustic Quartet rodzi się pytanie ile z tych osób zakupiło bilet różni się od innych formacji młodych jazzma- w kasie, a ilu panów prezesów dostało zapro- nów, właśnie ze względu na to otwarcie się na szenia i od strony artystycznej nie mają pojęcia muzykę współczesną i współczesność w innych co tam robią, ilu kocha sztukę, a ilu snobizm...? gatunkach, co jak sądzę w pewnym stopniu dały nam studia na wydziałach klasycznych. RS: Rzeczywiście mówi się, że jeśli zapytasz jakieś śro- dowisko posiadające wysoki status społeczny – nie RS: Tym sposobem jeszcze bardziej zawężacie sobie wiem, chociażby reżyserów – jakiej muzyki słuchają, publikę. Dla przeciętnego „uczestnika kultury” to to dla „prestiżu” większość powie, że jazzu albo kla-

91 Wywiady fot. Piotr Gruchała Piotr fot.

syki. Gorzej jednak jeśli tych spośród nich, którzy żowskiego. Nawet jeśli był promowany w me- słuchają jazzu spytasz kim był Coltrane. Wtedy jest diach, mówiło się o nim w radiu i telewizji, czy problem. też wisiały plakaty jego filmu, choćby Dom Zły to i tak Wojtek Smażowski jest anonimowy dla KS: Możesz spytać też ludzi chodzących tutaj przeciętnego Polaka. A skoro on jest anonimo- po pl. Trzech Krzyży i ciężko będzie Ci trafić na wy, to co dopiero Mikołaj Trzaska, który tak kogoś kto wie kim był John. Natomiast zrobisz genialną muzykę do tego filmu napisał. Jak to test w Kolonii w Niemczech i uwierz, że napot- powiedział Zygmunt Bauman – żyjemy w świe- kani tam ludzie będą to wiedzieć. cie płynnej kultury. Jesteśmy wszystkożercami i my dwaj również temu ulegamy. Pisząc kom- RS: Nie wiem jak jest w Kolonii, ale tutaj prawdopo- pozycje dla Magnolii jestem tego świadomy. dobnie masz rację. Niestety mnie to nie dziwi, ale Nie mam z tym żadnego problemu. spróbować można. Idziemy? RS: MAQ jest obecnie w bardzo płodnym okresie. Je- KS: Jasne. steście po pierwszej płycie, ale dopiero teraz czeka (z pięciu spytanych przechodniów nikt nie wie- nas mocne uderzenie z Waszej strony, o którym już dział kto to był ...) co nieco wspomniałeś. Tak samo byłoby z pytaniem o jakiegoś znane- go reżysera, weźmy za przykład Wojtka Sma- KS: Tak, nasz pierwszy album został wyda-

92 JazzPRESS, listopad 2012

ny przez Uniwersytet Muzyczny w Warszawie otrzymać za darmo. To prawda? jeszcze jak byliśmy studentami w ramach sty- pendium banku Societe Generale. To było zwy- KS: Tak! Wystarczy udać się do Biura Promocji kłe, choć – tak uważam ­– bardzo dobre portfo- Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie i tam lio. Tam wszystko zostało zagrane w różnych nasz debiut można dostać za darmo. Jeśli tam stylach – to była bardzo dobra reklamówka już egzemplarze się wyczerpały to oczywiście na konkursy czy festiwale. Mogliśmy pozwolić można zgłosić się do nas. sobie na tę różnorodność właśnie dzięki temu, że płyta nie ukazała się pod żadnym konkret- RS: W takim razie czekamy na nowe pozycje nie- nym labelem. Tym razem już startujemy pod cierpliwie, czekamy także na koncerty MAQ i nowe znaczkiem wytwórni For Tune. Nagraliśmy wieści od Was. Dzięki za rozmowę. dwa materiały „live”. Pierwszy jaki się ukaże nagrany został w 2011 roku. Jest to zapis kon- KS: Dzięki również! certu kończącego trasę z gościnnym udziałem Tomka Dąbrowskiego i Maćka Obary. To już album ukierunkowany, bardzo skonsolidowa- ny muzycznie. Współpraca z Maćkiem i Tom- kiem była naszym świadomym wyborem. Ujęła nas wielka charyzma i otwartość brzmieniowa Tomka i bardzo stylowe ale niezwykle szerokie granie Maćka. To muzycy bardzo silni i wie- dzący czego chcą. Tak jak wspomniałem, jest to nagranie mocno jazzowe. Natomiast kolej- ny krążek zarejestrowany został w sierpniu we wrocławskim Centrum Kultury Agora. Tu- taj już nasz czysty kwartet, bez gości i muzy- ka pojmowana w szerszym charakterze, indy- widualnym języku – muzyka improwizowana mówiąc wprost.

RS: Nie przywiązujecie się do konkretnych ram, czy szufladek, kolejna płyta może czekać za jakimś kolejnym dużym muzycznym zakrętem. Nie znasz jeszcze konkretnych dat ukazania się albumów o których mówimy. Wiemy tylko tyle, że to już cał- kiem niebawem. Wiem, że w sklepach nie znajdzie- my też Waszego debiutu, choć podobno można go

93 Wywiady fot. Bogdan Augustyniak fot. W zespole lubię mieć wybitne osobowości

Z francuskim gitarzystą wietnamskiego pochodzenia Nguyenem Le w przededniu koncertu rozpo- czynającego 15. edycję cyklu Era Jazzu rozmawia Rafał Garszczyński.

Rafał Garszczyński: Zawsze chciałem zadać to pyta- muzyka. To różne strony mojej osobowości. nie, więc pozwolisz, że od niego zacznę, żeby potem Saiyki Band, to zespół wyciszony, akustyczny, nam nie uciekło… Jak to możliwe, że grasz tak różną za wyjątkiem mojej elektrycznej gitary. Ta mu- muzykę, czasem dzień po dniu na koncertach. Jed- zyka bazuje na motywach i melodiach w stylu nego wieczoru projekt Saiyuki z Guo Ganem, Mieko azjatyckim, które sami napisaliśmy. Ten zespół Miyazakim i Pradhu Edouardem, a następnego dnia, jest zupełnie inny. Demokratyczny, to mały czasem tylko kilkaset kilometrów dalej i kilkanaście skład. Ja go stworzyłem, ale chcę, żeby wszyscy godzin później, jesteś na innej scenie ze swoim ze- mieli w nim tak samo ważne miejsce i decydo- społem i programem „From Hendrix To Jazz”, a zaraz wali o muzyce. W Warszawie gram Hendrixa. potem jazzowe wcielenie muzyki klasycznej z ze- Tu jestem liderem zespołu. To zupełnie inna społem Uri Caine’a. To wprost niesamowite. Jak da- sytuacja. Oczywiście nie napisałem tej muzyki, jesz sobie z tym radę? ale wszystkie aranżacje są moje. Liderem sta- je się ten, kto pisze muzykę. Zwykle autor jest Nguyen Le: To proste. To wszystko jest moja liderem, oczywiście czasem inna relacja może

94 JazzPRESS, listopad 2012

wynikać z biznesowego aspektu funkcjonowa- wyrazić własną osobowość. Korzenie dla każ- nia zespołu. Jako lider dbam o repertuar, kom- dego są ważne, ale nie powinniśmy zapominać, pozycje, brzmienie i wszystko inne. że każdy z nas tworzy samego siebie podejmu- jąc codziennie setki decyzji, które wpływają na RG: Zwykle jest tak, że muzycy nagrywają płytę, to, kim jesteśmy. Nasza osobowość, to nie tylko a później jadą w trasę promując właśnie nagraną nasze korzenie, mamy przecież na nią wpływ. muzykę, która siedzi w ich głowach, czasem dodając To jest naturalna droga ewolucji. To przecież ja do repertuaru coś starszego i jakieś nowości, nowe decyduję o tym, jak korzystam z moich korzeni pomysły, nad którymi pracują – taki zalążek kolej- w muzyce, którą teraz gram. nego albumu. RG: Używasz dużo nowych technologii, szczegól- NL: Myślę, że możesz usłyszeć cząstkę mojej nie w studiu. Czy to tworzy nowe możliwości? osobowości w każdym z moich zespołów. Mam Nowe Brzmienia? Nie masz czasem ochoty na po- nadzieję, że tak jest. Mam w głowie i w duszy wrót do źródeł – tylko prosta elektryczna gitara, całą muzykę, która mnie inspiruje. Nie istnieje bez elektroniki? żaden przełącznik, który naciskasz i przemiesz- czasz się z wyciszonej Azji do rockowej gorącz- NL: To prawda, używam sporo elektroniki. Jest ki. To moja dusza. To także kwestia skupienia. wiele powodów. Zanim zacząłem grać na gita- Kocham rock z lat siedemdziesiątych. Staram rze elektrycznej, fascynowały mnie możliwości się być prawdziwy poszukując inspiracji. wtedy dostępnej elektroniki. Każdy gitarzy- sta uwielbia eksperymentować z dźwiękami, RG: Wszystkie nagrania odnoszą się w jakiś sposób z brzmieniem. Kiedyś bardzo przeszkadzało mi, do Twoich korzeni? Wyobrażam sobie, że „Purp- że nie mogłem zmienić szybko jednego brzmie- le” i „Songs Of Freedom” stworzyłeś z kompozycji, nia na inne. Dziś w moim całkowicie cyfrowym które już kiedyś słyszałeś, dawno temu… Projekty racku są urządzenia, które pozwalają zmienić dalekowschodnie to też Twoje korzenie. Potrafisz mi kompletnie brzmienie za pomocą jednego w niezwykły sposób mieszać ze sobą rzeczy, które przycisku. Mogę przejść z brzmienia akustycz- są niemożliwe do połączenia… nego do ciężkiego rocka lub jazzu, albo czegoś kompletnie syntetycznego natychmiast. Lubię te NL: Wiele rzeczy wpłynęło na mnie w przeszło- nowe technologie. Lubię różne brzmienia, trak- ści. Kocham wszystkie te style muzyczne, od- tuję to wszystko jak dodatek do mojej gitary. mienne kultury. Jestem muzykiem. Staram się pokazać wszystkie te wpływy w mojej muzyce. RG: Mimo tego, że dużo eksperymentujesz z brzmie- Jeśli rozmawiamy o koncepcji, ona jest prosta. niami, potrafisz zachować łatwo rozpoznawalne Muzyka jest różnorodna, ale cała wynika z mo- brzmienie. Nawet w tak egzotycznych projektach, jej własnej osobowości. Używam muzycznego jak „Othello Syndrome” Uri Caine’a. języka, który przecież jest uniwersalny, żeby

95 Wywiady

NL: To oznacza, że udaje mi się być unikal- pierwszy raz Kind Of Blue. Wtedy pierwszy raz nym… usłyszeli jazz. Jako muzyka amerykańska, jazz był w Wietnamie przez wiele lat zakazany. Teraz RG: Nagrania z duża ilością elektroniki często brzmią to bardzo otwarty kraj. Wietnamczycy pragną jak demo nowego instrumentu, są pozbawione nowej muzyki. Myślę, że mogę im na swój spo- emocji, właściwie to nie są muzyką, tylko zbiorem sób pomóc. dźwięków. Ty potrafisz użyć tych nowych technolo- gii w niezwykle kreatywny sposób… RG: Posługujesz się ich własnym muzycznym języ- kiem… Amerykańskie klasyki mogą brzmieć zbyt NL: Mam wiele brzmień, których mogę użyć radykalnie, odmiennie. Ty brzmisz tam bardziej na scenie, jednak kiedy gram solo, lub moja swojsko… gitara jest głównym głosem, używam prostych i naturalnych brzmień. To dlatego, że wtedy NL: Wszystkie kraje rozwijające się mają swo- najważniejsza jest dla mnie ekspresja. Kiedy ją własną culture. Chcą oczywiście przyłączyć akompaniuję innym, lub dodaję nowe dźwięki się do świata Zachodu, wtedy łatwo zapomnieć do brzmienia zespołu, to uwielbiam ekspery- jest o własnym dorobku. To taki rodzaj fascy- mentować. nacji…

RG: Co inspiruje Cię teraz? Nad czym pracujesz? Ja- RG: Wietnamska muzyka jest o wiele bardziej doj- kieś nowe projekty? rzała niż jazz, który ma przecież dopiero 100 lat..

NL: Po pierwsze, to jest dla mnie ważne, właś- NL: Masz rację, ale w Wietnamie ludzie zbyt ła- nie powróciłem na nowo do Wietnamu. Pierw- two zapominają o swojej własnej muzyce i sku- szy raz grałem tam w 1996 roku. Wtedy powstał piają się na wszystkim, co zachodnie… Mogę album Tales From Vietnam. Wyjazdy do Wiet- być tam przykładem tego, jak można łączyć oba namu są dla mnie niezwykle ważne, nie tylko światy. Mogę pokazywać, że te światy nie są muzycznie. To kwestia mojej tożsamości. W ze sobą sprzeczne. 1996 roku stworzyłem wietnamski zespół z mu- zyków, których znalazłem we Francji. Wtedy to RG: Czy w Wietnamie masz już status supergwiazdy? była jedyna możliwość. W zeszłym roku za- cząłem jeździć do Wietnamu i grać z miejsco- NL: Gram raczej dla koneserów. Ciągle mogę wymi muzykami. To dla mnie zupełnie nowe spacerować po Hanoi i nikt mnie na ulicy nie doświadczenie. Bardzo to lubię. Nowoczesna rozpoznaje… (…śmiech…). Bardziej znany muzyka Zachodu, w tym jazz, to ciągle coś no- jestem w lokalnym środowisku muzycznym. wego. Kiedy pierwszy raz pojechałem do Wiet- Jeden z moich nowych projektów, to nagra- namu w 1979 roku, zabrałem ze sobą trochę nie, którego jestem producentem i aranżerem, taśm z muzyką. Moja rodzina usłyszała wtedy które zrobiłem wspólnie z wietnamskim wo-

96 JazzPRESS, listopad 2012

kalistą Tung Duongiem, to wielka gwiazda bum z muzyką Jimi Hendrixa, tak chciał Siggi popu w Wietnamie. On uwielbia moją muzykę Loch. Purple to jest moja najbardziej popularna i chciałby, żeby jego następna płyta brzmiała tak i najlepiej sprzedająca się płyta, wielki sukces jak moje nagrania. To będzie dość zaskakujące komercyjny. W końcu Jimi Hendrix jest posta- dla wietnamskiej publiczności. Jestem w trak- cią bardziej popularną niż ja… (…śmiech…). cie pracy nad tym projektem. Ukaże się w przy- Jednak zdecydowałem, że nie chcę powtarzać szłym roku. Będę miał też niedługo coś nowe- tego samego pomysłu po raz drugi. Tak właśnie go dla reszty świata. To będzie nagranie z dużą powstała płyta Songs Of Freedom, która jest bar- orkiestrą. Ale to projekt, który jest w bardzo dziej kontynuacją, niż powtórką z Purple. wczesnej fazie i nie chciałbym jeszcze zdradzać żadnych szczegółów. RG: Według jakiego klucza wybierałeś utwory?

RG: Nie należysz do artystów, którzy nagrywają co NL: Uwielbiam je wszystkie. Z wieloma z nich roku nową płytę… Biorąc pod uwagę sporo różnych wiążą się konkretne wspomnienia różnych sy- zespołów, które istnieją na scenie, to wygląda tro- tuacji z mojego dzieciństwa. chę na lenistwo… Chciałbym widzieć więcej Twoich autorskich nagrań… RG: Na Songs Of Freedom umieściłeś utwory The Be- atles, Led Zeppelin, Steviego Wondera i kilku innych NL: Staram się mieć nowy album mniej więcej wykonawców. Każdy z tych zespołów i muzyków ma co dwa lata. Chcę, żeby nagrania były perfek- swoich wiernych fanów, ale oni raczej nie przepada- cyjne, żeby były dziełami sztuki, które bronią ją za pozostałymi… się same… NL: To prawda, ale ja lubię wszystkie te piosen- RG: Twoje nagraniu studyjne nie powstają raczej ki I ich wykonawców. za jednym razem, na setkę… Wydałeś tylko jedną promocyjną płytę z rejestracją koncertu z dwoma RG: Rozmawiamy dzień przed Twoim koncertem utworami z festiwalu w Montreux. w Palladium w Warszawie. Jest reklamowany pod hasłem From Hendrix To Jazz. Co zagracie? NL: To prawda. Szef wytwórni ACT – Siggi Loch nigdy specjalnie nie palił się do nagry- NL: Zagram w składzie, w jakim powstał album wania moich koncertów. Songs Of Freedom to Songs Of Freedom. Będzie Jimi Hendrix i parę rok pracy w studiu, nie licząc fazy przygotowań, innych piosenek z tego samego okresu. Hendrix kiedy rozmyślam o nowej muzyce. Jeśli zabiorę to wciąż wielkie nazwisko. Promotorzy proszą się za nagrywanie nowej płyty, będzie to ozna- o to, żebyśmy grali Hendrixa. Zagramy „Little czało, że mam coś nowego, nowość nawet dla Wing” i „Purple Haze” w moich własnych aran- mnie samego. Dobrym przykładem jest Songs żacjach. Of Freedom. Pierwotnie to miał być drugi al-

97 Wywiady

RG: Od wydania Purple minęło już 10 lat. Czy ta mu- Prabhu Edouard. Gramy bez basu, powstało coś zyka jakoś się zmienia? Aranżacje dojrzewają, dopa- zupełnie nowego. sowują do nowych muzyków? Grałeś tę muzykę na scenie setki razy. Czy ciągle nad nią pracujesz? RG: Pytam zwykle muzyków z różnych krajów o to, jakich znają polskich jazzmanów… NL: Nie zmieniam aranżacji. Są grane przez in- nych muzyków i oczywiście zmieniają się partie NL: Grałem z Leszkiem Możdżerem. Nagry- improwizowane, one za każdym razem są inne. waliśmy ostatnio nową płytę Caecilie Norby dla wytwórni ACT. Znam Leszka ze wspólnych RG: W Twoich zespołach od lat grają wybitni basiści. koncertów artystów wytwórni ACT (Act Fami- Grałeś z wielkimi gwiazdami gitary basowej – Car- ly). Graliśmy razem w studio. To była naturalna lesem Benaventem, Gabrielem Garcia-Fonsem, Ri- i bardzo dobra współpraca. To są polscy muzy- chardem Boną i innymi. Kiedyś sam grałeś na gita- cy, z którymi grałem. Była też krótka trasa z Ja- rze basowej. ckiem Kochanem i Chrisem Jenningsem, który jest moim obecnym basistą. Oczywiście znam NL: Tak, grałem na basówce. Ale kiedy za- Tomasza Stańkę. Jest fantastycznym muzykiem, cząłem grać z takimi muzykami jak choćby ale nigdy się nie spotkaliśmy. Znam jego pianistę, Etienne Mbappe, porzuciłem gitarę basową… Marcina Wasilewskiego, jest równie wyjątkowy Afrykańska szkoła basu jest wyjątkowa. Bardzo i również jego nigdy nie spotkałem. Słuchałem energetyczna. Afrykańscy gitarzyści basowi Adama Bałdycha, który nagrywa dla mojej wy- nie grają agresywnie, ale bardzo energetycznie. twórni. No i oczywiście Zbigniew Seifert, on był Wiele dźwięków w środkowych rejestrach, ale absolutnie niesamowity. Jeszcze Michał Urba- jest w tym ciągle dużo z tradycji Jaco Pastoriu- niak i jego była żona – Urszula Dudziak. sa. Gitara basowa jest w Afryce ważnym instru- mentem. Jest gdzieś w środku między bębnami RG: No I znowu wyszło na to, że skrzypce to polska i gitarą. Nie ma zbyt wielu afrykańskich gita- jazzowa specjalność. Dziękuję za rozmowę i do zo- rzystów. A w zespole lubię mieć wybitne oso- baczenia na koncercie… bowości. Gabriel Garcia-Fons to geniusz. Byłby geniuszem, niezależnie od tego, na jakim in- strumencie by grał…

RG: Tak właśnie kompletujesz zespół? Osobowość? To jest dla Ciebie najważniejsze?

NL: Absolutnie. Saiyuki powstał właśnie w ten sposób, spotkały się to dwie wybitne osobowo- ści – grający na koto Mieko Miyazaki i tablista

98 JazzPRESS, listopad 2012 fot. Monikafot. S. Jakubowska Chcę swoją muzykę zabierać w podróże do najdalszych zakątków świata Z gitarzystą Maciejem Pyszem rozmawia Sławomir Orwat.

Sławomir Orwat: Pochodzisz z Górnego Śląska. Jest harmonii. Do dziś zdarza mi sie grywać utwory to miejsce, kojarzone powszechnie ze sceną blue- oparte na bluesie. Jest to bądź co bądź bardzo sową. To tam odbywają się takie festiwale jak Rawa popularna forma muzyczna i zawsze dobrze się Blues. Dlaczego młody, utalentowany gitarzysta bawię grając bluesa. Jednak to właśnie jazz zde- z tej części Polski wybrał akurat jazz? cydowanie bardziej jest mi bliski.

Maciej Pysz: To nie jest tak, że dokonywałem SO: Rozpocząłeś grać w roku 1993, czyli w momencie jakiegoś wyboru pomiędzy jazzem i bluesem. gdy grupa Miłość przeprowadzała rewolucję w pol- Dorastałem w domu, gdzie głównie słuchało skim jazzie. Czy to ówczesne odradzanie się tego ga- sie jazzu i mój kontakt z bluesem był znikomy. tunku miało wpływ na Twoje artystyczne wybory? Dopiero podczas lekcji gry na gitarze miałem okazję nauczyć sie 12-bar blues i skali pentato- MP: Muszę Cię rozczarować, ale nie słuchałem nicznej. Szybko mi się to jednak znudziło i roz- wtedy grupy Miłość, ponieważ w moim domu począłem poszukiwania bardziej rozbudowanej nie było polskiej muzyki. Jazz którego wów-

99 Wywiady

czas słuchałem pochodził z zagranicy. Z pol- dy. Trzeba nauczyć się więcej skal, i poświęcić skiej sceny tato opowiadał mi jedynie o grupie więcej czasu na studiowanie harmonii. Jazz to Young Power, gdyż znał osobiście flecistę tego nie tylko technika czy wiedza teoretyczna. Jazz zespołu Krzysztofa Popka. W domu głównie to język, którego nie można się nauczyć z ksią- słuchało się takich wykonawców, jak Miles Da- żek. Trzeba jak najwięcej grać, jamować, być ot- vis, Μαηαϖισηνυ Ορχηεστρα, John McLau- wartym, słuchać i analizować. Ja wciąż się uczę ghlin, Al Di Meola, Herbie Hancock, The Gui- i mam nadzieję, że tak będzie zawsze. General- tar Trio, King Crimson. Muzyka tych artystów nie nie zwracam uwagi na to, jakim ktoś jest gi- bardzo mnie zainspirowała i wpłynęła na mój tarzystą: bluesowym, rockowym czy jazzowym późniejszy rozwój. Szczególnie wiele zawdzię- i ile skal zna. Liczy się to, co każdy z nich ma do czam takim gitarzystom jak Al Di Meola i John powiedzenia poprzez swoją grę. McLaughlin. Po dziś dzień są oni dla mnie wiel- ką inspiracją. SO: W jaki sposób poznałeś wszystkie tajniki jazzo- wego grania i doszedłeś do tak wysokiego poziomu, SO: Pamiętasz swój pierwszy koncert? biorąc pod uwagę fakt, że nie ukończyłeś żadnej szkoły muzycznej? MP: Tak. Miałem wtedy 13 lat. Mój kuzyn był w pierwszej klasie liceum. Byłem u niego na MP: Przez pierwsze dwa lata miałem prywatne- próbie i coś tam sobie w kącie grałem na gita- go nauczyciela, który pokazał mi pewne podsta- rze. Był tam również jego osiemnastoletni kole- wy. Potem uczyłem się ze słuchu, z magazynów ga, dzięki któremu dołączyłem do zespołu Rats, muzycznych i kaset video. Wtedy na rynku było grającego grunge, czyli muzykę inspirowaną dużo mniej dostępnych materiałów niż obec- takimi zespołami jak Alice In Chains i Nirva- nie. Nie było Youtube’a, a internet nie był jesz- na. Rats miał akurat koncert w auli Liceum, do cze tak rozpowszechniony. Na przykład pewna którego obaj uczęszczali, a ja miałem zaledwie kaseta VHS z lekcjami gitary Franka Gambale 13 lat i był to pierwszy ważny występ w jakim była w moim mieście w obiegu do momentu, wziąłem udział. aż się starła. Każdy, kto uczył się gry na gitarze, chciał ją zobaczyć. W tamtych czasach można SO: W powszechnej opinii gitarzyści jazzowi są było się bardziej wyciszyć. Nie miałem wówczas znacznie lepsi technicznie od gitarzystów blueso- komórki, ipada, laptopa i poczty elektronicz- wych i rockowych. Na czym to polega i co właściwie nej. Obecnie cały czas jesteśmy bombardowani musicie bardziej umieć? informacjami. Wielu ludziom ciężko jest dziś uciec w świat muzyki. Zdarza się nawet, że jeśli MP: Są tacy muzycy, którym jeśli pokażesz stan- na dwie godziny wyłączę telefon, żeby pograć dard jazzowy, nie wiedzą jak mają go zagrać. na gitarze, wielu ludzi myśli, ze coś mi sie stało Jeśli dasz im kawałek bluesowy, grają bez więk- (śmiech). Szalone czasy! szych problemów. Jazz jest wyższą szkołą jaz-

100 JazzPRESS, listopad 2012

SO: W środowisku znane są Twoje artystyczne kon- Na chwilę obecną Al Di Meola nie jest aż tak takty z Al Di Meolą. Czy to, że wirtuoz tej rangi za- ważnym dla mnie artystą, jak miało to miejsce uważa Twoje wysokie umiejętności, może mieć w czasie mojego muzycznego dorastania. To wpływ na rozwój Twojej kariery? dzięki jego wpływom, zacząłem grać taką mu- zykę z jakiej obecnie jestem znany, ale są gita- MP: Myślę, że mógłbym w przyszłości z nim rzyści, którzy w moim mniemaniu dużo lepiej wystąpić, tylko musiałbym mu coś bardzo kon- wyrażają się emocjonalnie od niego. kretnego zaoferować. Mając tak bliski kontakt, mogę to zrobić właściwie kiedykolwiek. Mam SO: Od kiedy mieszkasz w Wielkiej Brytanii? świadomość, że on nie występuje z każdym. Dlatego nie chcę tej znajomości nachalnie wy- MP: Od 23 lipca 2003. korzystywać. Czekam raczej na moment, gdy zdarzy się coś konkretnego i wtedy być może SO: Kiedy zaistniałeś w świadomości londyńskiej wszystko potoczy się samo. Na razie nie chcę społeczności muzycznej? o tym zbyt wiele mówić. Są tacy ludzie, którzy zagrali z nim back stage przez trzy minuty i całe MP: Pomimo, że zawsze wolałem grać jazz, na życie piszą, że z nim występowali. Wiem, że jest początku byłem otwarty także na inne gatun- zainteresowany tym, co robię, Podczas ostat- ki, aby jakoś zaistnieć. Przez trzy pierwsze lata niego spotkania spytał się kiedy nagram płytę. grałem pop, rock i folk. Byłem także muzykiem Dałem mu moją EP z 2008 roku i wiem, że jej sesyjnym i nagrywałem z wieloma artystami. słuchał. Nie ukrywał, że podobała mu się i że Były to czasy, kiedy nie istniałem jeszcze jako chciałby usłyszeć więcej mojej muzyki. Wkrót- Maciek Pysz. ce zasiądę do nagrania debiutanckiego albumu i jestem przekonany, że AL Di Meola zapozna SO: Z kim obecnie występujesz i pod jaką nazwą? się z nim jako jeden z pierwszych. Podobno on nigdy nie wysłuchuje do końca przekazanych MP: Mam kilka projektów autorskich. Naj- mu nagrań, chyba że są to kompozycje Jaco ważniejszy z nich to Maciek Pysz Trio. W jego Pastoriusa, The Beatles lub jego. On dostaje co skład wchodzi znakomity perkusista z Izraela wieczór około 10 płyt z prośbą, aby zechciał Asaf Sirkis, który nagrywał i występował m.in. posłuchać i ocenić i rozumiem go, że nie może z Chickiem Coreą, Larrym Coryellem, Jeffem całego wolnego czasu spędzić, słuchając prze- Berlinem, Johnem Abercrombiem i wieloma kazywanej mu muzyki demo. Często powtarza, innymi cenionymi artystami. W trio jest rów- że z materiału który dostaje niewiele jest cieka- nież rosyjski wirtuoz kontrabasu wych kompozycji i prawdopodobnie właśnie to – moim zdaniem obecnie jeden z najlepszych zniechęca go do ich słuchania. Fakt, że mojej i najciekawszych kontrabasistów na świecie. W EP wysłuchał w całości i nie poczynił uwag kry- lutym wchodzimy do studia, żeby nagrać płytę, tycznych, już mogę uznać za sukces (śmiech). o której już wspominałem. Gram również jako

101 Wywiady

Maciek Pysz Quartet, w którym występuje an- SO: Skąd pomysł na duo gitarowe i dlaczego Gian- gielski basista Patrick Bettison oraz włoski mu- luca Corona? zyk Maurizio Minardi, który gra na pianinie, akordeonie oraz na saksofonie! MP: Na pewno jest to kolejne poważne do- świadczenie w moim rozwoju artystycznym. SO: Widzę tu pewną analogię do tria Leszka Moż- Czasami spotyka się kogoś, na kogo czekało się dżera, w którym także występuje izraelski perkusi- od lat, kogoś kto ma te same inspiracje, podobne sta – Zohar Fresco. Czy jazzowi perkusiści to jakaś credo i ambicje. Od dawna poszukiwałem gita- specjalność tego kraju? rzysty, który nie tylko kocha podobną muzykę jak ja, ale również potrafi grać na takim samym MP: Z Izraela pochodzi wielu znakomitych mu- poziomie i który pozwoli nam obu doskonale zyków, a Asafę uważam za jednego z najlepszych komunikować się ze sobą oraz z publicznością. perkusistów, jakich kiedykolwiek słyszałem. Już To jest niezwykle rzadka umiejętność. Grałem sam fakt, że występował na tej samej płycie co kiedyś w podobnym projekcie z polskim gita- Chick Corea [album Northern Sinfonia / Tim rzystą Ryszardem Gracą. W ostatnich latach Garland / Chick Corea: The Mystery: Orchestral koncentrowałem się jednak głównie na swoim Music by Tim Garland (2007) przyp.], świadczy trio. Gianluca był mi dotychczas znany głównie o tym, że jest to perkusista światowego formatu. ze współpracy z Alem Di Meolą oraz izraelską piosenkarką Achinoam Nin, znaną bardziej jako SO: Czy wzorem takich muzyków jak Tomasz Stań- Noa. Jakiś czas temu wysłałem mu swoją mu- ko, Leszek Możdżer, czy Adam Bałdych nie zamy- zykę. Spotkaliśmy się na jamie. Grało nam się ślasz włączyć do swojego repertuaru jakiegoś pier- doskonale i postanowiliśmy naszą współpracę wiastka skandynawskiego, który jest szczególnie kontynuować. Latem tego roku mieliśmy oka- popularny w jazzowych projektach wielu artystów zję zagrać serię koncertów na południu Francji. polskich ostatnich lat? Obecnie mamy juz regularny projekt z próbami oraz plan nagrania płyty. Powstał też oddziel- MP: Odkryłem nie tak dawno postać norwe- ny projekt cyklu koncertów w Londynie, pod- skiego trębacza. Nazywa się Mathias Eick. Po- czas których będę występował z rożnymi gita- mimo, że nie jestem fanem sekcji dętej w muzy- rzystami. Pomyślałem, że występy z Gianluca ce jazzowej, właśnie jego sposób gry na trąbce będą stanowiły znakomitą inaugurację moich szczególnie przypadł mi do gustu. Podobnie gra wieczorów gitarowych. Gianluca to znakomi- inny Norweg – Nils Petter Molvær. Jest w ich ty muzyk i wspaniały człowiek. Koncert, który grze dużo przestrzeni, są długie nuty, a skoro obejrzysz za chwilę w LOST Theatre to nasz de- wymieniłeś Adama Bałdycha, to nie ukrywam, biut w Londynie [rozmowa z Maćkiem odbyła że właśnie w związku z moją fascynacją mu- się 21. października tuż przed ich wspólnym zyczną przestrzenią, jestem także bardzo zain- występem – przyp]. teresowany skrzypcami.

102 JazzPRESS, listopad 2012

SO: Kiedy wychodzisz na scenę ze swoim zespołem, także zwrócić uwagę ECM na to nagranie, po- to Ty ustalasz reguły. Jak odbywa się to w przypad- nieważ ta wytwórnia jest bardzo spokrewniona ku dwóch równorzędnych i świadomych swojej z tym właśnie studiem. klasy gitarzystów? Kto wtedy decyduje o kształcie interpretacji i kto ma decydujące zdanie o poszcze- SO: Polscy muzycy mieszkający w Londynie nie są gólnych improwizacjach? powszechnie znani w naszym kraju. Rok temu Agata Rozumek odniosła sukces w Make More Music i nie- MP: Głównym celem jest muzyka. Nie chodzi dawno nagrała album. Katy Carr została zauważona tu o osobiste sprawy typu: kto gra więcej soló- przez radiową Trójkę. Czy będziesz zabiegał o to, wek lub kto ma do zagrania ciekawsze melodie. aby być rozpoznawalnym w Polsce, czy bardziej za- Odbywa się to w naszym przypadku w sposób leży Ci na karierze międzynarodowej? naturalny. Nigdy nie mieliśmy kłótni. Wspólnie próbujemy, gramy, nagrywamy i słuchamy. MP: Jest tak, że jeśli zrobi się karierę w Wielkiej Brytanii i na świecie, to popularność w Polsce SO: Czy masz już sprecyzowany pomysł dotyczący przychodzi sama. Ubiegłorocznym występem Twojej pierwszej płyty długogrającej? w poznańskim klubie jazzowym Blue Note udowodniłem, że zależy mi na popularności MP: Zdecydowanie tak. w Polsce. Miałem także wywiad w poznańskiej Telewizji i w jednej ze stacji radiowych. Była też SO: Jakie utwory będzie ona zawierała? o mnie wzmianka w prasie. Chcę to rozwinąć i zorganizować w Polsce poważną trasę kon- MP: Posiadam obecnie materiał na dwie płyty, certową. Poznałem tam kilka osób zaintereso- Jedna jako trio, a druga jako duet gitarowy. W wanych moją twórczością. Chciałbym również, tym roku ukończyłem także EP z kwartetem, aby moje kompozycje pojawiały się w radio. Ja- która czeka na oficjalną datę ukazania się. Nie- kikolwiek kraj stworzy mi warunki do popula- dawno otrzymałem dofinansowanie od Jazz ryzacji mojej muzyki, tam się zaangażuję. Jeśli Services i British Council na nagranie płyty stanie się to w Polsce, bardzo chętnie skupię się we wspaniałym studio we Włoszech, które na- na tym rynku. Polska nie jest ani mniej, ani bar- zywa się Artesuono. Nagrywali w nim swoje al- dziej ważna pod tym względem od innych kra- bumy bardzo znani artyści dla ECM Records, jów. Polska jest częścią mojego planu artystycz- w tym, z tego co wiem, również Tomasz Stańko nego. Dostrzegam tam potencjał i olbrzymie i Marcin Wasilewski. Jest to doskonale studio, zainteresowanie artystami tworzącymi zagrani- gdzie nagrywa się jazz i muzykę akustyczną. In- cą. Zauważyłem to podczas naszego koncertu żynier dźwięku Stefano Amerio był nominowa- w Poznaniu, gdzie była prasa, medialne nagłoś- ny do nagrody Grammy. Jest to dla mnie ideal- nienie oraz wspaniała publiczność. W tym roku ne miejsce do nagrania tego albumu. Nie mogę wystąpiłem wraz z kilkoma polskimi artystami się już doczekać! Na pewno będziemy się starać jazzowymi z Londynu w warszawskich Łazien-

103 Wywiady

kach, ale był to raczej koncert o charakterze pry- tem przyszłego roku, aby sfinalizować niektóre watnym zorganizowany z okazji Fashion Culture moje projekty artystyczne. przez Kasię Kwiatkowską-Działak. Jestem świa- domy faktu, że trudno jest zrealizować różnego SO: Polscy muzycy jazzowi to od dziesięcioleci rodzaju cele i marzenia bez wydania płyty. Dla- światowa czołówka. Jednocześnie w gronie gita- tego bardzo cierpliwie czekam do lutego, aby na- rzystów… tłumów raczej nie ma. Najbardziej znani grać album i wtedy rozpocząć kampanię na rzecz z nich to Jarosław Śmietana i Marek Napiórkowski. udziału w różnego rodzaju festiwalach, koncer- Czy nie upatrujesz w tym szansy dla siebie? tach lub artystycznych kolaboracjach. Na razie zbieram kontakty, które zagwarantują mi profe- MP: Oczywiście. Używam gitary akustycznej sjonalną organizację trasy koncertowej i dobrą i mieszam jazz z muzyką świata. Chcę pisać mu- promocję. Poza tym w Polsce jest bardzo dużo fe- zykę interesującą nie tylko znawców jazzu, ale stiwali jazzowych. Pracuję nad projektem mojego także atrakcyjną dla publiczności, która nie jest występu na jednym z nich z kimś znanym. Móg- ukierunkowana wyłącznie na muzykę jazzową. łby to być Al Di Meola. Chodzi tylko o budżet. Trzeba znaleźć kogoś, kto uwierzy w ten koncert. SO: Ile w Twoim występie jest szczegółowo dopra- Każdy festiwal ma sponsorów. Jeśli któryś z nich cowanej kompozycji, a ile jest improwizacji, która zaakceptuje taki pomysł, mogłaby to być znako- powstaje pod wpływem emocji ? mita promocja mojej muzyki w Polsce. MP: Myślę, że około 70-80% to dokładnie przy- SO: Kto spoza polskiego i londyńskiego środowiska gotowane kompozycje, a reszta to improwizacja. jazzowego jeszcze Cię zauważył? Oczywiście, że najczęściej jest to jedynie zarys kompozycji, na bazie którego podczas koncertu MP: Na południu Francji poznałem kilkoro powstaje efekt słyszalny dla widza. Czasami ta muzyków, którzy mieliby ochotę zrealizować proporcja zależy od danego wieczoru i od che- ze mną projekt podobny do tego, który realizu- mii, która powstaje tu i teraz. ję teraz z Gianlucą. Są to muzycy, którzy mają już tam ustalona renomę. Między innymi jest SO: Najczęściej grasz z muzykami, z którymi znasz to basista, który grał z Johnem McLaughlinem. się długo. Zdarza Ci się jednak spotkać na scenie W związku z tym, że ci muzycy mieszkają w tej artystów, których spotykasz po raz pierwszy. Jaką części Europy, ze względów logistycznych ła- klasę trzeba posiadać, aby zaistniała harmonia i aby twiej byłoby nam zrealizować ten projekt właś- widownia mogła zachwycić się efektem Waszego nie we Francji. Z tego powodu tworzy się okazja spotkania na scenie? do ewentualnych występów i udziału mojego tria w jazzowych festiwalach właśnie w tym MP: Bardzo wysoką. Zdarza się, że jeśli nawet kraju. Spędziłem niedawno we Francji około widz nie zauważa naszych potknięć i akceptuje dwóch miesięcy i postanowiłem wrócić tam la- to, co wychodzi spod naszych palców, my i tak

104 JazzPRESS, listopad 2012

dokładnie słyszymy każdą dysharmonię i nie MP: Na pewno kontynuowanie współpracy dając po sobie tego poznać, potrafimy w takich z Trio oraz z Gianlucą. Termin nagrywania al- sytuacjach bardzo cierpieć. Sztuka polega na bumu mojego Trio jest juz ustalony na koniec tym, aby z każdej takiej sytuacji wyjść obronną lutego 2013 roku. Przed tym wydarzeniem ręką. Przez lata nauczyłem się manewrowania planuję kilka koncertów we Włoszech. Zaczą- emocjami i w takich chwilach staram się bar- łem również nowy projekt na południu Fran- dziej grać pod partnera, niż mu coś narzucać. cji, który jeszcze nie ma nazwy. Weźmie w nim udział doskonały basista, który gra na co dzień SO: Gdybyś miał określić swoje artystyczne credo, z Johnem McLaughlinem, ale nie chcę na razie które zdefiniowałoby to co wyróżnia Ciebie spośród rzucać nazwiskami. Mam w planie serię kon- innych gitarzystów jazzowych? Z jakimi gitarzysta- certów na wiosnę, a następnie myślę o kilku mi jest Ci stylistycznie i emocjonalnie najbliżej? festiwalach jazzowych. Na pewno latem przy- szłego roku znów pojadę na południe Francji. MP: Nie chcę być odbierany tylko jako gita- Jest jeszcze kilka projektów, które nie zostały rzysta jazzowy. Jestem gitarzystą akustycznym, potwierdzone, ale jeśli uda mi się tego dokonać, który miesza gatunkami, tworząc fusion. Na może to być coś naprawdę dużego, o czym będę pewno bliski jest mi , bliski jest mi Cię Sławku na bieżąco informował. Poza tym ciągle Al Di Meola. jak najwięcej chcę grać!

SO: Jakie jest Twoje największe marzenie?

MP: Marzę, abym mógł utrzymać się na do- brym poziomie z grania tylko swojej muzyki oraz jeździć z tą muzyką po świecie, czyli być ciągle w trasie koncertowej. Chciałbym jeździć do Brazylii, Japonii, Stanów Zjednoczonych i po całej Europie podobnie jak od kilkudzie- sięciu lat robią to Chick Corea, Al Di Meola czy Pat Metheny. Ten ostatni od trzydziestu lat oko- ło dziewięć miesięcy w roku jest w trasie. Marzę o tym, aby mój projekt stał się rozpoznawalny i był mile widziany na festiwalach jazzowych. Chcę nagrywać albumy i zabierać je w podróże do najdalszych zakątków świata.

SO: Jakie są Twoje plany artystyczne na najbliższą przyszłość?

105 Wywiady

Seamus Blake, Piotr Lemańczyk, Jacek Kochan Rozmowa z kontrabasistą Piotrem Lemańczy- kiem przed koncertem w trio z saksofonistą Seamusem Blakem i perkusistą Jackiem Kocha- nem, w poznańskim klubie Blue Note, Poznań 6 października br.

Dariusz Soltan: Piotrze, wczoraj zagraliście w Trójmieście jeden z pierwszych koncertów w tej trasie. Jak oceniasz ten występ?

Piotr Lemańczyk: To był pierwszy koncert pre- zentujący nowy program . Zagraliśmy na Sopot Jazz Festiwal i było fajnie.

DS: Wiemy, że ten obecny materiał powstał z myślą tuną, który w jednym ze swoich projektów przesko- o nowej płycie. czył rewolucyjnie pewien próg i dodał do instru- mentów klasycznych elektronikę, wspomagając się PL: Przedwczoraj nagraliśmy cały materiał bardzo silnie techniką komputerową? Czy to, o czym w studiu nagraniowym w Gdańsku. Ja skompo- mówiłeś przed chwilą może oznaczać, że w pewnym nowałem dziewięć utworów, a dwa są autorstwa momencie Ty również wykroczysz poza obszar stan- Jacka Kochana. dardowego jazzu?

DS: Czego możemy spodziewać się po trio? Udział PL: Nie wiem czy to jest rewolucja, czy to kwe- Blake’a sugerowałby, że wracamy do korzeni. stia doboru koloru. Współpracuję z Maćkiem Fortuną i czekam na koncert z jego trio i An PL: Niekoniecznie. Myślę, że jesteśmy muzy- On Bast [drugą połową elektronicznego du- kami wszechstronnymi, więc kierunek w jakim etu Macieja Fortuny – przy red.], nie mniej ja możemy podążać pojawia się znienacka i nie w swoich projektach na dzień dzisiejszy tego jest z góry przewidziany. nie uwzględniam.

DS: Piotr jesteśmy przyzwyczajeni do pewnej stan- DS: Właśnie o to chciałem zapytać, bo to jest dość dardowej konwencji Twoich produkcji, nazwałbym odważne zachowanie jak na jazzmena.(zachowanie ją konwencją zgodną z tradycją, klasyką jazzową. Maćka i dodanie tak silne elektroniki) Wczoraj rozmawialiśmy z trębaczem Maciejem For-

106 JazzPRESS, listopad 2012

PL: To jest temat przerabiany od jakiegoś czasu. szaleństwa. Mój nowy zespół, to trio bez instru- Muzycy jazzowi na każdym kontynencie uży- mentu harmonicznego. To bardzo trudna i nie- wają komputerów do modyfikowania brzmie- bezpieczna forma uprawiania muzyki improwi- nia. To, co robi Maciek jest ciekawe i podoba mi zowanej, dająca jednocześnie wiele możliwości się jego projekt z Anką. Tak się złożyło, że arty- wypowiedzi. Czujemy się silni i wiem, że to, co stycznie wypowiadam się językiem jazzu. Jazz gramy jest świeże i bardzo dobre. Razem czuje- jest szerokim pojęciem i obejmuje wiele zagad- my się świetnie i mamy poważne plany. Na tym nień ogarniających elektroniczne techniki rów- się teraz skupiam. nież. Wszystko zależy od tego czy dany projekt powstaje z potrzeby serca czy z krótkotrwałej DS: Gdzie w najbliższym czasie będzie można Cię mody, która właśnie teraz zachwyca się pew- usłyszeć? ną nowinką techniczną. Uważam, że aby grać współcześnie nie trzeba eksploatować elektro- PL: Zapraszam do odwiedzenia mojej strony in- niki. Czy wprowadzenie do projektu laptopa ternetowej. Tam podany jest szczegółowy plan gwarantuje bycie nowoczesnym lub rewolucyj- koncertów na ten rok. Na początku przyszłego nym? Czy oto tak naprawdę chodzi? Dążmy do roku zagram w Szwecji, Kanadzie i Niemczech. muzyki pięknej i wartościowej, a nie nowej, bo ona nie musi być dobra. Seamus i Jacek mają DS: bardzo dziękuję za rozmowę. własne projekty wspomagane tym zjawiskiem i to z pewnością nie jest kwestia odwagi czy PL: Ja również dziękuję.

107 Publicystyka

Steve Kindler reg podróży koncertowych i nagrał albumy: The First Seven Days, Oh Yeah i Melo dies, zaś Steve Kindler amerykański skrzypek, keybo- z gitarzystą Jeffem Beckiem album ardzista i gitarzysta, międzynarodowej sławy Live. W latach 1974-1979 Steve Kindler pod- wirtuoz skrzypiec. Jest pierwszym muzykiem czas pobytu w Nowym Jorku grał z takimi oso- grającym na dziewięciostrunowych skrzyp- bistościami, jak: Cat Stevens, Perry Robinson, cach elektrycznych, wykonanych specjalnie dla Brubeck Brothers, Oregon Collin Walcot (Glen niego przez Johna Jordana (słynnego lutnika). Moor and Paul McCandless) czy Kenny Werner Skrzypce Kindlera mają zakres wszystkich in- (pianista jazzowy). strumentów smyczkowych. W 1975 r otrzymał od firmy Barcus-Berry Steve Kindler pochodzi z muzycznej rodziny, pierwsze wielostrunowe skrzypce elektryczne. a był najmłodszym z pięciorga rodzeństwa. Już W okresie tym grał z zespołem Spring Flowers, od najmłodszych lat, bo od trzeciego roku ży- z mistrzem sarodu Vasanti Rai. cia, jako „cudowne dziecko” rozpoczął naukę gry na skrzypcach pod okiem wielkiego mi- Po przeprowadzce na Hawaje wszedł w skład strza Raphaela Spiro (żydowski emigrant z Pol- orkiestry symfonicznej w Honolulu, gdzie grał ski), ucznia Leopolda Auera. W wieku 10 lat pierwsze skrzypce. W tym okresie ma sposob- grał w Młodzieżowej Orkiestrze Filharmonii ność grania z takimi muzycznymi znakomi- w Portland, z którą podróżował do wielu kra- tościami, jak: Robert La Marchina, Leonard jów świata. Sześć lat później otrzymał stypen- Paneiro, Maksym Szostakowicz, Dimitri Szo- dium na studia w Instytucie w Tanglewood pod stakowicz, YoYoMa, Shlomo Mintz i wieloma kierownictwem Leonarda Bernsteina i Seigi innymi. Ozawy. Prywatnie uczył się u Eugene’a Lehnera i Romana Totenberga. Przez klika lat był pierw- Lata 70. to czas narodzin gatunku muzyki szym skrzypkiem w Orkiestrze Symfonicznej elektronicznej określanej terminem ambitne, w Honolulu. cechującego się odejściem od linearnie rozwi- janej linii melodycznej, charakterystycznej dla W wieku 18 lat został zaproszony do słynnej klasycznej muzyki elektronicznej (Vangelis, Ki- grupy jazzowo-rockowej Johna McLaughlina taro), na rzecz luźnej kompozycji plam dźwię- Mahavishnu Orchestra, grając m. in. z Jean- kowych. Gatunkami pokrewnymi ambientu są Lucem Pontym i Naradą Michaelem. Uczestni- chillout i downtempo, a podgatunkiem dark czył w nagraniu album Visions Of The Emerald ambient. W latach 80. wieku Steve Kindler stał Beyond (Columbia; 1974). Był także członkiem się wiodącym reprezentantem muzyki ambien- formacji Jeff Beck/, do której za- towej. Stworzył szereg nowatorskich i wpływo- prosił go pianista Jana Hammera. Przez trzy wych nagrań z takimi muzykami, jak: Zakir lata, jako członek tej formacji, odbył z nią sze- Hussein, Randy Jackson, Juaguin Lievano, Su-

108 JazzPRESS, listopad 2012

san Cianni, David Friesen, Georgia Kelly, Paul cząc wszystko wraz z całą zawartością, jak np. Horn, Teja Bell, Casey Scheuerell, Jim Berenger, instrumenty, wyposażenie studia, kasety maste- Carlos Reyes i wielu innych. Pochodzące z tego ry, rękopisy kompozycji, nagrania z koncertów. okresu nagranie Kindlera „Dolphin Smiles” Sam muzyk uszedł z życiem z jednymi skrzyp- z Tejem Bellą przez 7 tygodni było w „10” no- cami i jednym pudełkiem kaset. Od tego czasu towań Billboardu. Wysoko cenione były także Steve Kindler, poza koncertowaniem, pracował nagrania z harfistką Georgią Kelly. Znalazł się nauczając historii skrzypiec barokowych, grając także na okładce magazynu Billboard. Wypro- m. in. węgierską muzykę ludową, by w ten spo- dukował wiele albumów muzycznych różnych sób zarobić na utrzymanie rodziny. artystów z wytwórni CBS-Sony. Steve Kindler wprowadził nowe możliwości W latach 80. wraz bębniarzem Berkeley Clay- w świat zachodnich instrumentów smyczko- em Henrym założył grającą muzykę etniczną wych a jego „nadzwyczajne” skrzypce łączą formację Barfoot. Nowatorska muzyka zespołu brzmienia instrumentów smyczkowych, jak: stanowiła wyznacznik dla wielu innych muzy- kontrabas, wiolonczela, altówka, skrzypce ków i dla kierunku muzycznego, który wkrótce a także skrzypce piccolo. nazwano World Music, obejmującego swym za- kresem głównie muzykę etniczną, bądź muzykę Steve Kindler to także ekspert w zakresie gry nią inspirowaną, ale również muzykę zbliżoną na wielostrunowych skrzypcach elektrycznych stylistycznie do popularnej muzyki rozrywko- i na instrumentach smyczkowych. Prowadzi wej, tworzoną w krajach egzotycznych. w tym zakresie warsztaty, szkolenia, seminaria dla muzyków. Za cel sobie postawił by wzbo- W 1983 roku pracował z mistrzem lutnikiem gacać ich muzyczny warsztat o nowe i ciekawe – Stevem Kleinem nad zaprojektowaniem i wy- techniki gry, przedstawianie możliwości instru- produkowaniem swoich pierwszych sześcio- mentu smyczkowego, jako narzędzia do terapii strunowych skrzypiec elektrycznych. muzyką w strukturach zachodniej skali chro- matycznej. Pod koniec lat 80. Steve Kindler, jako skrzypek został zaproszony na pierwsze zachodnie tour- W lutym tego roku muzyk przebywał w Polsce nee przez Masanori Takahashi, znanego jako i wziął udział w pierwszym międzynarodowym Kitaro – japońskiego muzyka, kompozytora, wydarzeniu w ramach kampanii My Music for multiinstrumentalistę, twórcę muzyki filmowej Peace. Wystąpił wraz z multiinstrumentalistą i new age. Skrzypce słychać w albumie Kitaro Józefem Skrzekiem, z którym zagrał dwa kon- Kojiki (1990). certy: 12 lutego w studiu Radia PIK w Bydgosz- czy wraz z towarzyszeniem grupy Question W 1991 na Steve’a Kindlera spadł poważny cios. Mark, a dwa dni później w hotelu Bulwar w To- Pożar pochłonął studio i jego rezydencję, nisz- runiu. Być może Steve Kindler zawita ponownie

109 Publicystyka

do naszego kraju. Wówczas będzie możliwość I Heard You Twice the First Time – usłyszenia jego legendarnych dziewięciostru- Branford Marsalis nowych skrzypiec elektrycznych i odbioru na żywo jego muzyki. Jednak zanim muzyk po- Tym, co czyni bluesową tradycję tak wyjątkową jest fakt, iż nownie pojawi się w Polsce, warto zapoznać się niezbędne jest poznawanie dorobku poprzedników. To naj- z jego dorobkiem płytowym. Na początek od- bardziej atrakcyjne elementy tej tradycji pozwalają nam powiednim album będzie wydany w 1992 roku opowiadać ciekawe historie. I to właśnie sprawia, że blues Across A Rainbow Sea. jest właśnie taka interesującą opowieścią. Branford Marsalis Z wybranej dyskografii Steve’a Kindler’a: www.branfordmarsalis.com

Mahavishnu Orchestra, Visions of the Emerald Beyond (Co- lumbia, 1975), Wydany 8 września 1992 roku album I Heard Steve Kindler and Paul Lloyd Warner, Lemurian Sunrise (Wa- You Twice the First Time Branforda Marsalisa terfall Music, 1981), utrzymany jest w konwencji bluesowej, o czym Steve Kindler, Automatic Writing (Global Pacific Records, przesądzają także, choć nie tylko, zaproszeni 1985), do udziału tacy artyści, jak B.B. King, John Lee Georgia Kelly & Steve Kindler, Fresh Impressions (Global Pa- Hooker, Russell Malone, Linda Hopkins czy Joe cific, 1978), Steve Kindler & Teja Bell, Dolphin Smiles (Global Pacific, Louis Walker. Zresztą charakter płyty nie jest 1987), jednorodny – znajdziemy tu zarówno rdzenne- Kitaro, Kojiki (Geffen, 1990), go country bluesa („Berta, Berta” to kompozycja Steve Kindler, Across A Rainbow Sea (Jigu Records Corpora- przypisywana niewolnikom zatrudnianym przy tion/Global Pacific Records; 1992), budowie kolei), klasyczne bluesy (zagrane przy Steve Kindler, Paradise Lost (1993). współudziale klasyków gatunku: „B.B.’s Blues” Kitaro, Kukai IV (2010). czy „Mabel” z Hookerem), gospelową interpre- Źródło: tację Lindy Hopkins („The Road You Choose”), http://elmuzyka.blogspot.com/2012/08/steve-kindler-ac- ross-rainbow-sea.html hołd dla Theloniusa Monka („Dance of the http://www.earthwireband.com/about/about_steve/abo- Hei Gui”), czy elementy postcoltrane’owskiego ut_steve.html jazzu („Brother Trying to Catch a Cab (On the http://www.borynafoundation.com/index. East Side) Blues”) postrzegane jako zapowiedź php?option=com_content&view=article&id=231:steve- późniejszego projektu Branforda zatytułowane- kindler-informacje-o-artycie&catid=1:latest-news go „Buckshot LeFonque”. http://www.mysonicisland.com/steve-kindler.html http://www.discogs.com/artist/Steven+Kindler Zaproszenie do udziału w nagraniu płyty zna- http://elmuzyka.blogspot.com/2012/08/steve-kindler-ac- ross-rainbow-sea.html mienitych gości miało służyć przywróceniu http://trzeciwymiarmuzyki.blogspot.com/2012/09/tor-die- muzyce jazzowej ludowych korzeni, których trichson-global-village.html tak szybko – jak twierdzi Marsalis – i łatwo po- Krzysztof Sadłowski zbywa się większość muzyków jazzowych. Jed-

110 Kanon Jazzu JazzPRESS, listopad 2012

Branford Marsalis – I Heard You Twice the First Time (1992, , numer katalogowy 4721692 edycja UK) 1. Brother Trying to Catch a Cab (On the East Side) Blues (R. Hurst) – 9:05 2. B.B.’s Blues (B.B. King, B. Marsalis) – 10:07 3. Rib Tip Johnson (B. Marsalis) – 9:19 4. Mabel (J.L. Hooker) – 6:47 5. Sidney in da Haus (B. Marsalis) – 6:32 6. Berta, Berta (Public Domain, Traditional) – 5:28 7. Stretto from the Ghetto (J. Watts) – 7:15 8. Dance of the Hei Gui (B. Marsalis) – 5:32 9. The Road You Choose (B. Marsalis, J.L. Walker) - 6:23 10. Simi Valley Blues (R. Hurst, B. Marsalis, J. Watts) – 3:10 Muzycy Branford Marsalis – Tenor, Alto and Soprano , Vocal nak, obok wielkich bluesmenów, którzy nadali Kenny Kirkland – albumowi blusowego charakteru, niewątpliwie Jeff „Tain” Watts – Drums swoje piętno odcisnęli członkowie stałego skła- Robert Hurst – Bass du Branforda: Kenny Kirkland (piano), Robert B.B. King – Guitar, Vocal Hurst (bass) i Jeff „Tain” Watts (drums). Ten Russel Malone – Guitar Reginald Veal – Bass ostatni nie tylko wywarł znaczący wpływ na Herlin „Homey” Riley – Drums ostateczny charakter albumu, ale także okazał John Lee Hooker – Guitar, Vocal się pełnokrwistym bluesmenem, czego dowodzi Wessel Anderson – Alto śmiała kompozycja jego autorstwa („Brother Wynton Marsalis – Trumpet Trying to Catch a Cab [On the East Side] Blu- David Sagher – Trombone es.”). I last but not least bracia Wynton i Delf- Joe Louis Walker – Guitars eayo Marsalis. W szczególności ten ostatni, któ- Earl Gardner – Trumpet rego udział w produkcji krążka jest trudny do Delfeayo Marsalis – Trombone – Drums przecenienia. T-Blade – Guitar Linda Hopkins – Vocal Album został uhonorowany The Grammy Thomas Hollis – Vocal Award w kategorii Best Instrumental Jazz Al- Roscoe Carroll – Vocal bum, Individual or Group za 1992 rok. Carl Gordon – Vocal Charles Dutton – Vocal Ryszard Skrzypiec Dwight Anderson – Musical Consultant, Conductor (Berta, Berta)

111 Kanon Jazzu

Escalator Over The Hill – Carla Bley, Paul Haines

„Escalator Over the Hill” ogromne dzieło, pierwotnie wyda- ne na trzech płytach długogrających, nawet dziś wydaje się nieco szalonym pomysłem, jak na debiut. Wyraźnie sygnali- zuje znaczący spadek popularności jazzu w tamtym czasie. Trevor MacLaren, www.allaboutjazz.com

Album Escalator over the Hill przez krytyków określany jako jazz opera, a przez samych twór- ców „chronotransdukcja” został nagrany po- między listopadem 1968 a czerwcem 1971 roku. Muzykę skomponowała Carla Bley, słowa napi- sał Paul Haines, całość została zagrana przez Mask Replica formacji Captain Beefheart. Jazz Composer’s Orchestra a wyprodukowana przez Michaela Mantlera. W nagraniach uczestniczyli znakomici muzycy jak m.in. saksofonista tenorowy Gato Barbieri, Przełom lat 60. i 70. ubiegłego wieku odegrał trębacz , John McLaughlin, Jack istotną rolę w przemianach kultury młodzie- Bruce i Paul Motian (to ostatnie trio w numerze żowej i polityki, ale okazał się także kolejnym „Rawalpindi Blues”), czy znakomita wokalistka momentem zwrotnym w historii jazzu, kiedy Linda Ronstadt (w kompozycji „Why”). to do muzyki improwizowanej przeniknęły ele- menty funku, rocka i kontrkultury, zmieniając W swoim czasie było to najdłuższe dzieło ją na stałe. Płyta Escalator kapitalnie wpisuje się jazzowe. Do trzypłytowego boxu dołączono w ten klimat czerpiąc pełnymi garściami z róż- książeczkę z tekstami, fotografiami oraz notka- nych tradycji – muzyki rockowej, syntetyzato- mi biograficznymi muzyków uczestniczących rowych eksperymentów, muzyki hinduskiej, w nagraniu. W 1997 roku ukazała się wersja live czy nawet kabaretu z epoki Weimarskiej. albumu Escalator over the Hill, zreorkiestrowa- na przez Jeffa Friedmana. Escalator jest awangardowym koncept-albumem, podobnie jak beatlesowski Sgt. Pepper’s Lonely Album został wyróżniony nagrodami: „Jazz Al- Hearts Club Band, Freak Out! zappowskiej for- bum of the Year 1972” w głosowaniu czytelni- macji „Mothers of Invention’s”, czy orkiestrowe ków pisma „Melody Maker” i „Grand Prix du dzieło Skies of America Ornette Colemana. Li- Disque” w 1973. bretto Hainse łączy w sobie elementy poezji bit- ników i absurdalnej liryki rodem z albumu Trout Ryszard Skrzypiec

112 JazzPRESS, listopad 2012

Carla Bley, Paul Haines – Escalator Over The Hill (1971, ECM Records, numer katalogowy Watt 1802) Strona pierwsza 1. Hotel Overture– 13:11 Strona druga 1. This Is Here... – 6:02 2. Like Animals – 1:21 3. Escalator Over the Hill – 4:57 4. Stay Awake – 1:31 5. Ginger and David – 1:39 6. Song to Anything That Moves – 2:22 Strona trzecia 1. Eoth Theme – 0:35 2. Businessmen – 5:38 3. Ginger and David Theme – 0:57 4. Why – 2:19 5. It’s Not What You Do – 0:17 6. Detective Writer Daughter – 3:16 7. Doctor Why – 1:28 8. Slow Dance (Transductory Music) – 1:50 9. Smalltown Agonist– 5:24 Strona czwarta 1. End of Head – 0:38 2. Over Her Head – 2:38 3. Little Pony Soldier – 4:36 4. Oh Say Can You Do? – 1:11 5. Holiday in Risk – 3:10 6. Holiday in Risk Theme – 0:52 Strona piąta 1. A.I.R. (All India Radio) – 3:58 2. Rawalpindi Blues – 12:44 Strona szósta 1. End of Rawalpindi – 9:40 2. End of Animals – 1:26 3. ... And It’s Again – 9:55 (na edycji CD opublikowano wer- sję o długości 27:17, która zawiera trwający 17:23 fragment dźwięków odkrytych na wewnętrznych rowkach krążka). Kompozycje Carla Bley, słowa Paul Haines Carla Bley piano, organ, vocals, Michael Mantler trumpet, John McLaughlin guitar, Jack Bruce bass, vocals, Charlie Ha- den bass, Paul Motian drums, Gato Barbieri tenor saxopho- ne, Enrico Rava trumpet, Sharon Freeman French horn, Ro- swell Rudd trombone, Don Cherry trumpet, Jimmy Lyons , Perry Robinson , Don Preston synthesizer, Jeanne Lee voice, Linda Ronstadt voice i inni

fot.Bogdan Augustyniak

113 Kanon Jazzu na falach RadioJAZZ.FM

Joe Pass – Virtuoso Joni Mitchell – Hejira

Virtuoso to jedna z najważniejszych płyt jazzo- Niektórzy z Was być może uznają, że Hejira wej gitary. To także jedna z najważniejszych nie jest płytą jazzową, inni, że Joni Mitchell płyt Joego Passa. Była tak doskonała i sprzeda- w całości nie kwalifikuje się do Kanonu Jazzu wała się tak dobrze, że Joe Pass i Norman Granz z żadną ze swoich płyt. Z pewnością granice postanowili trzy lata później nagrać i wydać jazzu rozszerzają się z biegiem lat i dziś Hejira Virtuoso #2, a później jeszcze Virtuoso #3 i zbór to mógłby być niemal jazzowy mainstream. W nagrań z okresu pierwszej płyty – obszerny 1976 roku, kiedy płyta się ukazała, określano ją dwupłytowy album Virtuoso #4. jako fuzję rocka, jazzu i folku. Dla mnie jednak Joni Mitchell w Kanonie Jazzu ma swoje miej- W 1973 roku album Virtuoso zrobił z Joego Passa sce. A Hejira reprezentuje tutaj jej dorobek na- supergwiazdę. Co było bardzo niespodziewane, graniowy równie dobrze, jak nieco późniejszy zważywszy na fakt, że był to czas triumfu jazz- album Mingus, przez wielu uznawana za jej naj- rocka, nie zaś moment na taką płytę jak Virtu- lepszą, choć bardziej folkową niż jazzową płytę oso. A jednak się udało. To dodatkowo potwier- – Blue, czy te nagrane z udziałem najbardziej dza siłę tej płyty. Kolejne nie były wcale gorsze gwiazdorskiego jazzowego składu – Shadows muzycznie, ale los sequeli jest trudny, pewnie And Light, czy Don Juan’s Reckless Daughter. Są żaden z kolejnych odcinków nie sprzedał się już jeszcze wyśmienite nagrania z Jamesem Tay- tak dobrze. Nie znam oficjalnych statystyk, jed- lorem, ale to raczej już zdecydowanie nie jest nak Norman Granz wiele razy twierdził, że ten jazzowe granie. Za to Hejira jak najbardziej… album to jeden z najważniejszych produktów wytwórni Pablo.

114 JazzPRESS, listopad 2012

Stephane Grappelli & Stuff Smith – Stuff And Steff an Island, a także rozpoczął współpracę z jed- nym z najsłynniejszych składów Milesa Davisa, Tekst, który przeczytacie poniżej napisałem z którym już w rok po swoim solowym debiucie kilka lat temu. Dziś pozostaje aktualny. Nawet nagrał pierwszą płytę – Seven Steps To Heaven. pora roku się zgadza – znowu zima za pasem, a odrobina słońca, optymizmu, która płynie Quincy Jones – Back On The Block z każdej nuty Stephane Grappelliego przyda się każdemu. Dawno skrzypiec w Kanonie nie było. Back On The Block to worek z potencjalnymi W tym tygodniu będzie dawka podwójna. To przebojami. Nie tylko jazzowymi, ale takimi, płyta wybitna. Próbowałem coś w tekście o niej które podobają się zwyczajnie wszystkim i mają zmienić, ale być może oprócz innego doboru swoje drugie życie w szerszym nieco – niż jazzo- słów, po latach zgadzam się sam z sobą… wy -kręgu odbiorców. Sam album był w chwilę po wydaniu na pierwszych miejscach chyba Herbie Hancock – Takin’ Off wszystkich jazzowych i hip-hopowych list prze- bojów. Był też najwyżej ze wszystkich albumów Takin’ Off to jeden z najbardziej błyskotliwych Quincy’ego Jonesa na najbardziej prestiżowej debiutów wszechczasów. Płyta została nagrana liście amerykańskiej – Billboard 200, osiągając w czasie jednej długiej, zapewne nocnej, sesji 9 miejsce, co udało się tylko kilku albumom nagraniowej w studiu Rudy Van Geldera w En- jazzowym… gelwood Cliffs, 28 maja 1962 roku. W ciągu kil- kunastu miesięcy od debiutu Herbie Hancock Rafał Garszczyński nagrał równie rewelacyjne albumy – My Point Of View, Inventions And Dimentions i Empyre- www.jazzpress.pl/index.php/kanon-jazzu

115 BLUESOWY ZAUŁEK

BLUESOWY ZAUŁEK fotPiotr KaczmarczykkfotPiotr Pod dobrze ułożoną gwiazdą – 32. Rawa Blues Festiwal

Wydarzeniem tegorocznej Rawy Blues w kato- i sprawną basistką Joanną Dudkowską oraz su- wickim Spodku niewątpliwie był koncert pię- pergrupa Harmonijkowy Atak. Dr Blues & Soul ciokrotnego zdobywcy nagrody Grammy, gita- Re Vision zagrał kilka utworów ze świeżo wy- rzysty Roberta Cray’a – jedynego, co najbardziej danej koncertowej płyty In The Midnight Hour. zaskakujące w programie tegorocznej edycji, Natomiast Harmonijkowy Atak, firmowany czarnoskórego muzyka występującego w kato- przez czterech znakomitych harmonijkarzy: wickim Spodku. Ale zanim po 21-szej nastąpiła Tomka Kamińskiego, Michała Kielaka, Bartka oczekiwana kulminacja atmosferę już od 15-tej Łęczyckiego i Łukasza Wiśniewskiego, wspie- podgrzewały występy licznego grona artystów. ranych przez sekcję pod kierunkiem gitarzy- sty Jacka Jagusia zaserwował garść standardów Festiwal tradycyjnie rozpoczęły konkursowe z ubiegłoocznej płyty Harpcore. Jak w kulisach zmagania na bocznej scenie, które w tym roku zdradził Łukasz Wiśniewski – formacja będzie wygrała chorzowska formacja Around the Blu- działać, choć raczej w dotychczasowej konwen- es i to ona zainaugurowała koncert na głównej cji, czyli wykonując standardy, bez ambicji pi- scenie, a tuż po niej zagrał laureat internetowego sania autorskiego programu. plebiscytu Heron Band. W części polskiej uwagę przykuły dwie formacje: dowodzona przez zna- Te dwa koncerty znakomicie wprowadziły nego z Wielkiej Łodzi Krzysztofa Rybarczyka część gwiazdorską festiwalu, którą otworzył formacja Dr Blues & Soul Re Vision, z urokliwą pochodzący z Indiany The Reverend Peyton’s

116 JazzPRESS, listopad 2012

BLUESOWY ZAUŁEK Robert Cray Robert Cray

Pod dobrze ułożoną gwiazdą – 32. Rawa Blues Festiwal

Big Damn Band. Trio, które tworzą lider, wo- Ostatnim artystą, który budował atmosferę kalista i gitarzysta w jednej osobie, grająca na przed występem głównej gwiazdy wieczoru był tarze jego żona oraz perkusista Aaron Persin- gospodarz festiwalu – Irek Dudek. W tym roku ger, przez 40 minut bombardowało publicz- zagrał z towarzyszeniem Big Bandu i choć za- ność w stylu przypominającym punk bluesa prezentował znany, to jednak przyciągający słu- zaprezentowanego przed czterema laty przez chaczy, repertuar. gitarzystę Samuela Jamesa. Pod tej dość trud- nej w odbiorze – na dłuższą metę – dawce na- Kulminacyjnym punktem wieczoru był występ stąpiła odrobina nowoorleańskiego szaleństwa gitarzysty Roberta Cray’a i towarzyszącego mu w wykonaniu – mało znanej poza specjalistami kwartetu. Gitarzysta i wokalista przez póltora- – formacji Davina and the Vagabonds, której godziny prosto, jasno i sugestywnie prezento- lideruje wokalistka i pianistka Davina Sowers. wał materiał z ostatniej płyty Nothin’ But Love. Po niej na scenie pojawiła się grupa, której słu- Okraszając tematy stylowymi i granymi z wy- chanie to w zasadzie odtwarzanie dobrze zna- czuciem solówkami, w których nie ustępował nej płyty. W występie istniejącego od 45 lat ze- mu pola organista Jim Pugh. Już od pierwszych społu Roomfull of Blues nie zabrakło niczego, dźwięków wiadomo było, że to zupełnie inne co w bluesowym koncercie znaleźc się powinno granie niż wszystko, co do tej pory usłyszeliśmy – i ballada, i boogie–woogie, i big band, a na- – i jak się miało okazać później, usłyszymy – na wet klimaty weselne w standardzie „Jambalaya”. tej edycji Rawy. Dobrze ułożona kwintesencja

117 BLUESOWY ZAUŁEK

Harmonijkowy Atak Joanna Dutkowska

chicagowskiego bluesa część słuchaczy zachwy- W tym roku zabrakło shormana na miarę Lil’ ciła, a nawet zauroczyła, a innych wręcz prze- Eda, który bawił publiczność w roku ubiegłym ciwnie. Najwięcej żaru wykrzesał – jak to zwy- czy Ricka Estrina występującego na jubileuszo- kle bywa – Cray w zagranym na bis standardzie wej, 30. Rawie, przed dwoma laty. Wyczyny Eri- „I’ve Got the Blues”. ca Sardinasa aż tak nie wciągały publiczności, choć ta dość żywo na nie reagowała. Natomiast Festiwal zamknął Eric Sardinas & Big Motor. zdecydowanie na plus, chociażby w porównaniu Gitarzysta, który gościł już na Rawie przed kil- z rokiem ubiegłym, trzeba ocenić część polską. koma laty, przez ponad godzinę sypał dźwięka- Niewątpliwie rodzynkiem, w którego występie mi na solidnym fundamencie ostro podającej przyjdzie się nam jeszcze rozsmakowywać, był sekcji. Na specjalną uwagę zasługuje solowa in- koncert Roberta Cray’a. terpetacja przez Sardinasa kompozycji Roberta Johnsona „Hellbound on My Trial”. Ryszard Skrzypiec

118 JazzPRESS, listopad 2012

Joanna Dutkowska

Davina Irek Dudek

119 BLUESOWY ZAUŁEK

Nick Curran (1977–2012) Ian Siegal – blues i korzenie

6 października 2012 odszedł Nick Curran – ar- Niewielu jest artystów, którzy dzięki swoim tysta wyjątkowy, szczególnie doceniany nie tyl- atrybutom są rozpoznawalni od pierwszych ko w kręgach bluesowych, ale także w szerokim dźwięków. Często decydują o tym kompozycje, świecie muzycznym. Dane mu było przeżyć je- brzmienie instrumentów czy też głos artysty. dynie 35 lat, a będziemy pamiętać go jako tego, Właśnie, dzięki wokalnym możliwościom do który na nowo definiował granice bluesa, tego tej grupy artystów zaliczam Iana Siegala. Re- który sprawiał, że muzyka bluesowa zyskiwała nomowany magazyn Blues Revue określił go nowe życie. tak: „Wyobraźcie sobie hybrydę Howlin’ Wolfa i Toma Waitsa, a otrzymacie Iana Siegala”. To Był muzykiem jakby z innego świata, bo któż duże uproszczenie, ale sporo mówi o wokal- inny mógłby łączyć bluesową gitarę spod znaku nych atrybutach Iana. T–Bone Walkera i Clarence’a Gatemouth Brow- na, rockandrollową estetykę Little’a Richarda Ian Siegal to gitarzysta i wokalista, który orygi- z elementami rockabilly hard rocka i punk ro- nalnością swojej muzyki sprawia, że niezwykle cka. trudno przypisać go do jakiegoś specyficznego nurtu. Jego twórczość, w zdecydowanej więk- Zdążył nagrać tylko 5 płyt, ale energią, unikal- szości autorska, to rootsowa mieszanka muzyki ną koncepcją i radością grania można by ob- amerykańskiej, w której przeważa chropowata dzielić wielokrotnie więcej wydawnictw. Albu- odmiana bluesa z południa USA, z domieszką my te – jak Doctor Velvet, Player i Reform School folku, rhythm’n’bluesa lat 60., poetyckiej alter- Girl – powinny być pozycjami obowiązkowymi natywy spod znaku Toma Waitsa czy też „ba- w płytotece miłośnika dobrej muzyki. Warto giennego” blues-rocka z okolic Louisiany. Od lat dodać, że przez pewien czas był członkiem le- 90. jego kariera z powodzeniem toczyła się na gendarnej kapeli Fabulous Thunderbirds, z któ- Wyspach Brytyjskich, gdzie wydał 5 płyt i zdo- rą nagrał płytę Painted On. był status bluesmana nr 1, co ma odzwiercied- lenie w corocznych, licznych nagrodach British Szkoda, że nie będzie już nowych nagrań Nicka Blues Awards. Sławę przyniosły mu zwłaszcza Currana, cieszę każdą nutką, którą zostawił…. eklektyczne, rewelacyjnie przyjęte albumy: Ech.... Brak słów… Swagger oraz A Bigger Plate of Meat & Potatoes. Sukcesy nagraniowe i trasy koncertowe sprawi- Piotr Łukasiewicz ły, że również za Wielką Wodą zaczęto zauwa- żać wyjątkowość twórczości Iana Siegala.

Przełomowy okazał się rok 2010, kiedy to Sie- gal na fali rosnącej popularności w USA zde- cydował się na podbój ojczyzny bluesa. Pomysł nagrania płyty w bluesowym epicentrum, czy-

120 JazzPRESS, listopad 2012 Ian Siegal – blues i korzenie

li w stanie Mississippi, z czołowymi muzy- Skinny Siegal nie musi nic udowadniać, dzięki kami hill country bluesa okazał się strzałem czemu mamy tu więcej Siegala w Siegalu. Al- w dziesiątkę. Wydana w roku 2011 płyta Skin- bum to połączeniem stylu z pierwszych płyt ny z miejsca podbiła bluesowe listy przebojów z brzmieniami z ostatniej płyty. w USA, zebrała bardzo pozytywne recenzje na całym świecie, czego efektem była nominacja Po podboju Stanów Zjednoczonych przyszedł do Blues Music Awards. W nagraniu tego mate- czas na Polskę. Artysta, wraz z The Mississippi riału uczestniczyli m.in.: Garry Burnside, Du- Mudbloods, czyli braćmi Dickinson i Alvinem wayne Burnside, Robert Kimbrough, Alvin Yo- Younglood Hartem, uświetni jubileuszową edy- ungblood Hart oraz Cody i Luther Dickinson. cję cyklu koncertowego Warsaw Blues Night. Zwłaszcza dwaj ostatni odcisnęli silne piętno Cała ekipa przybędzie do Polski 12 listopada, na brzmieniu albumu. Bracia Dickinson to 2/3 by zagrać jeden koncert w warszawskim klubie North Mississippi Allstars – jednego z najbar- Hybrydy. dziej popularnych jam bandów, kultywujących tradycje hill country bluesa, czyli nurtu, którego Piotr Łukasiewicz znakami firmowymi są R.L. Burnside i Junior Kimbrough. Jest to zespół, którego fanom blu- esa szeroko przedstawiać nie trzeba, wystarczy wspomnieć o nominacjach do Grammy Awar- ds i zdobytych statuetkach Blues Music Awar- ds. Nagrany wspólnie album przesiąknięty jest ciemnym transowym brzmieniem z północnej części Mississippi, ale bez wątpliwości Ian Siegal nadaje tej muzyce nowy wymiar, wprowadzając charakterystyczne dla jego muzyki: unikalny wokal oraz miksowanie licznych wpływów mu- zycznych.

Idąc za ciosem, Siegal wraz z braćmi Dickinson oraz Alvinem Youngblood Hartem zawiązali formację Ian Siegal & The Mississippi Mudblo- ods i grając w tym składzie zdobyli serca fanów bluesa na licznych festiwalach w Stanach i w Europie. W październiku 2012 ukazał się ich kolejny album pt. Candy Store Kid. Ponownie ci sami muzycy, te same wpływy, ale wyraźnie płyta nagrana na większym luzie. Po sukcesie

121 BLUESOWY ZAUŁEK Małoobiektywny bluesowy przegląd płytowy Robert Cray Band, Nothin’ But Love (Provogue) Hard Times, Trio Obok tej płyty po prostu nie można przejść Nieczęsto zdarza mi się pisać recenzje płyt pol- obojętnie. Po pierwsze płytę nagrał „wielki” Ro- skich wykonawców, bo rzeczywiście niewiele bert Cray, po drugie mieliśmy okazję podziwiać jest w naszym kraju wydawnictw, które trafiają koncert Cray’a na Rawie w ramach trasy pro- w mój gust. Jednak od czasu do czasu pojawiają mującej tę płytę, a po trzecie jest to absolutnie się właśnie takie rodzynki jak najnowsza płyta rewelacyjna płyta. akustycznego zespołu Hard Times.

Analizując historię nagrań artysty można wy- Hard Times to wybuchowa mieszanka talentów ciągnąć wniosek, iż różnice między albumami prezentujących odmienne style, a nawet gatun- są stosunkowo nieznaczne. Delikatny gitarowy ki muzyczne. Łukasz Wiśniewski to znakomity blues okraszony wokalem o soulowej barwie to harmonijakarz, wokalista o potężnym głosie oraz znak rozpoznawczy Cray’a. lider bluesowej kapeli Blue Machine. Piotr Grzą- ślewicz to kolega Łukasza z Blue Machine. Jest Jednakże dla miłośników talentu gitarzysty, uznanym, wszechstronnym gitarzystą oscylują- każdy album ma swoją odrębną specyfikę, tre- cym wokół bluesa i jazz–rocka. Marcin Hilaro- ści i zabarwienie. Najnowsza, wydana w sierp- wicz jest gitarowym wirtuozem stylu flamenco. niu 2012 płyta Nothin’ But Love to eksplozja tego, co pamiętamy z płyt artysty nagrywanych Zanim zabrałem się do słuchania usłyszałem w latach 80. Ponownie słyszymy solidną sekcję od Łukasza, że mogę być zaskoczony, bo nie dętą, a kompozycje są jak na Cray’a wyjątkowo jest to płyta bluesowa. Fakt, że niektóre utwory wyraziste. Jego wokal, jak za dawnych lat, prze- pochodzą z „innej bajki”, ale – daj Boże – aby chodzi z ciepłego soulowego śpiewu w nieco na innych polskich płytach mieniących się blu- zabrudzony z lekka zadziorny bluesowy styl. esowymi było tyle bluesa. Na płytę składa się 9 kompozycji z czego 4 to standardy m.in. co- Pod względem kompozycji płyta jest wyjątko- untrowy „Sixteen Tons” i bluesowe „Last Kind wo zwarta i osobiście nie znajduję na niej słab- Words” oraz „Forty Days, Forty Nights”. Aby szych momentów. Począwszy od przebojowego nie było tak łatwo utwory te jedynie nieznacz- wejścia w postaci „(Won’t Be) Coming Home”, nie przypominają oryginały, na każdym odciś- poprzez pełen gitarowych popisów „I’ll Always nięte jest piętno autorskie Hard Times. Remember You”, dynamiczny „Blues Get Off My Shoulder”, a na moim ulubionym, ozdobio- Kompozycje własne muzyków zasługują na nym smyczkami „długasie” „I’m Done Cryin’ szczególną uwagę i dowodzą muzycznej dojrza- kończąc. Robert Cray z zespołem są na prostej łości zespołu. Wielki plus dla Łukasza za „Lum- drodze do kolejnej nagrody Grammy. bago Blues” – zgrabnie skomponowaną i jesz- cze lepiej zaśpiewaną piosenkę – co nie często spotyka się wśród rodzimych muzyków.

122 JazzPRESS, listopad 2012

Silną stroną tej płyty jest jej eklektyczny charak- z jaką muzycy poruszają się w różnych muzycz- ter, wsparty na silnych bluesowych podstawach. nych konwencjach odrzucając rutynę i obdaro- Podobnie jak na koncertach panowie blendują wując słuchacza olbrzymią dawką emocji. elementy bluesa z inspiracjami muzycznymi z różnych stron świata, począwszy od country O każdym z utworów można by napisać osob- poprzez afrykański folk i gorące rytmy muzyki ny tekst ale chciałbym zwrócić uwagę szczegól- hiszpańskiej. Pomimo silnego zróżnicowania nie na „Same Old Blues”, w którym Schulz nie album stanowi solidną całość, która przypad- pozostawia, żadnych wątpliwości co do faktu, nie do gustu wielbicielom szeroko pojętej do- iż zaliczany jest do wąskiego grona najwyżej brej muzyki. cenionych współczesnych gitarzystów blueso- Raphael Wressnig & Alex Schulz, Soul Gift (ZYX wych. Gitarowe, swingujące partie w jego wy- Music) konaniu przenoszą nas w klimatyczne rejony zachodniego wybrzeża Stanów, zapierają dech Często zdarza się, że projekty w których wyjąt- w piersiach, a po zakończeniu pozostawiają kowi muzycy spotykają się, by wspólnie stwo- niedosyt. Mogłyby trwać w nieskończoność. rzyć coś unikalnego kończą się fiaskiem, a efekt jest przeciętny. Wirtuozeria organowa Wressniga odcisnęła silne piętno na większości utworów. Jego swo- Podobne obawy miałem biorąc do ręki wy- bodny, rozimprowizowany styl gry, przesycony dawnictwo znakomitego austriackiego mistrza jazzowymi i bluesowymi klimatami lat 60. i 70., organów Hammonda oraz legendarnego ame- sprawia, że utwory nabierają szczególnej ener- rykańskiego gitarzysty Alexa Schulza, którego gii i lekkości. W połączeniu z gitarą Schultza, maestrię mieliśmy okazję podziwiać rok temu zwłaszcza w utworze „Soul Dressing”, przenosi na koncercie w Polsce. Jeśli dodać znamieni- nas to w zupełnie inny wymiar rzeczywistości. tych gości specjalnych m.in.: Dietra Farr, Tada Robinsona, Kirka Fletchera, Gordona „Sax” Zaproszeni goście nie są bynajmniej ozdobni- Beadle’a i Erica Blooma, to mamy znakomicie kami. Fletcher w gitarowych duetach z Alexem zapowiadający się muzyczny tort pełen smako- Schulzem w „Double Bubble”, soul–bluesowy witych rodzynek. wokal Robinsona w „Go Now” i „Ain’t Nothing Like Real Thing”, ciemny bluesowy głos Dietry Jak wspomniałem na wstępie nieufnie podcho- Farr czy swingujący saksofon Beadle’a to atuty dzę do takich projektów, ale tu od pierwszych godne odrębnych płyt. W tym przypadku two- dźwięków zdałem sobie sprawę, że mam do rzą imponującą całość będącą wyśmienitym so- czynienia z dziełem nietuzinkowym. ulowym prezentem.

Na płytę składa się 14, w większości własnych, Piotr Łukasiewicz kompozycji i kilka pieczołowicie dobranych standardów przyprawionych soulem, bluesem, jazzem, gospel i funky. Uderzająca jest swoboda

123 Sesje jazzowe

1 listopada Jones – perkusja, fortepian; Roy Haynes – perkusja; Ahmed Abdul–Malik – oud; Garvin Bushell – obój, kontrafagot. do 5 listopada 1961 roku John Coltrane wraz z zespołem występował w Nowym Jorku w Vil- 2 listopada lage Vanguard. Po latach te nagrania zebrano w jeden z najlepszych koncertowych zestawów 1956 roku Donald Byrd i nagrali nagrań Johna Coltrane’a – 4 płytowy zestaw w studiu Rudy Van Geldera w Engelwood Cliffs The Complete 1961 Village Vanguard Recordings materiał na album The Young Bloods (Fantasy (Impulse! – IMPD4–232). Records OJCCD 1732–2).

CD1: 1. Dewey Square (Parker) 1. India 2. Dupeltook 2. Chasin’ The Trane 3. Once More 3. Impressions 4. House of Chan 4. Spiritual 5. In Walked George 5. Miles’ Mode 6. Lover Man (Davis, Ramirez, Sherman) 6. Naima Kompozycje Phil Woods , oprócz zaznaczonych. CD2: Muzycy: Donald Byrd – trąbka; Phil Woods – saksofon alto- 1. Brasilia wy; Al Haig – fortepiano; Teddy Kotick – kontrabas; Charlie 2. Chasin’ Another Trane Perslip – perkusja. 3. India 4. Spiritual 3 listopada 5. Softly As In A Morning Sunrise (Hammerstein II, Rom- berg) do 4 listopada 1964 roku Thelonious Monk z ze- CD3: społem grał w Jazz Workshop w San Francisco. 1. Chasin’ The Trane Nagrania ukazały się w postaci dwupłytowego 2. Greensleeves (tradycyjna) 3. Impressions albumu Live At The Jazz Workshop: Complete 4. Spiritual (Columbia C2 38269). 5. Naima CD1: 6. Impressions 1. Don’t Blame Me CD4: 2. Ba–Lue Bolivar Ba–Lues–Are 1. India 3. Well You Needn’t 2. Greensleeves (tradycyjna) 4. Evidence 3. Miles’ Mode 5. Rhythm–A–Ning 4. India 6. Epistrophy 5. Spiritual 7. Hackensack Kompozycje John Coltrane, oprócz zaznaczonych. 8 .Bright Mississippi Muzycy: John Coltrane – saksofony; – saksofon 9. Evidence altowy, klarnet basowy; McCoy Tyner – fortepian; Jimmy 10. Epistrophy Garrison – kontrabas; Reggie Workman – kontrabas; Elvin 11. ‘Round Midnight

124 JazzPRESS, listopad 2012

12. I’m Gettin’ Sentimental Over You 1. Naptown Blues (Montgomery) 13. Memories Of You 2. Exactly Like You (Fields, McHugh) 14. Just You, Just Me 3. Day By Day (Christian, Goodman, Henderson) 15. Epistrophy 4. Hamp’s Blues (Hawes) CD2: 5. Blues For H.G. (Peterson) 1. Blue Monk 6. A Lovely Way To Spend An Evening (Adamson, McHugh) 2. Well You Needn’t 7. Seven Come Eleven (Cahn, Stordahl, Weston) 3. Bright Mississippi Muzycy: Oscar Peterson – fortepiano; – gitara; 4. Bemsha Swing Sam Jones – kontrabas; Bobby Durham – perkusja. 5. ‘Round Midnight 6. Nutty 6 listopada 7. Straight No Chaser 8. Thelonious 1964 roku w studiu Rudy Van Geldera w Engel- 9. Hackensack wood Cliff Grant Green nagrał album Street Of 10. Misterioso 11. Ba–Lue Bolivar Ba–Lues–Are Dreams (Blue Note BLP 4253). 12. Epistrophy 1. I Wish You Love (Trenet) Muzycy: Thelonious Monk – fortepiano; Charlie Rousse 2. Lazy Afternoon (Latouche, Moross) – saksofon tenorowy; Larry Gales – kontrabas; Ben Riley – 3. Street Of Dreams (Lewis, Young) perkusja. 4. Somewhere In The Night (Gordon, Myrow) Muzycy: Grant Green – gitara; Bobby Hutcherson – wibra- 4 listopada fon; Larry Young – organy; Elvin Jones – perkusja. do 11 listopada 1963 roku w studiu Rudy Van 7 listopada Geldera w Engelwood Cliff powstwała płytaIdle Moments Granta Grena (Blue Note BLP 4154). 1968 roku z orkiestrą koncerto-

1. Idle Moments (Pearson) wał na festiwalu w Berlinie. Pamiątką tego kon- 2. Jean De Fleur (Green) certu jest płyta The Dizzy Gillespie Reunion Big 3. Django (Lewis) Band, 20th & 30th Anniversary (MPS Records 4. Nomad (Pearson) MPS 15015). Muzycy: Grant Green – gitara; Joe Henderson – saksofon te- 1. Things To Come norowy; Bobby Hutcherson – wibrafon; Duke Pearson – forte- 2. One Bass Hit piano; Bob Cranshaw – kontrabas; Al Harewood – perkusja. 3. Frisco 4. Con Alma 5 listopada 5. The Things Are Here 6. Theme: Birks Works Muzycy: Dizzy Gillespie – trąbka; Reunion Big Band: Jimmy do 6 listopada 1969 roku Oscar Peterson i Herb Owens, Dizzy Reece, Victor Paz, Stu Haimer – trąbka; Curtis Ellis nagrali wspólnie album Hello Herbie (MPS Fuller, Tom Mcintosh, Ted Kelly – puzon; Chris Woods, Ja- 15040). mes Moody, Paul Jeffery, Sahib Shihakontrabas; Cecil Payne

125 Sesje jazzowe

– saksofon; Mike Longo – fortepian; Paul West – kontrabas; Kompozycje , oprócz zaznaczonych. Candy Finch – perkusja. Muzycy: Art Blakey – perkusja; Donald Byrd – trąbka; – fortepian; Wendell Marshall – kontrabas; Art Taylor, 8 listopada Philly Joe Jones – perkusja, śpiew; Ray Barretto, Victor Gon- zales, Julio Martinez, Sabu Martinez, Chonguito Vincente – konga; bongosy; Fred Pagani – kocioł; Andy Delannoy – 1954 roku Stan Getz nagrywa w czasie koncertu maracasy; Austin Cromer, Hal Rasheed – skandowanie. w Shrine Auditorium w Los Angeles album At The Shrine (Norgran 2000 series). 10 listopada

1. Flamingo (Anderson, Grouya) 2. Lover Man (Davis, Ramirez, Sherman) do 11 listopada 1964 roku trwały nagrania al- 3. Pernod (Mandel) bumu More Blues And The Abstract Truth (Im- 4. Tasty Pudding (Cohn) pulse A 75) Oliviera Nelsona. 5. I’ll Remember April (DePaul, Johnston, Don Raye) 1. Blues And The Abstract Truth (Nelson) 6. Polka Dots And Moonbeams (Burke, Van Heusen) 2. Blues O’Mighty (Hodges) 7. Open Country (Brookmeyer) 3. Theme From Mr. Broadway (Brubeck) 8. It Don’t Mean A Thing (If It Ain’t Got That Swing) (Elling- 4. Midnight Blue (Hefti) ton, Mills) 5. The Critic’s Choice (Nelson) 9. We’ll Be Together Again (Fischer, Laine) 6. One For Bob (Nelson) 10. Feather Merchant (Basie, Mundy, Mundy) 7. Blues For Mr. Broadway (Brubeck) Muzycy: Stan Getz – saksofon tenorowy; Bob Brookmeyer – 8. Goin’ To Chicago Blues (Basie, Rushing) puzon; John Williams – fortepian; Bill Anthony – kontrabas; 9. One For Phil (Nelson) Art Mardigan – perkusja. Muzycy: Olivier Nelson – dyrygent, aranżer; Thad Jones, Danny Moore – trąbka; Phil Woods – saksofon altowy; Phil 9 listopada Bodner – saksofon tenorowy, róg angielski; – saksofon tenorowy; Pepper Adams – saksofon barytonowy; 1958 roku w Nowym Jorku zespół Arta Blakey’a Roger Kellaway – fortepian; – kontrabas; Gra- nagrał materiał wydany pierwotnie przez Blue dy Tate – perkusja. Note w postaci dwu płyt – Holiday For Skins Volume 1 i Volume 2. 11 listopada

Holiday for Skins Volume 1 (BLP 4004) 1. Aghano Tego dnia 1960 roku w Half Note Cafe w No- 2. The Feast wym Jorku zagrał Donald Byrd. Materiał ukazał 3. Mirage się jako At The Half Note Café (Blue Note BLP 4. Lamento Africano 4060 i BLP 4061). Holiday for Skins Volume 2 (BLP 4005) 1. Introduction by Ruth Mason 5. O’Tinde 2. My Girl Shirl (Pearson) 6. Swingin’ Kilts (Bryant) 3. Soulful Kiddy (Byrd) 7. Dinga 4. Child’s Play (Byrd, Pearson) 8. Reflection (Bryant) 5. Chant (Pearson)

126 JazzPRESS, listopad 2012

6. A Portrait of Jennie (Burdge, Robinson) Kompozycje , oprócz zaznaczonych. 7. Cecile (Byrd) Muzycy: Hank Mobley – saksofon tenorowy; Freddie Hub- 8. Jeannine (Brown jr., Pearson) bard – trąbka; Wynton Kelly – fortepian; Paul Chambers – 9. Pure D. Funk (Byrd) kontrabas; Art Blakey – perkusja. 10. Between the Devil and the Deep Blue Sea (Arlen, Koeh- ler) 11. Theme from Mr. Lucky (Mancini) 14 listopada 12. Kimyas (Byrd) 13. When Sunny Gets Blue (Fisher, Segal) W 1964 roku rozpoczęła się w studiu A&R Muzycy: Donald Byrd – trąbka; Pepper Adams – saksofon w Nowym Jorku trwająca do 20 listopada sesja, barytonowy; Duke Pearson – fortepian; Laymon Jackson – w czasie której Chet Baker nagrał płytę Baby kontrabas; Lex Humphries – perkusja. Breeze (Limelight LM 82003).

1. Baby Breeze (Carpenter) 12 listopada 2. Born To Be Blue (Torme, Wells) 3. This Is The Thing (Galper) 1964 roku Larry Young w studiu Rudy Van Gel- 4. I Wish You Love (Beach, Trenet) dera w Engelwood Cliff nagrywa album Into 5. Everything Depends On You (Carpenter, Dunlap, Hines) Somethin’ (Blue Note BLP 4187). 6. One With One (Galper) 7. Pamela’s Passion (Galper) 1. Tyrone 8. The Touch Of Your Lips (Noble) 2. Plaza De Toros (Green) 9. Comin’ Down (Carpenter) 3. Eyes 10. You’re Mine You (Green, Heyman) 4. Backup 11. Sweet Sue, Just You (Harris, Young) 5. Ritha 12. A Taste Of Honey (Marlow, Scott) 6. Ritha (Quartet Version) 13. Think Beautiful (Freeman, Lawrence) Kompozycje Larry Young , oprócz zaznaczonych. Muzycy: Chet Baker – flugelhorn, śpiew; Frank Strozier – Muzycy: Larry Young – organy; Sam Rivers – saksofon teno- saksofon altowy, flet; Phil Urso – saksofon tenorowy; Kenny rowy; Grant Green – gitara; Elvin Jones – perkusja. Burrell – gitara; Hal Galper, Bobby Scott, – forte- pian; Michael Fleming – kontrabas; Charlie Rice – perkusja. 13 listopada

Tego dnia w 1960 roku w studio Rudy Van Gel- 15 listopada dera w Engelwood Cliffs Hank Mobley nagrał album Roll Call (Blue Note BLP 4058). 1957 roku z kwintetem nagrał al-

1. Roll Call bum Soul Junction (Prestige PRLP 7181). 2. My Groove Your Move 1. Soul Junction (Garland) 3. Take Your Pick 2. Woody ‘N’ You (Gillespie) 4. A Baptist Beat 3. Birk’s Works (Gillespie) 5. The More I See You (Gordon, Warren) 4. I’ve Got It Bad (And That Ain’t Good) (Ellington, Webster) 6. The Breakdown 5. Hallelujah (Grey, Robin, Youmans) Muzycy: Red Garland – fortepian; John Coltrane – saksofon

127 Sesje jazzowe

tenorowy; Donald Byrd – trąbka; Arthur Taylor – kontrabas; 7. Black Coffee (Burke, Webster) George Joyner – perkusja. 8. Bye Bye Blackbird (Dixon, Henderson) 9. Michie (Slow) (Winding) 16 listopada 10. Michie (Fast) (Winding) Muzycy: , Jimmy Knepper, Johnny Messner, Ep- hie Resnick – puzon; Paul Faulise; Dick Lieb; Tony Studd – 1958 roku Sonny Clark rozpoczął pracę nad puzon basowy; , Ross Tompkins – fortepiano; Ray albumem Standards. Nagrania zakończyły się Starling – melofon; Bob Cranshaw, Ron Carter – kontrabas; 7 grudnia tego samego roku. Album ukazał się Al Beldini, Sticks Evans – perkusja; Olatunji – konga. w 1998 roku (Blue Note 21283).

1. Blues In The Night (Arlen, Mercer) 18 listopada 2. Can’t We Be Friends (James, Swift) 3. Somebody Loves Me (DeSylva, Gershwin, MacDonald) W paryskiej Olimpii odbył się koncert Johna 4. All Of You (Porter) Coltrane’a i Ericka Dolphy’ego wydany po la- 5. Dancing In The Dark (Dietz, Schwartz) tach jako John Coltrane Quintet Featuring Eric 6. I Cover The Waterfront (Green, Heyman) Dolphy Live In Paris 1961 nakładem Jazzway 7. Blues In The Night (Arlen, Mercer) (LTM 1503). 8. Gee Baby, Ain’t I Good To You (Razaf, Redman) 9. Ain’t No Use (Kirkland, Wyche) 1. Impressions (Coltrane) 10. I Can’t Give You Anything But Love (Fields, McHugh) 2. Blue Trane (Coltrane) 11. Black Velvet (Jacquet, Mundy) 3. (Eckstine) 12. I’m Just A Lucky So And So (David, Ellington) 4. My Favourite Things (Hammerstein II, Rodgers) 13. The Breeze And I (Camarata, Lecuona, Stillman) Muzycy: John Coltrane – saksofony; Eric Dolphy – saksofo- 14. Gee Baby, Ain’t I Good To You v ny, flet; McCoy Tyner – fortepian; Reggie Workman – kontra- Muzycy: Sonny Clark – fortepian; Paul Chambers, Jimmy bas; Elvin Jones – perkusja. Merritt – kontrabas; Wes Landers – perkusja. 19 listopada 17 listopada 1960 roku powstała w Nowym Jorku płyta do 13 grudnia 1960 roku w studio Rudy Van Clarka Terry’ego Color Changes (Candid CJM Geldera w Engelwood Cliffs Kai Winding za- 8009). rejestrował w 4 sesjach materiał na płytę The 1. Blue Waltz (Conn) Incredible Kai Winding Trombonem (Impulse! 2. Brother Terry (Lateef) A3). 3. Fluttin’ And Fluggin’ 4. No Problem (Jordan) 1. Speak Low (Nash, Weill) 5. La Rive Gauche 2. Lil’ Darlin’ (Hefti) 6. Chat Qui Peche (A Cat That Fishes) 3. Doodlin’ (Hendricks, Silver) Kompozycje Clark Terry, oprócz zaznaczonych. 4. Love Walked In (Gershwin, Gershwin) Muzycy: Clark Terry – trąbka, flugelhorn; Jimmy Knepper – 5. Mangos puzon; Julius Watkins – waltornia; Sheldon Powell – sakso- 6. Impulse (Winding)

128 JazzPRESS, listopad 2012

fon tenorowy, flet; Yusef Lateef – saksofon tenorowy, flet, 22 listopada obój; Tommy Flanagan – fortepian; Joe Benjamin – kontra- bas; Ed Shaughnessy – perkusja. do 23 listopada 1958 roku Ella Fitzgerald nagry- 20 listopada wała materiał, który ukazał się jako Ella Swings Lightly (Verve Records MG V 4021).

1957 roku Jimmy Smith nagrał płytę Lonesome 1. Little White Lies (Donaldson) Road (Blue Note (J) TOCJ 1615). 2. You Hit The Spot (Gordon, Revel) 1. Margie (Conrad, Davis, Robinson) 3. What’s Your Story Morning Glory? (Lawrence, Webster, 2. Lonesome Road (Austin, Shilkret) Williams) 3. I Want A Little Girl (Mencher, Moll) 4. Just You, Just Me (Greer, Klages) 4. Diane (Pollack, Rapee) 5. As Long As I Live (Arlen, Koehler) 5. Blue Lou (Mills, Sampson) 6. Teardrops From My Eyes (Toombs) 6. Love Is Here To Stay (Gershwin, Gershwin) 7. Gotta Be This Or That (Skylar) 7. Danny Boy (Weatherly) 8. Moonlight On The Ganges (Myers, Wallace) 8. Taking A Chance On Love (Duke, Fetter, Latouche) 9. My Kinda Love (Alter, Trent) Muzycy: Jimmy Smith – organy; Eddie McFadden – gitara; 10. Blues In The Night (Arlen, Mercer) Donald Bailey – perkusja. 11. If I Were A Bell (Loesser) 12. You’re An Old Smoothie (Brown, DeSylva, Whiting) 21 listopada 13. Little Jazz (Eldridge, Harding) 14. You Brought A New Kind Of Love To Me (Fain, Kahal, Norman) do 24 listopada 1988 roku w Gimmick Studio 15. Knock Me A Kiss (Jackson, Razaf) w Yerres we Francji Barney Willen nagrywa al- 16. 720 In The Books (Adamson, Savitt, Watson) bum Wild Dogs Of The Ruwenzori (IDA Re- Muzycy: Ella Fitzgerald – śpiew; Marty Paich Dek–Tette Or- cords – IDA 020). chestra, Don Fagerquist, Al Porcino – trąbka, Bob Enevold- 1. Port Of Spain Shuffle (trad., aranżacja Wilen) sen – saksofon tenorowy, puzon; Vince De Rosa – waltornia; 2. Oh Johnny # 1 (trad., aranżacja Wilen) John Kitzmiller – tuba, Bud Shank – saksofon altowy; Bill 3. By The Lake (Jean–Marie) Holman – saksofon tenorowy; Med Flory – saksofon baryto- 4. Wild Dogs Of The Ruwenzori (Wilen) nowy; Lou Levy – fortepiano; Joe Mondragon – kontrabas; 5. Little Lu (Rollins) Mel Lewis – perkusja. 6. Auburn Prive (Everett) 7. Poinciana (Simon) 23 listopada 8. Pauline Extended (Wilen) 9. Mama Ines (Grenet) 10. Grixy And Scurt (Wilen) 1986 roku w klubie Carlos 1 w Nowym Jorku 11. La Danse De Marie (del Fra) Billy Bang zagrał koncert wydany na płycie Live 12. I Need A Man (trad., aranżacja Wilen) At Carlos 1 (Soul Note 121136-1). 13. Oh Johnny # 2 (trad., aranżacja Wilen) 1. Thank You Ma’am uzycy: – saksofony; Alain Jean–Marie – forte- 2. Sinawe Mandelas pian; Riccardo Del Fra – kontrabas; Sangoma Everett – per- 3. Sad Song kusja; Henri Guedon – instrumenty perkusyjne.

129 Sesje jazzowe

4. Abuella 26 listopada 5. Rainbow Gladiator 6. Going Through 1961 roku w studiu Rudy Van Geldera w En- Kompozycje Billy Bang . gelwood Cliff Ike Quebec nagrał album Heavy Muzycy: Billy Bang – skrzypce, klawesy; Roy Campbell – Soul (Blue Note BLP 4093). trąbka; Oscar Sanders – gitara; William Parker – kontrabas; Zen Matsuura – perkusja; Thurman Barker – marimba, in- 1. Acquitted (Quebec) strumenty perkusyjne; Eddie Conde – konga. 2. Just One More Chance (Coslow, Johnston) 3. Que’s Dilemma (Quebec) 24 listopada 4. Brother, Can You Spare A Dime? (Gorney, Harburg) 5. The Man I Love (Gershwin, Gershwin) 1969 roku w Jazzhus Montmartre w Kopen- 6. Heavy Soul (Quebec) 7. I Want A Little Girl (Mencher, Moll) hadze Bill Evans zagrał koncert wydany jako 8. Nature Boy (Ahbez) Jazzhouse (Milestone M 9151). 9. Blues For Ike (Reinhardt, Roach) 1. How Deep Is the Ocean? (Berlin) Muzycy: Ike Quebec – saksofon tenorowy;, Freddie Roach – 2. How My Heart Sings (Zindars) organy; Milt Hinton – kontrabas; Al Harewood – perkusja. 3. Goodbye (Jenkins) 4. Autumn Leaves (Kosma, Mercer, Prevert) 27 listopada 5. California, Here I Come (DeSylva, Jolson, Meyer) 6. A Sleepin‘ Bee (Arlen, Capote) do 4 grudnia 1973 roku Gabor Szabo i Paul 7. Polka Dots and Moonbeams (Burke, Van Heusen) Desmond w studiu Rudy Van Geldera w Engel- 8. Stella by Starlight (Washington, Young) 9. Five (Theme) (Evans) wood Cliff nagrali album Skylark (CTI 6039). Muzycy: Bill Evans – fortepian; Eddie Gomez – kontrabas; 1. Take Ten (Desmond) Marty Morell – perkusja. 2. Romance De Amor (trad.) 3. Was A Sunny Day (Simon) 25 listopada 4. Music For A While (Purcell) 5. Skylark (Carmichael, Mercer) 1974 roku i nagrali album 6. Indian Summer (Dubin, Herbert) Gabor Szabo – gitara; Paul Desmond – saksofon altowy; Motoring Along (Sonet SNTF 684). Gene Bertoncini – gitara; Bob James – fortepian; fortepiano 1. Stockholm – L.A. (Cohn) elektryczny; Ron Carter – kontrabas; Jack DeJohnette – per- 2. My Funny Valentine (Rogers, Hart) kusja; Ralph MacDonald – instrumenty perkusyjne; George 3. Yardbird Suite (Parker) Ricci – wiolonczela. 4. Motoring Along (McGriff) 5. Fallin’ (Cohn) 28 listopada 6. What The World Needs Now (Bacharach, David) Muzycy: Al Cohn, Zoot Sims – saksofon; Horace Parlan – for- 1952 roku Lester Young spotkał się w Nowym tepian; Hugo Rassmussen – kontrabas; Sven Erik Noregaard – perkusja. Jorku z muzykami zespołu Oscara Petersona. Powstał album Lester Young With The Oscar Pe-

130 JazzPRESS, listopad 2012

terson Trio (EMI Columbia 33c 9001). 7. Sweet & Lovely (Daniels, Arnheim, Tobias) 8. Blue Monk 1. Ad Lib Blues (Peterson, Young) 9. Epistrophy (incomplete) (Clarke, Monk) 2. I Can’t Get Started (Duke, Gershwin) Kompozycje Thelonious Monk, oprócz zaznaczonych. 3. Just You, Just Me (Greer, Klages) Muzycy: Thelonious Monk – fortepian; John Coltrane – sak- 4. Almost Like Being In Love (Lerner, Loewe) sofon tenorowy; Ahmed Abdul –Malik – kontrabas; Shadow 5. Tea For Two (Caesar, Youmans) Wilson – perkusja. 6. There Will Never Be Another You (Gordon, Warren) 7. (Back Home Again In) Indiana (Hanley, MacDonald) 30 listopada 8. On The Sunny Side Of The Street (Fields, McHugh) 9. Star Dust (Carmichael, Parish) 10. I’m Confessin’ (That I Love You) (Daugherty, Neiburg, 1956 roku John Coltrane i Tadd Dameron na- Reynolds) grali album Mating Call (Prestige PRLP 7070). 11. I Can’t Give You Anything But Love (Fields, McHugh) 1. Mating Call 12. These Foolish Things (Remind Me Of You) (Link, Marvell, 2. Gnid Strachey) 3. Soultrane 13. (It Takes) Two To Tango (Hoffman, Manning) 4. On A Misty Night Muzycy: Lester Young – saksofon tenorowy, śpiew (13); 5. Romas Oscar Peterson – fortepian; Barney Kessel – gitara; Ray 6. Super Jet Brown – kontrabas; J. C. Heard – perkusja. Kompozycje Tadd Dameron. Muzycy: Tadd Dameron – fortepian; John Coltrane – sakso- 29 listopada fon tenorowy; John Simmons – kontrabas; Philly Joe Jones – perkusja. 1957 roku w Carnegie Hall w Nowym Jorku odbył się koncert Thanksgiving Jazz. Wystąpiło wiele gwiazd, w tym między innymi Billie Holi- Opracowano na podstawie www.jazzdisco.org, day, Ray Charles, Sonny Rollins i wielu innych. www.discogs.com, www.allmusic.com, Dwa sety zagrał kwartet Theloniousa Monka www.allaboutjazz.com, www.jazzdiscography.com, Wikipedia, stron muzyków oraz kolekcji redaktorów z gościnnym udziałem Johna Coltrane’a. Wy- JazzPRESS. danie tego cudem odnalezionego w archiwach Voice Of America materiału w 2005 roku było wydawniczą sensacją Thelonious Monk Quartet with John Coltrane at Carnegie Hall (Blue Note – 0946 3 35174 2 4, Thelonious Records – 0946 3 35174 2 4).

1. Monk’s Mood 2. Evidence 3. Crepuscule With Nellie 4. Nutty 5. Epistrophy (Clarke, Monk) 6. Bye–Ya

131 Redakcja Redaktor naczelny: Ryszard Skrzypiec – Wszystkie materiały w numerze objęte są licencją [email protected] Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie nieko- Rafał Garszczyński – [email protected] mercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska, to zna- Maciej Nowotny – [email protected] czy, że wolno je kopiować i rozpowszechniać, jednak Szymon Gołąb – [email protected] należy oznaczyć w sposób określony przez Twórcę lub Jerzy Szczerbakow – [email protected] Licencjodawcę, nie wolno używać do celów komer- Roch Siciński – [email protected] cyjnych i nie wolno zmieniać, przekształcać ani two- Jacek Wróbel – [email protected] rzyć nowych dzieł na podstawie tego utworu. Aleksandra Nowosad – [email protected] Z tekstem licencji można zapoznać się na stronie » Piotr Wickowski – [email protected] Piotr Wojdat – [email protected] Kacper Pałczyński – [email protected] Piotr Łukasiewicz Łukasz Pura Kuba Bąk Adiustacja Emilia Skrzypiec – [email protected] Skład i opracowanie graficzne Beata Wydrzyńska – [email protected]

Skład na czytniki Stanisław Frankowski – [email protected]

Zdjęcia Bogdan Augustyniak, Krzysztof Wierzbowski, Rafał Garszczyński, Piotr Gruchała, Piotr Kaczmarczyk Zdjęcia nie opisane nazwiskiem autora pochodzą z materiałów prasowych muzyków i organizatorów koncertów.

Wydawca

© Fundacja Popularyzacji Muzyki Jazzowej EuroJAZZ Adres redakcji: 02-582 Warszawa ul. Wiktorska 88 m. 22 ISSN 2084-3143 Od stycznia ukazały się: JazzPRESS, listopad 2012

STYCZEŃ 2012 LUTY 2012 MARZEC 2012

KWIECIEŃ 2012 MAJ 2012 CZERWIEC 2012

LIPIEC 2012 WRZESIEŃ 2012 PAŹDZIERNIK 2012